Naga Markets



W zeszłym miesiącu rozpocząłem nowy cykl dla czytelników Comparic.pl, w którym omówiłem trzy mniej popularne surowce, których nie analizuję regularnie na łamach portalu. Dziś czas na kontynuację serii, a swoją uwagę skupię na bawełnie, miedzi oraz cukrze. Handel na wszystkich omawianych instrumentach umożliwia TMS Brokers.


Bawełna

Cena bawełny zanotowała swój rekordowy odczyt 30 maja, sięgając najwyższych wartości sprzed 4 lat. Od tego dnia rynek „świeci się” głównie na czerwono, notując spadek o blisko 20 USD za funt, czyli niemal 20%.

Jako główny powód zmiany tendencji eksperci wskazują wysoką produkcję oraz napięcia polityczne. Wielkość wyprodukowanej bawełny na świecie jest większa niż zakładały pesymistyczne prognozy z początku sezonu, w ciągu ostatniego miesiąca wzrosła o 1,4 miliona (ze 120,5 do 121,9 miliona bali). Wbrew oczekiwaniom, uprawom w kluczowych regionach Stanów Zjednoczonych (wzdłuż rzeki Missisipi) nie zaszkodził sztorm Gordon. W przypadku huraganu Florence zagrożenie nie było tak duże, ponieważ objęty ostrzeżeniem region odpowiadał jedynie za 8% krajowej produkcji. Na rynku bawełny również słychać echa amerykańsko-chińskiej wojny handlowej. Chiny (swoją drogą, największy producenta na świecie) w 2017 roku importowały najwięcej,j bo niemal 18% amerykańskiej bawełny. Na skutek rosnącego napięcia Pekin zdecydował się na ograniczenie zakupów.  Rynek również obawia się o wielkość zakupów jednego z największych importerów bawełny na świecie – Turcji. Z powodu drastycznej wyprzedaży liry, rosnącej inflacji i izolacji politycznej – może ona znacząco spaść w tym sezonie.

Z punktu widzenia analizy technicznej, na wykresie dziennym widać spadkową formację głowy z ramionami. Zasięg co prawda został już częściowo zrealizowany, ale impet impulsów spadkowych pozwala podejrzewać, że bessa jeszcze chwilę potrwa.

Rys.1 Wykres cen bawełny w ujęciu dziennym.

Cukier

Ostatnie tygodnie na rynku cukru to prawdziwy roller-coaster. Pierwsza połowa miesiąca to kontynuacja wzrostów zapoczątkowanych jeszcze pod koniec sierpnia. W skali długoterminowej, patrząc z perspektywy trwającej 2 lata bessy, ruch w górę w zasadzie był niezauważalny. Miał on jednak istotne uzasadnienie fundamentalne – farmerzy uprawiający trzcinę cukrową w Brazylii, coraz częściej decydują się na wykorzystanie ich w produkcji biopaliw niż cukru, na którym panuje wyraźna nadpodaż.

Rynek od kilku lat zmaga się z niedopasowaniem popytu i podaży na rynku. Mimo, że światowa konsumpcja rośnie średnio w ostatnich latach o 1,4 %, to jest to wartość o 0,3% niższa niż dekadę temu. Oczywiście jest to powód do dumy dla organizacji popularyzujących zdrowy tryb życia, ale zdecydowanie odmienne nastroje mają producenci trzciny cukrowej i właściciele cukrowni.  W perspektywie długoterminowej, pamiętajmy również o zniesieniu we wrześniu 2017 roku systemu kwot cukrowych w Unii Europejskiej, która jest istotnym graczem na rynku światowym. Co więcej, tegoroczny rekordowy sezon w Indiach przesunie prawdopodobnie ten kraj na lidera światowej produkcji. Należy więc sobie zadać fundamentalne pytanie, czy cukier czeka nieunikniony koniec, czy może jednak prawa ekonomii zadziałają, wykorzystując zasadę: „kupuj kiedy jest tanio”.  A tanio niewątpliwie jest, ponieważ cały czas balansujemy w okolicach 10letnich minimów.

Rys 2. Nadwyżka produkcji cukru na świecie (niebieski) vs zapasy. Źródło: www.usda.gov

Z technicznego punktu widzenia, wspomniany gwałtowny wzrost można uznać realizowanie zysków z pozycji krótkich. Na wykresie zaznaczyłem zacieśniający się coraz bardziej zasięg notowań cukru na wykresie miesięcznym, który pozwala sądzić, że wkrótce rynek obierze nowy długoterminowy kierunek.

Rys.3 Wykres cen cukru w ujęciu miesięcznym.

Miedź

Jak zauważa wielu ekspertów, rynek miedzi jest odbiciem lustrzanym stanu chińskiej gospodarki. Nic dziwnego, że wraz z narastającym napięciem wokół wojen handlowych tracą na tym jej notowania. Jednak co może dziwić, to fakt, że w obliczu eskalacji konfliktu, nałożenia kolejnych 10 -procentowych ceł na chińskie produkty i groźby ich podniesienia, rynek zanotował „zielony” miesiąc. Pomimo, że był to zdecydowanie największy krok w dotychczasowej wojnie handlowej, inwestorzy wyraźnie nie doceniają jego konsekwencji lub też uważają, że zostały one już zdyskontowane.

Podobnie jak w przypadku cukru, trudno szukać przesłanek fundamentalnych dla tak silnego odreagowania. Według danych chińska gospodarka kontynuuje spowolnienie, notując spadek sprzedaży, spadek miejsc pracy i wyższe ceny. Zewnętrzne czynniki także nie pomagają Państwu Środka. Średnia ważona odczytów PMI dla głównych partnerów handlowych Chin spadła we wrześniu, po raz piąty z rzędu.

Rys.4 Wykres cen miedzi w ujęciu dziennym.

Z technicznego punktu widzenia nawet uwzględniając wrześniowe wzrosty, nie ma mowy o zmianie tendencji. Obecny poziom wydaje się być dobrym miejscem do rozważenia pozycji krótkich.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here