Naga Markets



Przed wyborami w USA przygotuj plan inwestycyjny. Komentuje Tomasz JaroszekWedług danych sondażowych Joe Biden wyprzeda Donalda Trumpa w wyścigu o fotel prezydenta o co najmniej 7 punktów procentowych. To właśnie we wtorek, 3 listopada 2020 roku, Amerykanie udadzą się do urn, żeby wyrazić poparcie dla jednego z kandydatów, a cały świat inwestycyjny z zapartym tchem będzie czekał na wyniki tego starcia. Tomasz Jaroszek, autor bloga Doradca.tv i współautor książki Śladami Warrena Buffetta, w rozmowie z Comparic.pl dzielił się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi wyborów prezydenckich w USA oraz prognozami, jak mogą one wpłynąć na rynki.

  • Zdaniem Tomasza Jaroszka nie warto skupiać się na sondażach, które całkowicie nie sprawdziły się podczas ostatnich wyborów w Stanach Zjednoczonych
  • Decyzje inwestycyjne związane z rynkiem USA w czasach wyborów jego zdaniem lepiej opierać na własnej analizie
  • Sprawdzi się lepiej niż preferencje wyborcze, czy też medialne doniesienia
  • Z Tomaszem Jaroszkiem możesz spotkać się już w tym miesiącu podczas konferencji Gamedev Inwestor, która odbędzie się 14 listopada 2020 r.

Donald Trump vs Joe Biden. Kto wygra?

Sondaże pokazują, że Joe Biden ma przewagę w stanach, w których to Trump w 2016 roku był faworytem. Mowa tu m.in. o Pensylwanii, Florydzie, Arizonie, Wisconsin, Michigan i Karolinie Północnej. W przypadku sondażu ABC / Washington Post na Florydzie niewielką przewagę (50 – 48 proc.) ma Donald Trump.

Te artykuły również Cię zainteresują

Wygrana Bidena jest aktualnie bardziej prawdopodobna i będzie pozytywna dla aktywów ryzykownych, negatywnie wpływając na kurs dolara z mocniejszym efektem w przypadku przejęcie przez Demokratów kontroli w Senacie, informowali analitycy TMS Brokers w najnowszym raporcie aktualizującym prognozy walutowe domu maklerskiego.

Co 4 lata cały świat inwestycyjny śledzi z zapartym tchem prezydenckie wybory w USA, jednak w tym roku tło wyborów jest zbliżone do czasów kryzysowych, takich jak chociażby w 2008 roku, gdy upadał Lehman Brothers. Chociaż to są kryzysy o zupełnie innym podłożu, to jednak najważniejsza wyborcza obietnica to tak naprawdę strategia wyciągania kraju z kłopotów – zarówno w kontekście szalejącej tam pandemii, jak i olbrzymich problemów gospodarczych. Sytuacja jest podobna gospodarczo, jednak nieco inne są giełdowe realia – komentował Tomasz Jaroszek z Doradca.tv.

Indeksy są dzisiaj bardzo wysoko, dzięki gigantycznym spółkom technologicznym i ogromnemu wsparciu banku centralnego. Tak naprawdę wiemy na pewno dwie rzeczy: niezależnie od tego kto wygra wybory, będzie musiał się zmierzyć z bardzo poważnym kryzysem za swojej kadencji i jak zawsze w okresie wyborczym można spodziewać się większej zmienności na rynku.

Zobacz również: 5 teorii, dlaczego akcje rosną skoro jest kryzys?

Donald Trump wesprze Wall Street?

Już na długo przed wyborami mówiło się o tym, że utrzymanie przez Trumpa fotelu prezydenta będzie korzystnie odebrane przez rynek akcji. Urzędujący prezydent był bardzo hojny dla Wall Steet, obniżając między innymi podatki korporacyjne oraz naciskając na Rezerwę Federalną w zakresie niskich stóp procentowych.

Najprostsze prognozy zakładają więc, że w momencie, gdy fotel po Trumpie przejmie Joe Biden, Wall Street może tracić w pierwszej, krótkoterminowej reakcji. Sam Joe Biden jako przedstawiciel Demokratów może chcieć zwiększać obniżone w ostatnich latach podatki, co na pewno nie zostanie pozytywnie odebrane przez rynek.

– Wydaje się, że nie mamy tu dylematu z 2016 roku, gdy można było mieć obawy o brak doświadczenia politycznego Trumpa jako kandydata. W swojej kadencji był dla Wall Street bardzo hojnym prezydentem obniżając podatki największym korporacjom i naciskając na FED w kontekście utrzymania niskich stóp procentowych i ciągłego stymulowania rynków. Z kolei Biden jest bardzo doświadczonym politykiem, którzy już sprawował urząd wiceprezydenta u boku Baracka Obamy. Nie ma zatem obaw, że któryś z kandydatów nie zna politycznych realiów. Inwestorzy mogą mieć co najwyżej obawy o potencjalnie wyższe podatki zapowiadane przez Bidena – twierdzi Jaroszek.

Zobacz również: Nie zostaniesz drugim Warrenem Buffettem, twierdzi Tomasz Jaroszek

Ufaj własnej analizie, a nie sondażom wyborczym

Chociaż Donald Trump w sondażach wyborczych przegrywa z Joe Bidenem, a w ostatnich dniach przed głosowaniem przegrana ta zaczęła się znacznie powiększać, to podobny scenariusz był obserwowany w 2016 roku. Wtedy również sondaże dawały wygraną Hillary Clinton, ostatecznie jednak wynik końcowy był całkowicie inny.

Zdaniem Tomasza Jaroszka inwestor nie powinien w związku z tym skupiać się na sondażach, które ponownie mogą być dalekie od prawdy, a na swojej własnej analizie i ocenie rynku pod kątem spółek i instrumentów posiadanych we własnym portfelu.

Wydaje się, że największym przegranym wyborów 4 lata temu były… firmy zajmujące się wyborczymi sondażami. Inwestorzy nauczeni doświadczeniem będą czekać na ostateczne potwierdzenie wyników, ponieważ w poprzednich wyborach przewaga w sondażach Hillary Clinton była bardzo wyraźna, a kompletnie nie przełożyło się to na końcowy wynik – wyjaśnia autor bloga Doradca.tv.

Amerykański rynek jest bardzo transparentny. Możemy sprawdzić kto i jak finansował kampanie konkretnych kandydatów, jakie projekty ustaw stoją za obietnicami, a niekiedy nawet jakie są koszty danych reform itp. W związku z tym można dosłownie przed wyborami sprawdzić, czy spółki bądź instrumenty z portfela są w jakikolwiek sposób narażone na wyższe ryzyko w związku z wygraną konkretnego kandydata.

– Zawsze w kontekście wyborów czy jakichkolwiek politycznych decyzji, warto pamiętać, że wprawdzie nie mamy wpływu na to kto zostanie amerykańskim prezydentem, ale mamy decydujący głos we własnym portfelu – możemy zdecydować się o nie tylko sprzedaży danego instrumentu, ale też o zabezpieczeniu pozycji czy przygotowaniu planu inwestycyjnego na czas wyższej zmienności w okresie wyborczym. Dla inwestora zaangażowanego kapitałowo w USA taka analiza to absolutny standard. Lepiej jest przygotować solidny plan inwestycyjny niż zgadywać na podstawie preferencji wyborczych czy medialnych doniesień – podsumował Tomasz Jaroszek.

14 listopada odbędzie się Gamedev Inwestor, czyli konferencja online dedykowana inwestującym w branżę producentów gier, na którą zaprasza Tomasz Jaroszek. Wśród prelegentów będą nie tylko nazwiska z rynku kapitałowego, ale również specjaliści z sektora gamedev. Na uczestników będzie czekać ponad 15 godzin materiałów.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here