Naga Markets



waluty eur usd gbp jpy

29.09.2013

Witam serdecznie i zapraszam na cotygodniowy przegląd rynku Forex.

Miniony tydzień to przede wszystkim wskazania PMI z Europy, które wypadły mieszanie – PMI wytwórców poniżej oczekiwań – choć w większości powyżej 50.0. Z istotnych rozczarowań mieliśmy bilans handlowy Nowej Zelandii, znacznie poniżej oczekiwań -1191 mln wobec spodziewanych -722 mln dolarów oraz rachunek bieżący UK (-13,0 mld vs -11,2 mld exp).

Istotnym elementem ubiegłego tygodnia były wystąpienia oficjeli z banków centralnych. Głównie uwagę zwróciły wypowiedzi przewodniczącego Fed New York, Wiliama Dudley’a, oraz Richarda Fisher’a z Dallas Fed. Pierwszy mówił, że fundamenty umacniają się, a gospodarka rośnie, jednak wolniej niż zakładano. Stwierdził także, że chciałby ujrzeć lepsze dane, które utwierdziłyby go w przekonaniu, że decyzja o rozpoczęciu zwijania jest słuszna. Fisher z kolei oświadczył, że wycofanie się ze zwijania we wrześniu podważa wiarygodność Fed i jego instrukcji wyprzedzających i że jego zdaniem to zaufanie zostało właśnie nadszarpnięte.

W czwartek przemawiał członek rady Fed z prawem głosu w FOMC, pan Jeremy Stein. Na koniec swojego wywodu odniósł się do kwestii zwijania i polityki komitetu. Przyznał otwarcie, że głosował za utrzymaniem obecnego poziomu skupu aktywów i dodał, że popiera przede wszystkim wysiłki komitetu mające na celu stworzenie sprzyjających warunków w polityce monetarnej dla wzrostu gospodarczego i poprawy na rynku pracy.  Zaznaczył też, że przewodniczący Bernanke przedstawił  w czerwcu zarys planu zakończenia QE i wtedy Stein również opowiadał się za zwijaniem we wrześniu. Jednak to, czy zwijanie rozpocznie się we wrześniu, czy nieco później – zdaniem Steina – nie ma w praktyce dużego znaczenia, a różnica w wartości zakupionych aktywów będzie niewielka. Jeremy Stein zasugerował również, że dobrym rozwiązaniem mogłoby być związanie decyzji o zmianach QE w konkretnej wysokości ze zmianami stopy bezrobocia o określoną wartość (np. 0.1%).

W piątek natomiast prezes Kansas City Fed, Esther George, podkreśliła, że FOMC do niczego nie zobowiązał się w czerwcu, a polityka komitetu nie może opierać się na oczekiwaniach rynku. Wskazała, że oceny członków komitetu odnośnie kondycji gospodarczej różnią się, mimo decyzji o utrzymaniu QE w niezmienionej formie i dodała, że sama głosowała za zwijaniem QE. Stwierdziła, że “mapa drogowa” przedstawiona przez przewodniczącego Bernanke w czerwcu jest wciąż aktualna, jednak ona sama również chciałaby ujrzeć dobre dane mogące potwierdzić, że decyzja o zwijaniu jest słuszna. Szefowa KC Fed zwróciła także uwagę na fakt, że rozczarowanie rynku może wpłynąć niekorzystnie na wiarygodność i przewidywalność polityki monetarnej. W swojej ocenie wskaźników gospodarczych wnioskuje, iż inflacja odbija od dna i będzie zmierzała w kierunku średnioterminowego celu Fed, choć wciąż do tego celu sporo brakuje. Podkreśliła także znaczącą poprawę na rynku pracy w stosunku do ubiegłego roku oraz ożywienie na rynku mieszkaniowym.

Również w piątkowym wystąpieniu pan Charles Evans z Chicago Federal Reserve obwieścił, że FOMC może się wstrzymać ze zwijaniem nawet do początku 2014 roku. Przyznał, że decyzja podjęta na wrześniowym spotkaniu była trudna, a komitet był podzielony. Z drugiej strony, dodał, program QE3 od początku był otwarty, a jego ograniczenie lub zakończenie z założenia miało się opierać na bieżących decyzjach Fed.

Nadchodzący tydzień będzie pierwszym tygodniem października, przez co w planach mamy potężny ładunek znaczących danych. Warto także wspomnieć o kwestii, która zdominuje zapewne całe tło przyszłego tygodnia, a mianowicie “debt ceiling”, “obamacare” i “government shutdown”. Jak pisze prasa dzisiaj, republikanom w kongresie udało się odsunąć ustawę zdrowotną Obamy o rok – teraz zmianę musi zaakceptować zdominowany przez demokratów senat. Jest to o tyle istotne, że zmiana ta była postulowana przez republikanów jako jeden z warunków podwyższenia limitu zadłużenia administracji stojącej na skraju bankructwa. Głównym tematem jednak będzie możliwe bankructwo Stanów Zjednoczonych, z powodu rozrzutnej polityki administracji, której wydatki sięgnęły już ustawowego progu zadłużenia. Inwestorzy ze skupieniem śledzić powinni poczynania republikanów i demokratów w niekończącej się przepychance o ustępstwa na ostrzu noża. Jeśli do połowy października nie uda im się dojść do porozumienia, wtedy rządowi US może zabraknąć pieniędzy na regulowanie bieżących zobowiązań.

Więcej w artykule: Biały dom na krawędzi bankructwa.

Drugą sprawą leżącą gdzieś na drugim planie będzie formowanie koalicji w Niemczech. Generalnie rynki mało przejmują się tymi informacjami, gdyż sytuacja wydaje się być przewidywalna – mały koalicjant Merkel nie przekracza progu wyborczego i CDU/CSU tworzy wielką koalicję z SPD. Wydaje się, że nie ma tu wiele miejsca na zaskoczenie.

W poniedziałek dane będą raczej umiarkowane. W nocy z niedzieli na poniedziałek Azja i Australia publikują różnorakie odczyty gospodarcze, m.in.: HSBC PMI producentów z Chin, produkcja przemysłowa oraz sprzedaż detaliczna z Japonii, czy nastroje biznesowe z Nowej Zelandii.

W ciągu dnia natomiast mamy: sprzedaż detaliczną w Niemczech, CPI z Eurostrefy oraz PKB Kanady.

Wtorek, pierwszy dzień października, zacznie się świętem utworzenia Chińskiej Republiki Ludowej, które potrwa aż do końca tygodnia. Zatem rynki w nocy mogą być mniej płynne niż zazwyczaj.

Mimo to, w nocy z poniedziałku na wtorek nie zabraknie wydarzeń gospodarczych. Pierw Japonia opublikuje serię wskaźników ekonomicznych, by następnie ukazał się chiński PMI w wydaniu rządowym. Kolejnym punktem programu będzie Australia i decyzja odnośnie polityki monetarnej tamtejszego Reserve Bank.

W ciągu dnia ujrzymy sporo danych. Przede wszystkim PMI producentów ze strefy euro, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii oraz Włoch, a także (popołudniu) ze Stanów Zjednoczonych. Włochy, Niemcy i Unia Europejska opublikują także dane o bezrobociu. Zarówno aktywność gospodarcza w strefie euro oraz w US znacząco się poprawiła, możemy spodziewać się dobrych odczytów z niewielkim ryzykiem, że inwestorzy się rozczarują.

W środę nad ranem Australia znów wykaże ważne dane, w tym: dynamikę pozwoleń na budowę oraz bilans handlowy. Następnie, od rana, liczne dane z Europy, m.in: zmiana w obrębie liczby bezrobotnych w Hiszpanii, a także PMI w budownictwie w UK. Odczyty europejskie zwieńczy w porze lunchu decyzja Europejskiego Banku Centralnego o stopach procentowych i polityce monetarnej odnośnie wspólnej. ECB obecnie stoi w rozkroku, ponieważ widać w wypowiedziach prezesa Mario Draghi’ego oraz w instrukcjach wyprzedzających wyraźną chęć luzowania wspieraną przez słabą wciąż akcję kredytową, a z drugiej strony dobre dane napływające z gospodarki w ostatnim czasie wytrącają Draghi’emu argument z ręki. Ogólnie spodziewana jest kontynuacja dotychczasowego tonu i linii banku oraz powtórzenie instrukcji wyprzedzających , iż stopy procentowe miają być niskie przez dłuższy czas, a polityka monetarna dopasowana do sytuacji.

Zaraz po oświadczeniu ECB, a przed konferencją prasową banku, ukaże się odczyt ADP NFP (szacunkowa dynamika etatów w sektorze pozarolniczym), jako że jest to pierwszy tydzień miesiąca i w piątek opublikowany zostanie comiesięczny raport NFP.

Wieczorem natomiast przemówienie wygłoszą dwie ważne postacie komitetu FOMC, pan Eric Rosengren (Fed Boston) oraz sam przewodniczący FOMC, pan Ben Bernanke. Jego przemówienie prawdopodobnie skupione będzie na kiepskim stanie finansów US, progu zadłużenia (“debt ceiling”) oraz przepychance wśród legislatorów.

W czwartek powtórka z PMI, tym razem w sektorze pozaprodukcyjnym (Chiny i US) oraz usługowym (Włoch, Hiszpania, UK, strefa euro). Podkreślić należy, iż w czwartek świętować będą nie tylko Chiny, ale też Niemcy, toteż rano obroty i płynność stać będą zapewne na niskich poziomach. Poza PMI, do południa, planowany jest odczyt dynamiki sprzedaży detalicznej w strefie euro, a także aukcje obligacji francuskich oraz hiszpańskich. Zapowiada się więc ciężka sesja londyńska. Popołudniu ze Stanów Zjednoczonych nadejdą tradycyjnie czwartkowe wnioski o zasiłki dla bezrobotnych (tygodniowe), wspomniany już PMI oraz zamówienia w przemyśle. Natomiast na koniec dnia przemówi pan Jerome Powell z komitetu FOMC.

Piątek nie będzie wcale lżejszy od czwartku. Przypomnę tylko, że w dalszym ciągu świętować będą Chińczycy.

Nad ranem, w piątek, zakończy się posiedzenie rady monetarnej Banku Japonii (BOJ) i odbędzie się konferencja prasowa. BOJ ostatnim razem uznał, że sytuacja gospodarcza uległa poprawie dzięki stymulacji monetarnej. Możemy spodziewać się także wzmianki o działaniach w związku z podwyżką podatków od sprzedaży. Na ten moment, skoro stymulacja działa, nie należy spodziewać się znaczących kroków ze strony banku.

Popołudniu z kolei czeka nas dynamika etatów w sektorze pozarolniczym w US (tzw. Non-farm Payrolls), odczyt stopy bezrobocia w US, a także przemowy panów Dudley’a oraz Stein’a z FOMC. Zapewne wystąpienia obu panów utrzymane będą w podobnym tonie, jak te z poprzedniego tygodnia, jednak mogą pojawić się pewne nowości związane z licznymi danymi planowanymi na ten tydzień. Ponieważ gospodarka US ożywa, rynki oczekują raczej dobrych danych z rynku pracy. Dotyczy to nie tylko środowego ADP oraz czwartkowych wniosków o zasiłki, ale przekłada się to także na oczekiwania dotyczące NFP i stopy bezrobocia.

 —



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here