Naga Markets



Przed nami koniec roku, a więc okres w którym czas podsumować zarówno nasze starania, jak i spojrzeć na rynki w kontekście tego, co może nas czekać w przyszłym roku. Choć refleksja na temat poczynań na rynku należy indywidualnie do każdego inwestora, to w dzisiejszym artykule przedstawimy redakcyjny pogląd na główne indeksy giełdowe na rok 2019. Nim jednak zaprosimy do lektury, warto zaznaczyć, iż nie jesteśmy fanami aż tak długoterminowych projekcji, ze względu na fakt, jakim jest wrażliwość rynków na geopolityczne zjawiska i problemy, których zarówno w tym roku jak i z całą pewnością w przyszłym nie zabraknie. 


Rok 2018 niewątpliwie należał do tych, które dostarczyły inwestorom wielu wrażeń. Nie tylko w kontekście spadków, które według wielu analityków miały pojawić się dopiero w 2019 roku, i które również przekroczyły wśród niejednego indeksu ponad 20 procent obniżki – ale przede wszystkim dlatego, że otoczenie geopolityczne miało na nie niebagatelny wpływ.

Sytuacje, które rządziły rynkami

W ciągu tego roku mieliśmy okazję doświadczyć wielu historycznych chwil. Zmiana stóp procentowych Szwecji (pierwsza od 2011 roku!), rozstanie Niemiec z jedną z najważniejszych i najbardziej wyróżniających się polityków Unii Europejskiej  – Angelą Merkel – która po 18 latach sprawowania władzy w partii CDU rezygnuje z dalszego prowadzenia partii oraz z funkcji Kanclerza Niemiec, którą sprawowała z kolei lat 13. Jesteśmy nadal świadkami przygotowań Wielkiej Brytanii do opuszczenia struktur Unii Europejskiej, co jest dużą niepewnością związaną z przyszłością gospodarki brytyjskiej. O mały włos nie bylibyśmy świadkami oddalenia premier Theresy May z piastowanego stanowiska (votum zaufania wobec Theresy May).

Nadal szerząca się wojna handlowa na linii USA – Chiny, prawdopodobnie mająca największy wpływ na spadki głównych indeksów giełdowych z powodu jej wielopoziomowego charakteru (wiele branż oraz sektorów cierpi na jej eskalacji, począwszy od branż motoryzacyjnych, przechodząc przez branże technologiczną skończywszy na branży produkcyjnych). Coraz realniejsze ryzyko popadnięcia w recesję czwartej pod względem wielkości gospodarki Unii Europejskiej – Włoch, mającej największy dług nominalny w Europie.

Do tego przygotowania pod zakończenie luzowania ilościowego (znanego pod nazwą QE – luzowanie polityki pieniężnej) przez Europejski Bank Centralny, które powoduje, że nie będzie już takiego wyraźnego bodźca stymulującego rynki światowe (pojawiającego się kapitału na rynku akcyjnym). Ciągle spadające ceny ropy naftowej – które bądź co bądź są przełożeniem światowych gospodarek przez ich obecność w PKB (produkcja – sprzedaż) i konflikt USA – Iran, będący również znacznym producentem ropy naftowej.

Zobacz również: Prognozy na rok 2019 – Rynek walutowy

Wycofywanie się głównych inwestorów zagranicznych z azjatyckiego rynku akcyjnego również nie przeszło bez echa. Rynek azjatycki w tym roku stracił już ponad 22 procent, co jest zdecydowanie pokłosiem wojny handlowej oraz powodem utraty wiary w możliwość poprawienia relacji chińsko-amerykańskich. Dodatkowo, bardzo mocno spowalniający produkt krajowy brutto jednego z najważniejszych partnerów Chin – Australii, który okazał się aż o połowę niższy (2,8% rdr), niż szacowali jeszcze w połowie roku analitycy – powoduje, że

Wszystkie wymienione ryzyka, mające wpływ na główne gospodarki światowe – nazywane jednym wielkim łańcuchem sekurytyzacyjnym (z powodu ich charakteru przypominającego organizm – każda zależna jest od kolejnej) mogą nadal mieć znaczny wpływ na główne indeksy giełdowe w 2019 roku. Jako redakcja szacujemy, że do marca 2019, czyli do końca pierwszego kwartału nowego roku na próżno szukać będzie ożywienia gospodarczego, a co za tym idzie, powrotem indeksów do wzrostów. Przyjrzyjmy się jednak ich konkretnym szacunkom.

Światowe indeksy – czego możemy się spodziewać?

DAX

O fundamentalnym podejściu do niemieckiego indeksu co prawda już jakiś czas temu zostało napisane, jednak warto przypomnieć w rocznym zestawieniu takie fakty. Obecny rok przyniósł niemieckiemu indeksowi kilka istotnych zmian, które zdaje się były niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania głównego indeksu giełdowego. Chodzi naturalnie o składowe indeksu DAX, które zostały znacznie (bo w 10%)  wymienione. Najbardziej pamiętnymi zmianami jakie mogliśmy zobaczyć czy usłyszeć były te z sektora bankowego.

Akcje drugiego największego banku w Niemczech – Commerzbanku straciły w tym roku ponad 44 procent, co przekłada się na utratę wartości giełdowej podmiotu w wysokości blisko 70 milionów euro. Słaba sytuacja banku odbijała się echem wśród inwestorów oraz głównych obserwatorów rynkowych. Jak pamiętamy, Commerzbank został zastąpiony “gorącą” spółką Wirecard – specjalistą od płatności bezgotówkowych w Internecie z wartością blisko 23 miliardów euro, znacznie większą niż wspominany bank.

Drugą spółką sektora bankowego, która została wymieniona był starszy brat poprzednio wspominanego banku – Deutsche Bank. Co więcej, do niedawna Deutsche Bank był również w składzie 50 największych spółek w największym indeksie europejskim Euro Stoxx 50, tam również instytucja finansowa musiała pożegnać się z topową pozycją.

Do tego skład niemieckiego indeksu DAX30 zasiliła spółka Covestro (europejski lider rozwiązań polimerowych), która wprowadzona została 19 marca 2018 roku przez zasadę tak zwanego “szybkiego wejścia” zastępując spółkę ProSiebenSat.1 osiągającą coraz słabsze wyniki. I choć kolejne zmiany w składowych niemieckiego indeksu mogą mieć miejsce w 2019 roku, to na tę chwilę poprzestaniemy na tym, by móc przyjrzeć się technicznej sytuacji oraz naszych prognoz na kolejny rok.

Zobacz również: Prognozy na rok 2019 – Rynek kryptowalut! 

Techniczne spojrzenie

W tym roku nietrudno zauważyć, że indeks przecenił się równe 22 procent, spadając z poziomu 13.600 do poziomu ok. 10.515. Spadki na indeksie nie były jednak jednokierunkowe, występowały bowiem korekty, które nie raz dawały nadzieję na pokonanie negatywnego sentymentu lub całkowitego odwrotu od spadków. Jednak jak finalnie widzimy  – tak się nie stało, a rok zamknie się prawdopodobnie w bliskich okolicach poziomu 10.550 – 10.600.

wykres DAX D1 21.12.2018
DAX D1 21.12.2018

Rynek niedźwiedzia dominował w tym roku, do czego jak wspomniałem – przyczyniły się światowe ryzyka oraz zwyczajne i często zapominane przez media – przegrzanie rynku akcyjnego. Warto zwrócić uwagę, że rok 2017 był pod znakiem znacznego wykupowania koszyka akcji głównych spółek, co przełożyło się na znaczny wzrost indeksu. Jednak pytanie, które interesuje teraz każdego brzmi: co czeka nas w 2019 roku?

Szacunki na 2019 rok 

Na to pytanie redakcja spieszy z odpowiedzią: możemy szacować, że obecna tendencja spadkowa utrzyma się przez pierwszy kwartał 2019 roku, czyli mniej więcej do marca. Poniższy wykres przedstawia to, czego oczekiwalibyśmy od wykresu, począwszy od piątkowego zamknięcia wykresu niemieckiego indeksu, skończywszy na końcówce roku 2019 i początku roku 2020. Skąd taka wizja? Otóż, z dwóch prostych szacunków. Pierwszą z nich jest duże prawdopodobieństwo ustabilizowania się konfliktów oraz ryzyk światowych do czasu pierwszego kwartału 2019 roku. Choć wojna handlowa nadal trwa, widać coraz wyraźniejsze próby jej radykalnego zażegnania. Biorąc jednak na to dużą rezerwę, szacujemy, że przez kolejne trzy miesiące sytuacja może się stabilizować.

wykres DAX D1 2019 prognoza
DAX D1 2019 prognoza

Drugim kontekstem przemawiającym za ożywieniem gospodarczym drugiego kwartału 2019 r. jest nic innego jak sezonowość rynkowa. Pierwszy kwartał zwykle służy jako stabilizowanie strategiczne głównych spółek po okresie świątecznym oraz powolne przygotowywanie się pod kolejne presje wynikowe, by do pierwszego półrocza zacząć wykazywać kolejne wzrosty koniunkturalne. Dlatego podając już konkrety: pierwsze półrocze będzie oscylowało wokół podobnych do teraźniejszych poziomów – 10.500 – 11.200/300, następnie rozpoczęcie drugiego kwartału ze znacznym ożywieniem. Następnie niewielki przestój, by finalnie skończyć rok w okolicach bliskich poziomom 12.800/12.900.

Nasdaq

Branża technologiczna przeżywa w czwartym kwartale 2018 roku falę wyprzedaży – a podstawową strategią inwestorów nie jest już “buy the deep” głównych spółek typu Facebook, Apple, Amazon, Netflix czy Alphabet’s Google’a. Do niedawna jednak, każdy trader skupujący średnio raz w tygodniu akcje powyższych spółek mógł śmiało liczyć na wiecznie udane miesiące. Teraz namacalnie się to zmieniło – co przedstawia również poniższy wykres indeksu FAANG, stworzony, aby śledzić zmiany najważniejszych spółek technologicznych.

WYKRES FAANG INDEX D1 22.12.2018
FAANG INDEX D1 22.12.2018

Co za tym idzie, technologiczny indeks Nasdaq bazujący w głównej mierze na największych spółkach powyżej wymienionych również przechodzi aktualnie falę wyprzedaży. Spadek w tym roku osiągnął podobnie jak w przypadku reszty głównych indeksów – blisko 22 procent, spadając z rekordowego poziomu 7700 punktów do poziomu bliskiemu 6000 punktów. W przypadku rynku amerykańskiego ruchy spadkowe kształtowały się zupełnie inaczej, niż mogliśmy to zaobserwować na rynku europejskim. Jednym z głównych powodów, dla których korelacja pomiędzy indeksami tak bardzo się różni może być fakt, że – bądź co bądź – rynek technologiczny był w ostatnim czasie mocno przewartościowany. Oczywiście, rzucić takie słowo bez choćby zdania wyjaśnienia byłoby nonsensem. Dlatego na potwierdzenie tego zjawiska warto zauważyć, że tak wyraźny spadek cen – czyli klasyczne przegrzane rynku akcyjnego w Stanach Zjednoczonych nie miało miejsca od 2015 roku. Brak zdrowej korekty na rynku zwykle przeradza się – jak możemy to właśnie w tym momencie zauważyć – w wyskakującego oknem niedźwiedzia.

wykres Nasdaq D1 22.12.2018
Nasdaq D1 22.12.2018

Szacunki na 2019 rok 

Jednak nie strasząc dalej – jeśli chodzi o projekcje na 2019 rok warto skłonić się ku teorii, że rynek nie powróci już do tak wyraźnych wzrostów jak przed rokiem czy dwoma laty, jednak spadki powinny się również ustabilizować na mniej więcej obecnych poziomach. Poniższa prognoza przedstawia nasze stanowisko na temat możliwych ruchów na 2019 rok – czyli przestój rynku akcyjnego w USA, jednak z naciskiem na wybranianie dolnych ograniczeń jakie określiliśmy na poziomie 5900/6000 pkt.

wykres Nasdaq D1 prognoza 2019
Nasdaq D1 prognoza 2019

Nikkei 255

Jeden z najważniejszych indeksów giełdowych Azji, który ma niemały wpływ zarówno na rynki europejskie (w pierwszej kolejności) oraz na rynki amerykańskie – w obecnym 2018 roku przechodzi okres konsolidacji, by następnie przejść w widoczny trend spadkowy. Jest to w dużej mierze wpływ odpływu zagranicznych inwestorów, wspierających i mocno inwestujących znaczne kwoty na azjatyckich rynkach, przez nadal brak widocznego porozumienia na linii USA – Chiny. Choć miało ono zostać zapoczątkowane zaraz po spotkaniu grupy G20, gdzie faktycznie początkowa wymowa spotkania wskazywała na zawieszenie broni, zaledwie kilka dni później Waszyngton nie wypełnił do końca swoich obietnic nadal doszukując się “zdrady” ze strony Pekinu.

wykres Nikkei 225 D1 22.12.2018
Nikkei 225 D1 22.12.2018

To skutkowało wspomnianym już odpływem znacznego kapitału zagranicznego co przełożyło na finalny spadek w 2018 roku indeksu o ponad 18 procent. Nadal jednak widoczne jest o wiele mniejsza “negatywna wymowa” lub sentyment, niż w przypadku rynków zza oceanu bądź naszych, europejskich indeksów. Czy wpłynie to zatem na ocenę szacunków indeksu Nikkei na rok 2019?

Szacunki na 2019 rok

Obecnie, patrząc na wszystkie za i przeciw, można dojść do wniosku, że okres pierwszego i drugiego kwartału nie powinien odznaczać się większą euforią – o ile o takiej w ogóle będzie można w 2019 roku mówić. Bardziej skłanialibyśmy się ku teorii, w której podobnie jak w przypadku reszty rynków, odrabianie utraconych punktów odbyłoby się na przełomie trzeciego oraz początku czwartego kwartału.

wykres Nikkei D1 prognoza 2019
Nikkei D1 prognoza 2019

W połowie czwartego kwartału powinno nastąpić ponowne ostudzenie wzrostowych zapędów tak, aby finalnie skończyć rok w okolicach poziomu 21 tys. punktów.  Największe zyski, jakich można by się spodziewać od azjatyckiej giełdy, szacujemy na poziomie 22.800 punktów lub jego bliskich okolic.

Posumowanie

Jak już zostało wskazane – nie jesteśmy wielkimi entuzjastami jeśli chodzi o tak odległe analizy z kilku istotnych powodów. Przede wszystkim rynek oraz kondycja gospodarek to pochodna wielu czynników, takich jak odczyty gospodarcze, prognozy odczytów, realizacja zakładanych celów (w tym inflacyjnych czy PKB) czy wpływ konfliktów i ogólnie ujmując – otoczenia geopolitycznego. Jednak, znając te obecne czynniki oraz szacując, w jaki sposób dalsze ich losy mogą się rozwinąć, jesteśmy w stanie podjąć decyzję co do tego, jak potencjalnie mogą się nakreślać dalsze ruchy na przestrzeni następnych 12 miesięcy.

Jesteśmy bardzo ciekawi na ile przedstawione prognozy będą w stanie się zrealizować i z całą pewnością jesteśmy również zainteresowani, jakie kolejne wyzwania czekają główne gospodarki światowe w zbliżającym się 2019 roku.

Pozostałe prognozy redaktorów Comparic.pl dla wybranych rynków możesz śledzić pod specjalnym tagiem.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

1 KOMENTARZ

  1. na fejsbuku widzialem napis ‘niewielki przeglad’ no to to niewielki nie jest. bravo panie maksymilianie, zapisze ocenimi za jakis czas. wygranej analityka roku zyczymy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here