Naga Markets



Witamy w 2014 roku! Po dosyć burzliwych wydarzeniach, których świadkami byliśmy na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy – kryzys na Cyprze, duże przejęcia i fuzje, informacje o udziale największych banków w manipulacjach kursami i stopami procentowymi – chcielibyśmy życzyć Wam i sobie o wiele spokojniejszego okresu w dopiero co rozpoczynającym się roku.

Specjalnie z tej okazji zespół Comparic.pl przygotował prognozę Forex 2014 – jeżeli jesteś ciekawy jakie zmiany mogą spotkać najważniejsze pary walutowe na przestrzeni 2014 roku, jak rozwijała będzie się sytuacja walut rynków wschodzących oraz jak zwiększy się znaczenie kryptowalut na rynkach finansowych to serdecznie zapraszamy Cię do dalszej lektury.

Te artykuły również Cię zainteresują




Tekst został podzielony na dwie części. Drugą opublikujemy jutro – idealna lektura na weekendowe popołudnia. Śledź comparic.pl uważanie, aby w pełni przygotować się na tradingowy rok 2014!

Dolar amerykański – tylko i wyłącznie w górę

Wartość dolara amerykańskiego na przestrzeni 2013 roku była w dużej mierze efektem machinacji Rezerw Federalnych USA i ograniczenia programu luzowania ilościowego (QE). Większość osób spodziewa się obecnie taperingu, który rozpocząć powinien się jeszcze w pierwszym kwartale roku, co z kolei doprowadzi do wędrówki dolara w górę.

Według banku inwestycyjnego Morgan Stanley, USD ma osiągać dodatnie wyniki będące efektem słabości walut rynków wschodzących w pierwszej połowie roku. Waluty te będą wstrzymywane przez słabe lub pogarszające się pozycje rachunków bieżących, wyzwania inflacyjne oraz w niektórych przypadkach przez słabą wewnętrzną dynamikę obsługi długu.

Wizję wzrostu dolara podzielają również analitycy BNP Parbias. Według nich głównym czynnikiem wpływającym na polepszający się kurs USD nie będzie jednak tapering QW ale wzrost ekonomiczny:

„Działania Systemu Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych same w sobie nie będą katalizatorem dla USD. Waluta amerykańska nabierze tempa przede wszystkim ze względu na wzrost gospodarki USA.”

Podczas gdy przewiduje się, że dolar zyska w stosunku do większości dużych walut oraz walut rynków wschodzących jako, że inwestorzy powracają do USD, to nie wszyscy wypowiadają się na temat zachodniej waluty tak pozytywnie. Biorąc pod uwagę stosunek dolara do euro Goldman Sachs przewiduje wzrost do poziomu 1.40 w przeciągu najbliższych trzech miesięcy i utrzymanie takiej pozycji aż do końca 2014 roku:

„Na pewno będziemy świadkami pewnego wzrostu dolara w stosunku do japońskiego jena. Natomiast wzrost odnośnie niektórych walut rynków wschodzących może zostać zniwelowany z powodu osłabienia tychże walut odnośnie walut europejskich – perspektywy dotyczące dolara są więc dosyć zróżnicowane. Spodziewamy się również wzrostu dolara wobec walut surowcowych. Ogólnie rzecz ujmując dolar może jednak zawieźć oczekiwania większości na przestrzeni 2014 roku.”

Euro – zbliżające się kłopoty?

Jedną z największych niespodzianek na rynku Forex w ostatnich latach była z pewnością względna odporność euro na zawirowania związane z globalnym kryzysem. Pomimo podbramkowej sytuacji niektórych krajów znajdujących się w strefie euro (przykład Grecji) EUR nadal zachowuje pozycję jednej z osiągających najlepsze wyniki spośród 30 najaktywniej tradowanych walut.

Po spadku do minimum na poziomie 1,27 pod koniec pierwszego kwartału 2013 roku – eskalacja kryzysu na Cyprze – EUR/USD znacznie wzrosło w drugiej połowie roku i było tradowane na poziomie 1.38 jeszcze pod koniec grudnia. Według Barclays na horyzoncie zaczynają zarysowywać się jednak pewne problemy. Strefa euro może ucierpieć z powodu nabierającego tempa wzrostu USD. W swojej prognozie na 2014 roku Barclays zaleca zmniejszenie częstotliwości tradingu walutą.

„Spodziewamy się, że na euro spadnie silna presja rynkowa – oczywiście jeżeli wzrost dolara amerykańskiego okaże się rzeczywistością. Pozytywne wiadomości dotyczące USD odbiją się czkawką na większości globalnych stóp co w efekcie pobudzi Europejski Bank Centralny do działania w celu uniknięcia dezinflacji. Wierzymy jednocześnie, że żaden inny bank centralny na świecie nie jest tak wrażliwy na rozwój waluty amerykańskiej jak EBC.”

EBC już zaczął działać, aby odgonić ryzyko deflacji poprzez zmniejszenie swoich głównych stóp procentowych do 0,25% jeszcze w listopadzie. Przedstawiciele banku mówili również o wprowadzeniu ujemnego oprocentowania depozytów – według Barclays scenariusz ten jest jednak mało prawdopodobny.

„Przepychanie oprocentowania depozytów „pod kreskę” prawdopodobnie rozpoczęłoby proces odpływów środków z krajowych rynków pieniężnych i sektora bankowego (jako, że banki przerzucają niskie oprocentowanie na deponentów). Ich wielkość jest jednak niemożliwa do oszacowania – taka decyzja byłaby więc dla EBC niekorzystna i niezwykle ryzykowna. Gdyby zmiany weszły w życie wtedy mogłyby one wpłynąć na euro zdecydowanie bardziej niż inne alternatywy prawne, które można wprowadzić w zakresie polityki pieniężnej.”

Jen – czy czeka nas powtórka z roku poprzedniego?

Dramatyczne osłabienie jena podczas pierwszego kwartału 2013 roku z pewnością zostanie zapamiętane jako jeden z najwyraźniejszych trendów na rynku walutowym w ostatnich kilkunastu miesiącach. Obecnie jednak japońska waluta zaczyna notować wyraźne wzrosty. W przeciągu zaledwie trzech miesięcy USD/JPY skoczyło z 87 do 103. Odpowiedzialnym za to mają być nowe rozporządzenia ministra Shinzo Abe, który stara się zrobić wszystko, aby rozpędzić krajową gospodarkę. Zjawisko to doczekało się nawet własnej nazwy i określanej jest jako Abenomia (połączenie nazwiska premiera i ekonomii).

Pomimo coraz lepszych wyników JPY w drugiej połowie 2013 roku przewidujemy, że będziemy świadkami dokładnie takiej samej sytuacji jak kilkanaście miesięcy temu. Wszystko wskazuje na to, że jen w 2014 roku ponownie notował będzie spadki.

Alastair Smith, przedstawiciel firmy Harmonic Capital działającej w Londynie tak podsumowuje sytuację jena:

„Nasze przedsiębiorstwo wyprzedaje obecnie jena i skupia się na wykupie mieszanki innych walut – przykładowo norweskiej korony oraz dolara kanadyjskiego. Pomimo rozlicznych zapewnień premiera Abe nie wierzymy we wzrost JPY. O wiele bardziej prawdopodobne wydaje się jednak rozpędzenie gospodarki kanadyjskiej oraz norweskiej. Spadek wartości jena wydaje się być dosyć logiczny – rząd Japonii chcąc cały czas promować wzrost gospodarczy będzie korzystał najprawdopodobniej z luzowania ilościowego co doprowadzi do wzrostu inflacji oraz cen na rynku lokalnym.”

Przypatrując się wartościom japońskiej inflacji można bardzo szybko zrozumieć podejście przedstawiciela Harmonic Capital do przyszłej sytuacji JPY. Obecna wartość inflacji to 0,9% – do osiągnięcia założonych przez premiera Abe 2% – niezbędnych do pobudzenia krajowej ekonomii -brakuje więc naprawdę dużo. Przepaść pomiędzy obecną inflacją a inflacją zaplanowaną jest tak duża, że polityka Abenomii wymusi wprowadzenie kolejnych rozwiązań stymulujących. Przedstawiciele Bank of Montreal Capital Market przewidują, że jeszcze w pierwszej połowie 2014 roku jen powróci do poziomu 90.

Waluty rynków wschodzących – jak najszybciej pokonać kryzys

Na przestrzeni 2013 roku waluty rynków wschodzących notowały mieszane wyniki. Pomijając jednak silną wyprzedaż brazylijskiego reala, tureckiej liry oraz indyjskich rupii w połowie roku część walut rynków wschodzących przełamała niekorzystny trend i banki spodziewają się ich wzrostu w 2014 roku.

Według BNP Paribas bieżący rok będzie trudnym jeżeli chodzi o rynki wschodzące. Powinny pojawić się jednak pewne pozytywne perspektywy – państwa wychodzą z kryzysu z różną skutecznością. Te, którym udało się to najszybciej powinny osiągać pozytywne rezultaty. Przykładowo przedstawiciele banku polecają wyprzedaż TRY/INR. Natomiast Barclays przewiduje, że państwa nastawione na eksport będą notowały wzrost swojej waluty w porównaniu do walut krajów sąsiadujących.

„2014 roku powinien stworzyć naprawdę ciekawe warunki dla produkcyjnych rynków wschodzących. Pod uwagę bierzemy między innymi polskiego złotego, meksykańskie peso oraz indyjską rupię. Po pierwsze w krajach tych spodziewać możemy się wsparcia ze strony globalnych klientów powracających po wybrzmiewającym echem kryzysie.”

Z wszystkich walut rynków wschodzących najlepiej spisywał się jednak chiński juan. Wszystko wskazuje na to, że sukces kontynuowany będzie również w roku bieżącym. Juan stał się ostatnio drugą z najpopularniejszych walut zaraz po euro – powodem tego jest między innymi otwarcie strefy wolnego handlu w Szanghaju co znacząco pobudziło lokalną gospodarkę.

Drugiej części Prognozy Forex 2014 szukajcie na comparic.pl już jutro. Przyjrzymy się między innymi kryptowalutom i wzrostowi ich znaczenia w nadchodzących miesiącach a także sytuacji największych instytucji finansowych. 



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here