Naga Markets



Premia kimchi powraca na rynek bitcoina (BTC): zarób więcej dzięki inwestowaniu na koreańskich giełdachPrawie pionowy wzrost kursu bitcoina do ponad 35 000 USD w ostatnich tygodniach sprawił, że na rynkach widać już tzw. „premię kimchi”, co pokazały dane CryptoQuant.

  • Rosnąca cena BTC sprawiła, że na koreańskich giełdach widać tzw. “premię kimchi”.
  • Sprawia ona, że inwestując w BTC można zarobić więcej. Problemem jest tylko to, jak dokonać arbitrażu na koreańskie giełdy.

Premia Kimchi

Co to za zjawisko? Nazwa pochodzi od popularnego dania z Korei. Premia kimchi odnosi się do wyższych cen kryptowalut, jakie w niektórych momentach widać na koreańskich giełdach – zwłaszcza w czasach dużej zmienności kursu. Takie ruchy na wykresach były w dużej mierze widoczne na początku 2018 r., kiedy premia kimchi wzrosła do oszałamiającego poziomu 54 proc.. Najczęściej jednak mówimy o wahaniach rzędu 1 proc., choć w poniedziałek premia wzrosła do 5,5 proc. przy czym trend ten utrzymał się do wtorku.

Te artykuły również Cię zainteresują




Powyższe sugeruje zwiększone zainteresowanie handlem kryptowalutami w Korei Płd., co zauważył analityk Doo Wan Nam.

– Społeczność koreańska była mile zaskoczona niedawnym wzrostem premii. Przez większą część roku 2020 chodziło o 1-3 proc. – powiedział Nam Decrypt.

Oczywiście nie chodzi o to, że Koreańczycy chcą płacić więcej. Badania z 2019 roku sugerują, że różnica – to, że BTC kosztuje X proc. więcej na giełdach w Korei, wynika z faktu, że para handlowa bitcoina i wona, waluty kraju, jest tam bardziej dominująca niż para BTC/USD, jaka z kolei jest powszechniejsza w innych lokalizacjach. Do tego dochodzi kurs wymiany wona na dolary i odwrotnie.

W każdym razie powyższe kusi: trader może kupić gdzieś aktywa o niższej cenie, przenieść je na giełdę w Korei Płd., na której je drożej sprzeda i zgarnąć różnicę do kieszeni.

Diabeł tkwi jednak w szczegółach.

Artbitraż w Korei Południowej jest niezwykle trudny

Korea Południowa posiada niestety bardzo rygorystyczną legislację w kwestii przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy. Do tego dochodzi niełatwa wymiana walutowa, co powoduje, że dla inwestorów spoza kraju celowe wykorzystanie różnic kursowych na poszczególnych giełdach staje się w praktyce niemożliwe.

To nie koniec. Lokalni rezydenci i przedsiębiorstwa transferujące powyżej 50 000 USD poza granice kraju w przeciągu roku muszą udokumentować przed władzami wszystkie akie transakcje i wytłumaczyć powody takowych przelewów, które nie zawsze mogą zostać zaakceptowane. Już nawet w przypadku transakcji transgranicznych opiewających na kwotę powyżej 10 000 USD, należy raportować transfery w odpowiednich organach podatkowych.

Zobacz również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here