Naga Markets



https://s1.reutersmedia.net/resources/r/?m=02&d=20140228&t=2&i=850040594&w=580&fh=&fw=&ll=&pl=&r=CDEEA1R13MV00
Mark Karpeles – prezes Mt. Gox | Yuya Shino, Reuters

Miniony weekend upłynął nie tylko pod znakiem napięć ze strony akcji militarnych podejmowanych za naszą wschodnią granicą. W Japonii wszystkie oczy skupione były na sylwetce prezesa Mt. Gox (zamkniętej niedawno giełdy BTC, która wchłonęła kilkaset milionów dolarów klientów), Marka Karpelesa.

Karpeles postanowił w końcu przerwać ciszę i w sobotę wystąpił w japońskiej telewizji Asahi News Network publicznie przepraszając za ostatnie wydarzenia, które były tragedią dla wielu pojedynczych inwestorów. Podczas konferencji prasowej głównodowodzący giełdy stwierdził między innymi:

Te artykuły również Cię zainteresują




„Jest mi niezmiernie przykro z powodu zaistniałej sytuacji. Nie wiem jak mam przeprosić osoby dotknięte z powodu problemów naszej platformy. 750 tysięcy BTC należących do naszych klientów praktycznie w całości przepadły…”

Mowa tutaj o ponad 400 milionach dolarów zainwestowanych w postaci wirtualnej waluty przez uczestników rynku z całego świata. Powodem ich „wyparowania” miała być według Karpelesa „dziura systemu bezpieczeństwa”.

Co więcej, Mt. Gox złożyło już oficjalny wniosek mający uchronić przedsiębiorstwo przed bankructwem (forma restrukturyzacji naprawczej). We wniosku mowa o ogromnym zadłużeniu wynoszącym ponad 60 milionów dolarów. Program ochronny ma wprowadzić zewnętrzny nadzór nad działaniem firmy, uchronić należące do niej aktywa przed wierzycielami, zagwarantować możliwość dalszej działalności i przygotować plan spłaty długów w stosunku do poszczególnych inwestorów.

Według przedstawicieli Mt. Gox próba utrzymania się na rynku za wszelką cenę jest niezbędna dla niezachwianego i dalszego rozwoju branży BTC. Firma chce dołożyć więc wszelkich starań, aby jak najszybciej uregulować zaległości w stosunku do klientów i wyjść na prostą.

Niewielu jednak wierzy obecnie, że Mt. Gox uda się stanąć na nogi. Organy ścigania w Japonii oraz USA już rozpoczęły międzynarodowe śledztwo, które doprowadzi najprawdopodobniej do wszczęcia postępowania karnego. Oprócz tego, jedna z angielskich firm radcowskich kontaktuje się z oszukanymi klientami w celu przygotowania zbiorowego pozwu przeciwko giełdzie. Jak się okazuje brak regulacji prawnych w stosunku do BTC wcale nie uniemożliwia postawienia Mt. Gox i jego przedstawicieli przed sądem.

Niezależnie od tego jak bardzo Pan Karpeles będzie przepraszał i jak mocny akt skruchy okaże, jedno jest pewne – 750 tysięcy bitcoinów zniknęło i nie da się ich odzyskać. Pytanie tylko kto zarobił dzięki temu astronomiczną sumę 400 milionów dolarów. Rzeczywiście Internetowi hackerzy wykorzystujący poważną lukę w systemie, czy też sam zainteresowany (który w przeszłości dopuszczał się pewnych – co prawda mniejszych – przestępstw gospodarczych)?



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here