Naga Markets



Andrés Manuel López ObradorPrezydent Meksyku Andres Manuel Lopez Obrador (AMLO) robił do tej pory wszystko, by uniknąć konfrontacji z Donaldem Trumpem. Jednak nowe zagrożenie taryfowe, które zamierza wprowadzić prezydent USA stawia pod znakiem zapytania dotychczasową politykę przywódcy Meksyku.


Zobacz również: Meksykańskie peso pod presją podaży – raport walutowy DM BOŚ

Meksyk chce się dogadać z USA, ale do czasu?

We wczorajszym oświadczeniu na Twitterze, amerykański prezydent napisał o wejściu w życie z dniem 10 czerwca nowych taryf celnych na meksykańskie produkty w wysokości 5%. Do października br. mają one osiągnąć poziom 25% chyba, że Meksyk powstrzyma falę nielegalnych migrantów przybywających do USA.

W swojej pierwszej odpowiedzi na atak Trumpa, Lopez Obrador utrzymał strategię, którą podążał w dotychczasowych negocjacjach. AMLO mówił o potrzebie uniknięcia konfrontacji, pogłębienia dialogu i znalezienia długoterminowego rozwiązania problemu emigracji z Meksyku do Stanów Zjednoczonych. Obrador zwrócił się nawet do Trumpa jako „swojego przyjaciela” w dwu stronicowym liście, który zamieścił na Twitterze.

Problem polega na tym, że dotychczasowe podejście AMLO zostało wystawione na próbę w związku z coraz bardziej wojowniczym sąsiadem z północy. Meksyk wysyła blisko 80% swojego eksportu do USA, a nawet 5% cła na wszystkie towary, które proponuje Trump, miałoby katastrofalne skutki dla gospodarki.

Byłoby naiwnością sądzić, że Trump nie będzie nadal zagrażał wymianie handlowej i wzajemnym stosunkom obu krajów, ponieważ coraz bliżej do kampanii re-elekcyjnej. Będzie musiał drastycznie zwiększyć fundusze dla władz imigracyjnych i ośrodków zatrzymywania migrantów – powiedział Alejandro Schtulmann, który kieruje firmą konsultingową Empra z siedzibą w Meksyku.

Do tej pory stosunkowo silne meksykańskie peso, które Lopez Obrador często przytaczał jako znak swojego dobrego przywództwa, pogrążyło się dziś w silnej deprecjacji po tych wiadomościach.

kurs usdmxn 31 5 19

W ostatnich tygodniach Meksyk skupił się na wzmocnieniu zatrzymań migrantów z Ameryki Środkowej przechodzących przez ich kraj, chcąc w ten sposób „udobruchać” Biały Dom. AMLO wielokrotnie powtarzał, że nie będzie walczył z Trumpem w związku z jego groźbami zamknięcia granicy, ponieważ chce utrzymać dobre stosunki z rządem USA, w pewnym momencie nawet sugerując, że wszystko powinno opierać się o „pokój i miłość” między oboma krajami.

Dodatkowo kilka godzin przed ultimatum taryfowym Trumpa, meksykański prezydent naciskał na ratyfikację zmienionej umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi i Kanadą, znaną jako USMCA.

Jest odpowiedni czas, aby wylać kubeł zimnej wody i jest czas na piknik. Ale połączenie obu może być katastrofalne. Jesteśmy w momencie budowania dobrych relacji między USA, a Meksykiem, a jednocześnie ta relacja została oblana lodowatą wodą – powiedział Jesus Seade, meksykański podsekretarz ds. stosunków zagranicznych w Ameryce Północnej.

Najważniejsze pytanie teraz brzmi, jak długo Meksyk może kontynuować politykę uległości wobec Stanów Zjednoczonych.

Zobacz również: Cios na dzień dobry, cios na do widzenia

Zapytany o taryfy, Seade dodał: – Nie twierdzę, że zakładamy ręce i nie zrobimy nic do 10 czerwca, aby zobaczyć czy groźby rzeczywiście są prawdziwe czy nie. Osobiście wierzę, że nie zostaną wprowadzone w życie, ponieważ niosłoby to za sobą poważne konsekwencje. Jeśli tak się stanie, moim zdaniem będziemy musieli zareagować w stanowczy sposób.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here