Naga Markets



Bitcoin Mining Council zamierza rozwiać negatywne medialne opinieW ubiegłym miesiącu dyrektor generalny MicroStrategy, Michael Saylor, zapowiedział, że zwoła spotkanie północnoamerykańskich górników bitcoina w celu promowania energii odnawialnej oraz transparentności sektora. Dyrektor MicroStrategy dotrzymał słowa, a „Rada Górnictwa Bitcoina” (BMC) zorganizowała swoje pierwsze spotkanie, otwarte dla publiczności dzięki Twitter Spaces.

Środowisko bitcoina łączy siły by odeprzeć medialne zarzuty.

Informacja o radzie pojawiła się po raz pierwszy dzięki prezesowi Tesli Elonowi Muskowi. Spółka po niespełna kilku miesiącach od umożliwienia płatności bitcoinem zawiesiła tę funkcję z powodu obaw o środowisko. Jednak wiele osób zastanawiało się, dlaczego Tesla w ogóle zdecydowała się na umożliwienie płatności kryptowalutą, bez dokładnego zbadania potencjalnego wpływu ruchu na wizerunek firmy. Z tego powodu Michael Saylor utworzył BMC i zaprosił do rozmów przedstawicieli branży, w tym Elona Muska.



Prezes Tesli nie skorzystał z zaproszenia, a jego nieobecność została zauważona przez innych uczestników spotkania.

– Tweet jednej osoby, na przykład Elona Muska, może spowodować na rynku kryptowalut spore zmiany. Taka niestabilność to zły znak dla rynku, o którego powszechność i rozwój walczymy – stwierdził jeden z obecnych na spotkaniu uczestników.

W odpowiedzi na nieobecność multimiliardera BMC opublikowała na swojej stronie internetowej informację, że zakres Elona Muska polegał jedynie na udziale w rozmowie edukacyjnej z grupą północnoamerykańskich firm, w celu omówienia tematów związanych z wydobyciem Bitcoina.

W swoich założeniach grupa postanowiła przyjąć strategię informacyjną, a nie niektórzy sądzili, samoregulującą.

– Projekt nie jest przeznaczony do pokazywania pazurów lub by mówić komukolwiek co ma robić – stwierdziło BMC na swojej stronie internetowej.

Podczas spotkania duża część rozmów skupiła się wokół tematu wyprzedzania działań mediów. Członkowie grupy przedstawili swoje poglądy również na takie tematy, jak: flare mining, czyli zasilaniem koparek za pomocą naturalnych odpadów z wydobycia ropy naftowej i gazu ziemnego, spadek hash rate w Chinach oraz nieudanej próbie wprowadzenia moratorium związanego z wydobyciem kryptowalut w Nowym Jorku.

Misja BMC

– Misją rady jest utworzenie dobrowolnego, otwartego forum dla górników bitcoina, zaangażowanych w sieć i zaznajomionymi z jej podstawowymi zasadami. Promujemy przejrzystość. Dzielimy się najlepszymi praktykami i edukujemy społeczeństwo na temat korzyści płynących z bitcoina i krypto-górnictwa… Chcemy to robić w najbardziej otwarty i przejrzysty, inkluzywny i zdecentralizowany sposób jak to tylko możliwe – stwierdził Jamie Leverton, dyrektor generalny organizacji członkowskiej Hut 8 Mining

– Każdy aspekt uczestnictwa będzie dobrowolny. Członkowie są jedynie zaproszeni do jawności, bez żadnych narzuconych odgórnie zasad. Nie będą oni zobligowani do ujawniania szczegółowych informacji na swój temat. Rada nie będzie również tworzyć obowiązkowych standardów regulacyjnych lub standardów zgodności dla swoich członków, tak by nie ustanawiać żadnej bariery wejścia – dodał Leverton.

– Zdecydowanie nie mamy zamiaru tworzenia jakichkolwiek zarządzeń, wymagań, czy zasad, ponieważ nie jest to rada zarządzająca – potwierdził Saylor

Takie podejście wydaje się być sposobem, aby uczestnicy otwarcie dzielili się tym, co naprawdę uważają. Ma to stworzyć pełniejszy obraz stanu krypto-górnictwa, którego ich zdaniem nie udało się uchwycić mediom głównego nurtu. Wśród uczestników znaleźli się także założyciele MicroStrategy, Riot, Galaxy Digital, Marathon Digital, Hut 8, Hive, Core Scientific, Blockcap i Argo.

Amanda Fabiano, dyrektor ds. górnictwa w Galaxy Digital, powiedziała, że oznacza to, iż górnicy i firmy publiczne zajmujące się górnictwem mogą “wyprzedzić niektóre z tych złych narracji, które widzimy w mediach głównego nurtu.”

Jak to ujął Saylor, członkowie rady wspierają sieć Bitcoin w jej obecnym kształcie. Nie są oni związani żadnym modelem zarządzania, aby zobowiązać się do inicjatyw, które ugięłyby się przed reżimami regulacyjnymi, takimi jak cenzura transakcji czy obowiązkowe inicjatywy energetyczne. Indywidualną decyzją każdego członka jest, czy chce popierać wykorzystywanie odnawialnych źródeł energii w procesie wytwarzania oraz obrotu kryptowalutami, czy pozostanie przy obecnych źródłach energii.

Tym co łączy BMC, jest według Saylora wspólne popieranie sieci cyfrowych aktywów.

– Nie jesteśmy tutaj, aby naprawić bitcoina, więc można założyć, że kupujemy go wraz z całym etosem i zamierzamy zrobić wszystko by bronić jego wartości. Zamierzamy chronić bitcoina przed ludźmi, którzy go źle rozumieją, którzy mogą spowodować, że politycy ruszą przeciwko kryptowalutom, lub wywołują negatywne narracje medialne, osłabiając i spowalniając światowy rozwój cyfrowych aktywów – dodał dyrektor generalny MicroStrategy.

Rada dopiero rozpoczęła swoją działalność, aktualnie skupia się na zapisywaniu członków i ustalaniu, jakie konkretnie kroki powinna podjąć. Nie ma tym samym jeszcze własnego budżetu i nie planuje wydawać żadnych funduszy. Ideą jest stworzenie z czasem modelu sieci wydobywczej Bitcoin, która pokaże innym, że możliwe jest w tym celu racjonalne wykorzystywanie energii oraz dywersyfikacja źródeł jej pochodzenia.

Problem zaangażowania firm publicznych

Saylor powiedział, że jeśli rada zdecyduje się podążyć tą drogą, to będą chcieli publikować treści wszelkich ustaleń, aby możliwe było tworzenie prognoz dla całej sieci. Jednak jak wcześniej wspominał, przestrzeganie ustaleń rady byłoby całkowicie dobrowolne, a to może prowadzić do różnych stanowisk, a co za tym idzie, różniących się działań pomiędzy członkami jednej grupy.

Caitlin Long, prezes banku cyfrowych aktywów Avantii, naciskała na Saylora oraz członków rady, aby w swoje działania zaangażowali publiczne firmy. Jednak jej zdaniem bez obowiązkowych kontroli oraz publikowania informacji na temat działalności, publiczne firmy mogą bez przeszkód zagłuszać mniejszych górników oraz utrudniać im życie. Rozwiązaniem tej sytuacji mogłoby być nawiązanie współpracy opartej na dialogu i transparentności oraz wprowadzeniu pewnych ograniczających regulacji.

Chociaż nie ma formalnego zobowiązania do unikania tworzenia bloku, który mógłby zmienić sieć, Saylor powiedział, że ten pomysł nie pojawił się w żadnej rozmowie.

Kierując się doświadczeniem jako CEO w firmie notowanej na giełdzie, Saylor powiedział, że naciski ze strony członków zarządu lub aktywistów jest niewielkim zmartwieniem. Większe obawy budzi fakt, że negatywne medialne głosy, skupione wokół wydobycia kryptowalut wpłyną na regulacje polityczne-prawne, tworząc realne bariery wejścia na rynek.

Według Saylora to na zewnątrz sektora czai się niebezpieczeństwo. Sieć potrzebuje zjednoczenia z większymi podmiotami, takimi jak korporacje, giełdy czy instytucje finansowe, aby móc wraz z pulami wydobywczymi i bardziej zdecentralizowanymi podmiotami efektywnie się bronić przed zewnętrznymi naciskami.

– Możesz być radykalny i powiedzieć “jestem przeciwko zrzeszaniu się i wszelkim organizacjom, to część mojego światopoglądu”, w porządku, ale jeśli jako indywidualny inwestor bitcoina zostaniesz pozwany przez multimiliardera i pogrzebany na miliony dolarów opłat prawnych, to będziesz żałować, że nie było zorganizowanego funduszu ochrony prawnej, który mógłby ci pomóc. Nie możemy oczekiwać sukcesu, jeśli jesteśmy zdezorganizowani – powiedział Saylor.

Autor poleca również:

Zobacz inne, najczęściej szukane dzisiaj frazy: pgnig kurs akcji | dolary kurs | bitcoin kurs forum | eurocash notowania | notowania budimex | co to znaczy blik | akcje kghm |



Jesteśmy w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas

Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here