Naga Markets



Prognoza cen ropy naftowej na 2021 i kolejne lata: czy ropa naftowa będzie znów dobrą inwestycją?Ropa naftowa od lat cieszyła się statusem solidnego aktywa finansowego, a niektórzy nawet porównywali jej wewnętrzną wartość do złota. Jednak w roku 2020 sytuacja uległa zmianie, a notowania cen czarnego złota przeżyły prawdziwy rollercoaster. Kluczowe czynniki, które przyczyniły się do ogromnej zmienności tego towaru, to m.in. zabójstwo dokonane przez USA najpotężniejszego dowódcy wojskowego Iranu, trwająca pandemia Covid-19 oraz saudyjsko-rosyjska wojna cenowa.

SPRAWDŹ OFERTĘ BROKERA CAPITAL.COM

Te artykuły również Cię zainteresują




Pierwszy raz w historii ujemne ceny ropy

Jednym z najbardziej pamiętnych dni na rynku był 20 kwietnia, kiedy kontrakty terminowe typu futures na ropę naftową z USA, czyli gatunku West Texas Intermediate (WTI), spadły do poziomu -37,63 USD, notując pierwszy raz w historii ujemne ceny. W związku ze znaczącym spadkiem globalnego popytu i ogromną nadwyżką podaży, wielu inwestorów zdecydowało się na wyjście z rynku.

Prognoza cen ropy naftowej na 2021 i kolejne lata: czy ropa naftowa będzie znów dobrą inwestycją?

Od tego czasu ropa naftowa zdołała odrobić znaczną część strat, przy czym cena baryłki WTI wynosi obecnie 40 dolarów, a Brent Crude na rynku spot kosztuje około 42 dolarów za baryłkę. Ale czy oznacza to, że “czarne złoto” odzyskało swoją wartość i może być dobrym elementem portfela inwestycyjnego? Jaka przyszłość czeka ropę naftową w nadchodzącym, 2021 roku?

W tym artykule podsumowujemy zachowanie tego towaru w 2020 roku roku i przeanalizujemy, jak wygląda prognoza cen ropy naftowej na następny rok i kolejne lata.

Wzrost i spadek ropy naftowej: jak jeden rok może wszystko zmienić

Wszystko zaczęło się we wrześniu 2019 r., gdy duży zakład rafineryjny ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej został zaatakowany przez serię eksplozji. Szkody te spowodowały spadek wydobycia ropy naftowej w tym kraju o 50 procent, czyli 5 procent dziennego światowego wydobycia ropy. Rynek zareagował szybko, a cena surowca wzrosła o prawie 15%.

W kolejnym okresie ceny spadły, aby po chwili rozpocząć tendencję wzrostową, która rozpoczęła się w październiku i trwała aż do stycznia 2020 roku. Wraz z początkiem nowego roku, ceny ropy drastycznie wzrosły, napędzane przez kolejny konflikt geopolityczny. Amerykański zamach na irańskiego generała Qasema Soleimani w Iraku spowodował wzrost cen surowca – 6 stycznia WTI osiągnęła 63 USD za baryłkę, podczas gdy jej odpowiednik, globalny benchmark Brent Crude osiągnął wartość 70 USD. Napięcia między USA i Iranem szybko się jednak zmniejszyły, a trend cen ropy zmienił kierunek na spadkowy.

Wtedy zdarzyło się to, czego nikt się nie spodziewał – wybuch pandemii COVID-19. Z uwagi na fakt, że choroba ta rozprzestrzeniła się na całym świecie, stało się jasne, że w obliczu zamknięcia działalności przemysłowej, turystyki i całej gospodarki, popyt na ropę wkrótce gwałtownie spadnie. Wielu analityków natychmiastowo zmieniło swoje prognozy, a oczekiwania co do cen ropy naftowej na resztę roku były bardzo dalekie od pozytywnych.

Jakby rynek nie zmagał się z wystarczającymi trudnościami ze strony malejącego popytu, to pomiędzy dwoma liderami branży, czyli Arabią Saudyjską i Rosją doszło do istotnej różnicy zdań co do dalszej polityki wydobycia. 6 marca Rosja poinformowała, że nie będzie już zmniejszać produkcji zgodnie z wcześniejszą umową z OPEC, a w odpowiedzi Arabia Saudyjska zapowiedziała zwiększenie wydobycia ropy, co doprowadziło do niesławnej wojny cenowej między Arabią Saudyjską a Rosją. Do 31 marca ropa WTI spadła do 20 USD za baryłkę, a ropa Brent Crude była notowana po 22,74 USD, co oznaczało najniższy poziom od 2002 roku.

O ile w pierwszym kwartale 2020 r. wyniki tego towaru były raczej rozczarowujące, o tyle najgorsze miały dopiero nastąpić.

W celu wsparcia cen, 12 kwietnia Rosja i Opec zgodziły się na zmniejszenie wydobycia ropy. Jednak zaledwie kilka dni później, 20 kwietnia, cena majowego kontraktu terminowego na ropę gatunku WTI spadła do -37,63 USD. Co prawda nie tak spektakularnie, ale na rynku spot benchmark Brent 22 kwietnia również zanotował dołek w wysokości 17 dolarów za baryłkę.

Po sięgnięciu dna, ceny surowca rozpoczęły marsz w górę, który trwał do końca sierpnia. Pod koniec lata WTI było notowane po około 43 dolary za baryłkę, a Brent Crude po 46 dolarów za baryłkę.

Na początku września miała miejsca kolejna silna wyprzedaż, która po kilkunastu tygodniach konsolidacji, zrzuciła ceny ropy poniżej 40 dolarów. Od tego czasu ceny czarnego złota uległy dynamicznym wahaniom. W momencie pisania tego tekstu (26 października), baryłka WTI kosztuje 38,50 dolarów, a baryłka ropy Brent – 40,60 dolarów.

Ze względu na bezprecedensową zmienność cen ropy naftowej cały sektor energetyczny znajduje się pod presją. Wiele przedsiębiorstw działających w tej branży musiało w tym roku złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości. Do najważniejszych z nich należeli: Echo Energy Partners, Skylar Exploration i Diamond Offshore. W międzyczasie fundusz SPDR ETF Energy Select Sector, który odzwierciedla wyniki sektora, stracił prawie połowę swojej wartości w ujęciu rok do roku.

Najgorsze może być jeszcze przed nami. Otóż gdy gospodarka światowa odbudowuje się w tempie niższym niż oczekiwano, na świecie rozpoczęła się druga fala Covid-19. Czy oznacza to, że w przyszłości ceny ropy będą nadal rozczarowywały inwestorów? Czy istnieje szansa, że wzrosną do swoich wcześniejszych historycznych odczytów?

Capital.com
Capital.com - skorzystaj z rozwiązań sztucznej inteligencji do analizowania Twojego tradingu! SPRAWDŹ NAS

Czy to wina roku przestępnego?

Rozmowy o zbliżającym się końcu ery ropy naftowej krążą od lat. Zapotrzebowanie na ten surowiec utrzymywało się jednak na stale wysokim poziomie – średnio 98 mln baryłek dziennie w 2018 roku, a w 2019 roku wzrosło do 100,1 mln baryłek. Wielu spodziewało się, że liczba ta wzrośnie w 2020 roku.

Mimo, że większość ekspertów za wyprzedaż cen ropy obwinia pandemię, to można wysnuć obserwację, że koronawirus dodał jedynie paliwa do ognia w branży, która od dłuższego czasu borykała się z problemami. Już w 2019 roku wzrost popytu był znacznie słabszy niż przewidywano. W międzyczasie światowe moce przerobowe rafinerii wzrosły, co doprowadziło do zaostrzenia konkurencji w tej branży. Warto więc zauważyć, że rynek miał do czynienia z nadpodażą na długo przed wybuchem pandemii Covid-19.

Ostatnie wiadomości o niewielkim wzroście produkcji Opec i powrocie libijskiej produkcji na rynek przestraszyły inwestorów. Komentując nadpodaż i cięcia produkcji, Helima Croft, dyrektor zarządzający i globalny szef działu surowców w RBC Capital Markets, powiedziała: “Nadal istnieją poważne problemy z ropą naftową w kontekście perspektyw makroekonomicznych. Opec jest bardzo skoncentrowany na zgodności produkcji z kwotami porozumienia. Zastanawiam się, jak wiele więcej można uzyskać od producentów w zakresie zgodności”.

W perspektywie długoterminowej negatywny wpływ na cenę czarnego złota będzie mieć niezdolność przemysłu do sprostania rosnącej światowej potrzebie ograniczenia emisji w celu przyspieszenia przejścia na czystą energię i uporania się z globalnymi zmianami klimatycznymi.

Czy to znaczy, że powinieneś się jak najszybciej wyrzucić ropę ze swojego portfela inwestycyjnego? A może jest jeszcze szansa, że perspektywy cen ropy się poprawią?

Prognoza cen ropy naftowej na 2021 i kolejne lata: czy należy zapiąć pasy bezpieczeństwa na kolejną wyboistą drogę

Jak przewiduje John Kilduff, partner założyciel Again Capital, w ostatnim kwartale 2020 roku ceny ropy naftowej zostaną zahamowane przez wciąż powolnie odradzającą się gospodarkę i stagnację w podróżach po świecie. Kilduff dodał: “Możliwy jest dalszy spadek w granice poziomu 30 USD. Rynek ropy jest jednym z najbardziej dotkniętych pandemią COVID-19. Przede wszystkim nie wraca popyt, zwłaszcza na paliwo lotnicze.”

Bank of America również widzi, że ceny ropy naftowej pozostaną ograniczone przez górną barierę na poziomie 40 USD za baryłkę. Francisco Blanch, globalny szef działu surowców w Bank of America Merrill Lynch, powiedział: “Jeśli chodzi o ryzyko pogorszenia się sytuacji, druga fala Covid-19 była kluczowa dla cen ropy, ale zbliżająca się ciepła zima będzie też istotna, szczególnie biorąc pod uwagę utrzymującą się nadwyżkę paliw destylowanych”.

W krótkoterminowych prognozach dotyczących ropy naftowej Blanch przewiduje niewielkie zmiany cen, zauważając, że ropa nie nabierze znaczącego impetu, dopóki popyt na produkty, w tym paliwo lotnicze, nie powróci do normy.

A co jeśli chodzi o kolejny rok? Czy ceny ropy wzrosną w 2021 roku? Analitycy podzielili się na dwie części. W ankiecie The Wall Street Journal 10 banków inwestycyjnych podzieliło się swoimi poglądami na temat przyszłości rynku. Bazując na ich prognozach, w czwartym kwartale 2021 r. kontrakty terminowe na ropę Brent będą wynosić średnio 53,50 dolarów za baryłkę, natomiast kontrakty terminowe na WTI będą wynosić średnio 50,31 dolarów za baryłkę.

Choć liczby te przedstawiają możliwy rajd aż o 10 dolarów za baryłkę w stosunku do obecnych cen, to nadal pozostają one poniżej poziomu sprzed wybuchu pandemii COVID-19.

Rozpoczynając od analizy Goldman Sachs, ich eksperci przewidują, że do trzeciego kwartału 2021 roku cena surowca wzrośnie do 65 dolarów za baryłkę, a rok skończy w granicach poziomu 58 dolarów. Według ich prognozy cen ropy WTI, średnia cena baryłki amerykańskiej ropy może osiągnąć 55,88 dolarów.

W analizie opublikowanej 30 sierpnia, przedstawiciele Goldman Sachs piszą: “Istnieje coraz większe prawdopodobieństwo, że szczepionki staną się szeroko dostępne począwszy od wiosny przyszłego roku, co pomoże wesprzeć globalny wzrost i popyt na ropę naftową, zwłaszcza lotnicze”.

Rosyjski minister energetyki Aleksander Nowak pozostaje również optymistą, oczekując, że do drugiego kwartału 2021 roku popyt na ropę w pełni wróci do poziomu sprzed wybuchu pandemii Covid-19. Aleksander Dyukow, dyrektor generalny Gazpromu, trzeciego co do wielkości producenta ropy w Rosji również uważa, że światowy popyt na ropę powróci w drugiej połowie 2021 roku do poziomu „ery koronawirusa”.

Analitycy Citigroup prognozują, że Brent Crude będzie wynosić w przyszłym roku średnio około 55 dolarów za baryłkę i wzrośnie do 60 dolarów za baryłkę do końca 2021 roku. Przewiduje się, że do końca następnego roku cena ropy WTI wzrośnie do 58 dolarów za baryłkę.

Jednocześnie jest kilku analityków, którzy nie podzielają tak byczych poglądów na temat przyszłych cen ropy.

Analitycy oczekują, że Brent spadnie powyżej 55 USD w 2021Według prognoz Walletinvestor dotyczących przyszłych cen ropy, możemy spodziewać się, że towar ten znacznie straci na wartości. Według serwisu cena Brent Crude kończy się w 2021 r. po 21,57 dolarów za baryłkę, natomiast prognoza WTI zakłada spadek do 30,99 USD.

Prognoza cen ropy BrentW oparciu o prognozę ceny ropy naftowej przedstawioną przez Longforecast.com, można przyjąć, że na koniec grudnia 2021 roku notowania cen ropy WTI będą oscylować w granicach 38,89 USD za baryłkę, natomiast ropy Brent – 45,66 USD za baryłkę. Patrząc kilka lat do przodu, serwis prognozuje, że do października 2024 r. amerykańska ropa wzrośnie do 53 dolarów za baryłkę, a baryłka ropy Brent skoczy aż do poziomu 64,74 dolarów.

A czy Ty jesteś niedźwiedziem czy bykiem? Jakie są Twoje prognozy przyszłych cen ropy naftowej? Czy cena ropy wystrzeli w górę?

Jak można handlować ropą naftową w 2021 roku?

Tak jak w przypadku każdego innego rynku, inwestowanie w ropę naftową nie daje żadnej gwarancji zysku. Towar ten pozostaje dość ryzykownym aktywem, a jego ceny często nieprzewidywalnie się zmieniają. Dlatego też, przed podjęciem jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych, zalecamy sprawdzenie najnowszych trendów rynkowych, analiz technicznych i opinii ekspertów. Zawsze ważne jest, aby uzbroić się w jak najwięcej wiedzy, aby zbudować strategię handlową z maksymalnie możliwą przewagą.

Jeśli uważasz, że nie jesteś gotowy do podjęcia długoterminowych decyzji inwestycyjnych, ale nadal chcesz spróbować wykorzystać zmienność rynku, możesz to zrobić poprzez handel kontraktami na różnice kursowe (CFD).

Handel kontraktami CFD daje możliwość czerpania zysków zarówno z negatywnych jak i pozytywnych wahań rynkowych. Można albo zająć długą pozycję, spekulując, że cena ropy wzrośnie, albo krótką pozycję, zakładając, że cena spadnie.

Należy jednak pamiętać, że CFD to produkt lewarowany. Dlatego też zyski, jak również straty, są powiększane



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here