CMC Markets

Mieliśmy okazję przekonać się nie raz, że wydarzenia mające miejsce w Chinach potrafią mocno rzutować na to, co dzieje się w ogólnoświatowej kryptosferze. Czy jednak pozornie niewinny PR-owy żart może przyczynić się do tego, że kryptowaluty znów wrócą tam w niełaski władz i czekają nas przez to spadki?


Wspomniany żart odegrany został wczoraj przez aktorów podczas konferencji blockchainowej Boao Block Chain Forum of Asia na południowochińskiej wyspie Hainan. Przybyłych uczestników powitał aktor naśladujący Mao Zedunga, ubrany w charakterystyczny dla niego i komunistycznych dygnitarzy z tamtych lat szary mundurek, i przemówił z właściwym dla niego lokalnym akcentem. Zapewnił ich, iż Mao popiera technologię blockchain i wyraził nadzieję, że impreza odniesie sukces.

Jak można się domyślić, efekt był zupełnie odwrotny. Ten kontrowersyjny zabieg marketingowy wywołał falę ostrej krytyki i oburzenia w Chinach. Zmarły w 1976 roku bohater narodowy, czczony jest powszechnie jako założyciel współczesnej Chińskiej Republiki Ludowej, zaś jego wizerunek widnieje na chińskich banknotach. Żeby tego było mało, prawo chińskie surowo zabrania wykorzystywania wizerunku zarówno przeszłych jak i obecnych liderów w reklamach produktów i usług. Mówi się nawet, że ten wybryk może zaszkodzić rozwojowi technologii blockchain w Chinach. Ponad 6 miesięcy okupionych trudami zabiegów mających za zadanie udobruchanie władze i przekonanie ich do pożytków płynących z technologii blockchain może spełznąć na niczym.

Zobacz również: Prezydent Chin: Blockchain jest “przełomową” technologią

Osoby związane ze strefą krypto w Chinach, w strachu przed reakcją władz, natychmiast zaczęły odżegnywać się od tego, jakoby miały cokolwiek wspólnego z tą imprezą. Patroni wydarzenia wzięli się za publikowanie oświadczeń krytykujące nieszczęsny żart, większość z nich nawet pousuwała swoje loga umieszczone na sali. Sami uczestnicy, wśród których były osoby działające na większą skalę w chińskim krypto biznesie, zaczęli masowo rezygnować z imprezy i w popłochu opuszczać wyspę, żeby nie być kojarzonym z zaistniałym skandalem. Wskutek tego ceny biletów lotniczych z wyspy do Chin kontynentalnych wzrosły nawet 4-krotnie. Sceny jak z komedii Gogola. Organizatorzy wydarzenia zamieścili na swojej stronie oficjalne przeprosiny.

Powagi sytuacji dodaje fakt, że organizatorzy w nazwie wydarzenia – Boao Block Chain Forum of Asia, odwołali się wprost do prestiżowej organizacji Boao Forum for Asia – wzorowanej na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, z tym, że skupiającej się na sprawach związanych z Azją. Pech chciał, że właśnie odbywają się obrady tej organizacji z udziałem prezydenta Chin Xi Jinpinga. Zatem wydarzenie to może zostać odebrane jako policzek wymierzony we władze komunistyczne Chin.

Zobacz również: Chiński Bank Ludowy delegalizuje ICO

Dla przypomnienia, w zeszłym roku władze chińskie urządziły istną obławę na kryptosferę pod płaszczykiem obrony interesów konsumenckich i walką z wymykającym się spod kontroli władz rynkiem spekulacyjnym.

Obecny chiński prezydent jest nazywany przez Chińczyków żartobliwie Kubusiem Puchatkiem, ze względu na charakterystyczną posturę i wyraz twarzy. Uroczy misio może przerodzić się w rozjuszonego niedźwiedzia grizli i uderzyć mocno ręką w stół. Druga co do wielkości gospodarka świata, pomimo wprowadzonych obostrzeń, odgrywa istotną rolę w kryptosferze, m.in. w związku z tym, że tam skupiona jest duża cześć farm wydobywających bitcoina. Oby ten scenariusz jednak się nie spełnił i zamieszanie związane z nieszczęsna konferencją rozeszło się szybko po kościach.

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

STO

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here