Naga Markets



Produkcja przemysłowa zwiększyła się o 1,1% pomimo spodziewanego spadku, podaje GUSLipcowe dane nie dają jasnego koniunktury gospodarczej. Z jednej strony pozytywnie zaskoczył przemysł i konsumenci oraz częściowo rynek pracy, z drugiej zaś zawiodło budownictwo, sygnalizując ograniczenie inwestycji.

Niejednoznaczne sygnały z polskiej gospodarki

Do najbardziej pozytywnych zaskoczeń w zestawie lipcowych danych z naszej gospodarki z pewnością należy zaliczyć poprawę sytuacji w przemyśle. Produkcja przemysłowa zwiększyła się o 1,1 proc., choć spodziewano się jej spadku o 1,2 proc. Po wyeliminowaniu czynników sezonowych, wzrost wyniósł jedynie 0,2 proc. Lipiec był już drugim miesiącem wzrostu produkcji. Możliwość poprawy sytuacji sygnalizował wzrost wskaźnika PMI z 47,2 do 52,8 punktu, a więc wyraźniej powyżej bariery oznaczającej poprawę koniunktury. O wykształceniu się trwałej pozytywnej tendencji trudno jeszcze przesądzać, ale wiele wskazuje na to, że druga połowa roku będzie lepsza niż pierwsza. Optymistycznym zjawiskiem jest też lipcowa mobilizacja konsumentów.

Sprzedaż detaliczna w cenach stałych wzrosła o 3 proc., podczas gdy oczekiwano wzrostu o 1 proc. I w tym przypadku na długoterminowy optymizm również jest za wcześnie, bowiem w obawy i konsekwencje związane z epidemią będą wpływać na ograniczenie konsumpcji i mogą się nasilić w kolejnych miesiącach. Lipcową zwyżkę sprzedaży tłumaczy się dokonywaniem zakupów artykułów związanych z wyposażeniem mieszkań oraz sprzętu RTV i AGD. Względnie dobra sytuacja panowała w lipcu na rynku pracy. Przeciętne zatrudnienie w firmach było niższe niż przed rokiem o 2,3 proc. Jednak spodziewano się spadku o ponad 3 proc., a w porównaniu do czerwca zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw zwiększyło się o 66 tys. osób. Nadspodziewanie mocno zwiększyło się też przeciętne wynagrodzenie w firmach i było o 3,8 proc. wyższe niż rok wcześniej. Większą część tej zwyżki pochłonęła co prawda inflacja, ale spodziewano się znacznie słabszej dynamiki płac. Stopa bezrobocia pozostała na niezmienionym poziomie 6,1 proc., choć liczba bezrobotnych wzrosła w porównaniu do czerwca o 3 tys. osób.

Rozczarowujące były natomiast lipcowe dane dotyczące budownictwa. Produkcja budowlano-montażowa obniżyła się w porównaniu do poprzedniego roku o 10,9 proc. To spadek znacznie mocniejszy niż się spodziewano i najmocniejszy od jesieni 2016 r. Spadek zanotowano we wszystkich działach budownictwa, jednak największy był w przypadku budowy obiektów inżynieryjnych, gdzie wyniósł prawie 17 proc. W przypadku robót inwestycyjnych spadek sięgał 12,1 proc. To wyraźny sygnał, że inwestycje będą czynnikiem najmocniej ciążącym polskiej gospodarce w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy.

Autor poleca również: 



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here