Naga Markets



Symbol GPW na tle wykresu„Przewidywanie jest bardzo trudne, szczególnie jeśli idzie o przyszłość” mawiał słynny duński fizyk Niels Bohr. Mimo tego, warto zastanowić się co może przynieść zbliżający się nowy 2019 rok na naszym parkiecie. Warto mieć na uwadze, że może być to bardzo ciekawy rok, nie tylko z uwagi na wpływ wydarzeń na świecie ale również naszych krajowych spraw jak wybory czy wejście w życie Pracowniczych Planów Kapitałowych. Zacznijmy jednak od początku…


Nie było rajdu świętego Mikołaja

Zjawisko wzrostów na parkietach, które zaczynają się w grudniu, w tym roku nie zawitało na rynki akcyjne, zwłaszcza te większe niż nasz. Na tle choćby niemieckiego DAX, krajowy WIG wygląda całkiem nieźle, co może być pierwszą przesłanką tego, że i w przyszłym roku warszawska giełda będzie radziła sobie choćby odrobinę lepiej od otoczenia. Ciekawie wygląda techniczne spojrzenie na indeks WIG. Spadki doprowadziły nad na poziom wcześniejszych szczytów, a więc na naturalne wsparcie. Jeżeli kurs nie zacznie odbijać i spadki będą kontynuowane, wydaje się, że kolejna okazja może pojawić się dopiero w rejonie 50 tysięcy punktów czyli przy dokładnie respektowanej linii 7 letniego, szerokiego trendu wzrostowego.

wig

Efekt stycznia pod znakiem zapytania?

Rajd św. Mikołaja w porównaniu z innymi rynkami, dotknął nas w ograniczonym stopniu. Na tle wcześniejszych spadków, wydaje się, że nie powinniśmy narzekać na grudzień. Trudno przewidzieć co się wydarzy w samym styczniu, aczkolwiek nowy rok może przynieść choćby próbę odreagowania tegorocznych spadków. Jeżeli chodzi o krajowe sprawy, warto wspomnieć o Pracowniczych Planach Kapitałowych. Niestety zaczną one funkcjonować dopiero w połowie roku i na jakiekolwiek efekty będzie trzeba poczekać. Rynek już wcześniej może jednak zacząć wyceniać ich wpływ na nasz parkiet. Druga sprawa to spowolnienie procesu podnoszenia stóp procentowych w USA. Niskie stopy to tani kredyt, a co za tym idzie inwestycje i zyski dla firm, co przekłada się na wzrosty na giełdach. Ostatnie posiedzenie Rezerwy Federalnej w USA nie pomogło rynkom akcji, aczkolwiek zostawiono sobie furtkę aby bardziej elastycznie reagować w przyszłości czyli być może, spowolnić proces podwyższania stóp. To mogłoby odrobinę pomóc rynkom, podobnie jak perspektywy złagodzenia napięć między USA a Chinami.


Inwestuj z dźwignią na GPW w surowce, waluty, indeksy oraz spółki polskie oraz zagraniczne. Wszystko dzięki certyfikatom Turbo emitowanym przez ING N.V.

Cykle giełdowe w USA

Ponadto, ciekawym zjawiskiem jest cykliczność rynków związana z wyborami prezydenckimi w USA. Tu także występują pewne zależności, które jednak nie zawsze się sprawdzają. Często to rok przedwyborczy, a kolejne wybory prezydenckie odbędą się w 2020 roku, przynosi wzrosty na giełdach. Warto także pamiętać, że w tym roku odbyły się tzw. wybory połówkowe w USA, a statystyki pokazują, że po II wojnie Światowej, pierwszy rok po tych wyborach zawsze przynosi wzrosty indeksu S&P500. Możliwe więc, że po słabej końcówce 2018 roku w Stanach Zjednoczonych, nowy rok przyniesie odreagowanie. Prawdopodobnie indeks Dow Jones zaliczy najsłabszy grudzień od czasów Wielkiego Kryzysu lat 30-stych ubiegłego wieku. Potencjalnym scenariuszem może być więc, zakup mocno i gwałtownie przecenionych akcji.

Trudno także wskazać, które spółki będą zachowywały się lepiej w przypadku, gdyby odbicie w przyszłym roku miało miejsce. Z jednej strony, silnie wyprzedane są sektory małych i średnich firm, z drugiej strony o kondycji naszego parkietu w dużym stopniu decyduje kapitał zagraniczny, stąd być może nadal bezpieczniej będzie stawiać jednak na większe spółki. Nie bez znaczenia może być także niedawne zaklasyfikowanie Polski do grupy rynków rozwiniętych lub np. wejście PGNiG do indeksu Stoxx Europe 600. Tego typu sprawy mogą zwiększyć zainteresowanie największymi spółkami naszej giełdy, przy okazji poprawiając ich notowania. Jak widać po poniższym wykresie, indeks 20 największych spółek w drugiej połowie roku poruszał się w układzie bocznym, co nie jest najgorszym rezultatem.

wig20

Rząd wesprze GPW? Czyli PPK i FIK w akcji

To co może wpłynąć negatywnie na rynki akcyjne np. podwyżki stóp procentowych w USA, mogło zostać po części zdyskontowane podczas ostatnich spadków. Natomiast sygnały o spowolnieniu podwyżek stóp procentowych w Stanach oraz o szansach na złagodzenie napięć między USA a Chinami, może działać na rynki akcyjne pozytywnie. Jeżeli chodzi o naszą giełdę, mogą pojawić się pierwsze pozytywne efekty zaklasyfikowania naszego rynku do grupy rozwiniętej, ponadto w połowie roku pojawią się pierwsze efekty działania Pracowniczych Planów Kapitałowych. Warto także pamiętać, że w 2019 roku powstanie Fundusz Inwestycji Kapitałowych. Oznacza to, że rząd będzie mógł kupować akcje na giełdzie. Te dwie zmiany sprawią, że państwo będzie chciało przedstawić w bardziej pozytywnym świetle rynek akcyjny i promować inwestowanie w akcje. Co ciekawe, trwają także prace czy na razie konsultacje nad zmianami strategii i organizacji naszego rynku kapitałowego. Postulaty brytyjskiej firmy konsultingowej, która przygotowała raport na ten temat zmierzają w rewolucyjnym kierunku aby stworzyć z GPW coś w rodzaju Londynu dla średnich spółek z całej Europy. Oczywiście, znając realia, nie sądzę aby większość proponowanych zmian weszła w życie, aczkolwiek jakiekolwiek wprowadzone zmiany mogą jedynie korzystnie wpłynąć na nasz rynek giełdowy.

Lepiej nie zgadywać…czyli przepływy w funduszach

Warto analizować czynniki, które mogą wpływać na GPW, aczkolwiek znacznie bezpieczniejszym rozwiązaniem jest obserwacja przepływów kapitału w funduszach akcyjnych. Jeżeli ludzie wpłacają pieniądze do funduszy, te kupują akcje, pchając wyceny w górę. Korelacja między wpływami do funduszy a wzrostami na giełdzie jest dość oczywista, choć występuje z pewnym opóźnieniem.

przepływy w funduszach
Saldo nabyć i umorzeń we wszystkich typach funduszy. Fundusze akcyjne wyglądają jeszcze słabiej. Źródło: IZFiA.

W kończącym się roku, po za styczniem, przez kolejne miesiące saldo przepływów w funduszach akcyjnych było ujemne tzn. więcej środków wypłacano niż wpłacano. Efekt to spadki na giełdzie, szczególnie na mniejszych i średnich spółkach. Generalnie saldo pozostaje ujemne, po za pojedynczymi miesiącami, od maca 2017 roku. To wtedy hossa na GPW zaczęła spowalniać, a od końca stycznia bieżącego roku zaczęły się mocne spadki. W krótkim terminie, szans na odbicie upatrywałbym w cyklicznym zjawisku jakim jest napływ środków do funduszy akcyjnych w styczniu, stąd początki roku zazwyczaj nie są najgorsze. W dłuższym terminie, sprawa jest prosta – trwa odpływ pieniędzy z funduszy akcyjnych, stąd mamy bessę. Szansy na zmianę tendencji upatruję w zaangażowaniu rządu poprzez PPK czy FIK, a co za tym idzie promowania inwestowania na giełdzie, a także w tym, że saldo przepływów funduszy jest już dość długo na minusie, a sporo spółek jest dość mocno wyprzedanych.

Zobacz także: Prognozy redakcji Comparic.pl na rok 2019 – Rynek walutowy

Generalnie więc, wydaje się, że jeżeli styczeń będzie słaby na giełdzie, to szans na odbicie upatrywałbym w drugiej połowie roku. Bezpieczniejszą strategią jest jednak zaczekanie, aż wpływy do funduszy zaczną rosnąć, nie trafimy wtedy w sam dołek bessy ale też nie będziemy musieli zgadywać, kiedy on nadejdzie. Dane o napływach do funduszy, także akcyjnych znajdziemy na stronie – Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here