Naga Markets



600140765_kiepas_stopy
Marcin Kiepas

Jednym z prelegentów podczas tegorocznego FxCuffs będzie Marcin Kiepas, główny analityk Admiral Markets AS Oddział w Polsce. Z rynkami finansowymi związany od kilkunastu lat, autor licznych analiz rynkowych oraz komentarzy dla mediów m.in. Gazeta Giełdy Parkiet, Puls Biznesu, Forbes, stacji telewizyjnych TVN24 Biznes i Świat i Polsat News 2 oraz radia TOK FM.

Zapraszamy na darmowy webinar z udziałem Bartosza Zawadzkiego z Admiral Markets – już w środę (3 lutego) o godzinie 20:00. Kolejne spotkanie wprowadzające do konferencji FxCuffs!

W jaki sposób zaczęła się Pana przygoda na rynku kapitałowym i walutowym?

Rynkiem kapitałowym zainteresowałem się w 1998 roku przy okazji IPO Telekomunikacji Polskiej. To były pierwsze zarobione pieniądze na giełdzie. Później było IPO Agory, której akcje trafiły na GPW w 1999 roku. Znacznie później zainteresowałem się rynkiem walutowym.

Czy poza koordynowaniem działu analiz Admiral Markets oraz udzielaniem komentarzy mediom znajduje Pan czas na inwestowanie? Jeżeli tak to na jakich instrumentach i czym się Pan kieruje podejmując decyzje inwestycyjne?

Obecnie nie jestem aktywnym traderem. Analiza rynku wymaga pozbycia się niebezpieczeństwa patrzenia na niego przez pryzmat posiadanych pozycji.

Wielu traderów poza inwestowaniem na własny rachunek szuka innego stałego miesięcznego dochodu i poszukuje pracy analityka rynku. Pan ze względu na zajmowane stanowisko zapewne ma ostatnie słowo przy wyborze takiej osoby do AM. Wiec jakimi cechami, doświadczeniem powinien charakteryzować się idealny kandydat?

Analityk powinien posiadać przede wszystkim duże doświadczenie, ale jednocześnie musi chcieć się ciągle uczyć. Charakter rynków finansowych bowiem systematycznie się zmienia. Reguły, które sprawdzały się kiedyś, za jakiś czas już przestają obowiązywać. To wymaga systematycznego pogłębiania wiedzy.

Czy swój trading można oprzeć jedynie o analizy jednej, kilku instytucji finansowych (dom maklerski, broker)?

Swój trading należy oprzeć zawsze o swoje przemyślenia, analizy. Musimy być przekonani do swoich pozycji, bo to my zarówno spijamy śmietankę (jeżeli są zyskowne), jak i ponosimy konsekwencje gdy są one stratne. Opieranie się na czyjś analizach zwykle do niczego dobrego nie prowadzi. A na pewno nie pozwala się uczyć i rozwijać.

Jakich błędów osoba dopiero zaczynająca swoją przygodę z inwestowaniem powinna się wystrzegać zaczynając tę drogę?

Powinna wystrzegać się iluzji dużych zysków. Zarabiać systematycznie można, ale to jest długa i ciężka droga. Można to porównać do jazdy samochodem. Gdy siadasz pierwszy raz za kierownicą nie tylko nie wygrasz rajdu, ale jest prawdopodobne, że za kilkaset metrów się rozbijesz.

Co jest najważniejsze w tradingu, złota zasada?

Dużo się uczyć, zbierać doświadczenie, mieć plan (strategię) i konsekwentnie się jej trzymać.

Jak najlepiej poradzić sobie ze stresem towarzyszącym inwestowaniu?

Można medytować lub uprawiać sport. Tak naprawdę to stres mija, gdy nabieramy doświadczenia. Jeszcze raz wracam do jazdy samochodem. Za pierwszym razem jest podniecenie i stres. Po latach stres podczas jazdy pojawia się bardzo rzadko.

Jaka jest Pana ulubiona książka o tematyce inwestycyjnej?

Nie mam. Warto czytać wszystko. Czytać i pogłębiać wiedzę. Dotyczy to nie tylko początkujących traderów, ale też i profesjonalistów. Nigdy dość nauki.

Czy targi FxCuffs i oraz fundacji FxCuffs, które wspólnie mają budować świadomość rynkową Polaków jest dobrą inicjatywą?

Targi FxCuffs to świetna inicjatywa. Nie tylko integrują środowisko inwestorów, ale również pełnią rolę edukacyjną.

O czym będzie Pan mówił podczas swojego wystąpienia na FxCuffs?

To jeszcze mała tajemnica. Z kolegami z Admiral Markets przygotowujemy coś specjalnego.

Dlaczego traderzy, inwestorzy czy inni ludzie z branży powinni odwiedzić tegoroczne FxCuffs?

Przede wszystkim dlatego, że to jedyna taka impreza branożowa. Można poznać ludzi, poszerzyć wiedzę, ale też i miło spędzić czas.

Jaka jest Pana opinia na temat dysproporcji zaobserwowanej od 2013 między polską giełdą (spadki) a zachodnimi czy amerykańską (silne wzrosty)?

Taka sytuacja szczególnie mnie nie zaskoczyła. Duże pieniądze nie tylko omijają rynki wschodzące, ale też stamtąd odpływają. Jest to związane z polityką Fed, tym co się dzieje na dolarze oraz relatywnie słabszymi perspektywami gospodarek wschodzących. Niestety ta tendencja prawdopodobnie będzie się utrzymywała w 2016 roku. W przypadku GPW dodatkowym czynnikiem ryzyka pozostanie krajowa polityka. Nawet jeżeli inwestorzy nauczą się żyć w środowisku permanentnego zamieszania politycznego, a ryzyka związane z polityką rządu wobec banków czy innych branż zostanie zdyskontowana, to na horyzoncie pojawią się problemy budżetu.

Na jakie instrumenty, pary walutowe warto by zwrócić uwagę w 2016 roku?

Bardzo ciekawie może być na brytyjskim funcie. Tu ogromny wpływ będzie odgrywała polityka, czyli ryzyko potencjalnego BREXIT-u. Nie sposób jednak przewidzieć w którą stronę rozwinie się sytuacja. Dlatego warto szukać walut krajów, w których polityka monetarna będzie dalej luzowana i zestawiać je z amerykańskim dolarem.

Serdecznie dziękujemy za rozmowę i już teraz zapraszamy Was do zakupu biletów na FxCuffs 2016. Widzimy się w Krakowie!



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here