Naga Markets


Posiadane licencje, waluta depozytu, minimalna pierwsza wpłata, spready na EUR/USD, złocie oraz ropie, ochrona przed ujemnym saldem… co jeszcze warto sprawdzić przed wyborem brokera u którego (oby!) zarobimy swój pierwszy milion na forex? O poślizgach cenowych często się słyszy, lecz rzadko mówi. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o tym zjawisku, którego być może nieświadomie jesteś uczestnikiem, zapraszam do lektury tego artykułu. 


Poślizg cenowy to nic innego jak różnica pomiędzy ceną po jakiej spodziewamy się realizacji transakcji, a tą faktycznie zrealizowaną. Poślizg (ang. slippage) sam w sobie nie jest zjawiskiem ani negatywnym, ani tym bardziej pozytywnym. Zazwyczaj występuje w okresach wzmożonej płynności na rynku, gdy zazwyczaj inwestorzy posługują się zleceniami typu market. Poślizgi cenowe mogą również wystąpić w wypadku pojawienia się na rynku jednego, dużego zlecenia. Wówczas płynność na jednym poziomie ceny (dla przykładu 1,14345) zazwyczaj okazuje się niewystarczająca, a rynek dążąc do stabilizacji w poziomie popytu i podaży czyści kolejne szczeble drabinki płynności.

Dlaczego to takie ważne?

Jak zaznaczyłem w pierwszym akapicie – pojawienie się poślizgu cenowego zależne jest od rynku. Duża zmienność kojarzy nam się z gorącym okresem danego instrumentu. Odpowiedzialna może za to być reakcja na nieoczekiwany news rynkowy lub publikację ważnych danych makroekonomicznych. Jednak gorącym okresem na rynku może być również sytuacja braku płynności – to wówczas dochodzi do największych i najpoważniejszych zmian na wykresach, które mogą doprowadzić do sporych fluktuacji kapitału na naszym rachunku.

Otwierając pozycję na rynku, zlecamy naszemu brokerowi zawarcie odpowiedniej transakcji w naszym imieniu. Inwestorzy, szczególnie krótkoterminowi najczęściej korzystają z zleceń rynkowych – market order. Narażają się oni tym samym na ryzyko wystąpienia poślizgu cenowego, który jest naturalnym efektem niestabilnego rynku. Broker próbując wypełnić nasze zlecenie, zrobi to po najlepszej możliwej cenie. Wczytując się w umowę świadczenia usług zawartą z naszym brokerem z pewnością znajdziemy zapis regulujący tę kwestię.

Najlepsza możliwa cena nie oznacza więc ceny po której chcielibyśmy, by nasze zlecenie zostało zrealizowane. W ułamku sekundy który minie od kliknięcia myszą do przetworzenia naszego zlecenia przez serwer brokera cena danego instrumentu może ulec zmianie. A ta może być mniej lub bardziej korzystna dla naszego portfela.

Czy mój broker mnie oszukuje? 

Konflikt interesów w przypadku klientów a podmiotów typu market maker jest niewątpliwa. Ciężko określić rzeczywisty stosunek zleceń przekazanych dalej na rynek do zleceń zatrzymanych w księgach brokera. Ryzyko tych drugich bierze na swoje barki broker – zysk klienta będzie więc stratą dla firmy. Jednak jak wynika z ostatnich statystyk, takie podejście wciąż pozwala zarabiać podmiotom, których działalnością podstawową jest obsługa inwestora detalicznego.

Duża konkurencja na detalicznym rynku forex jaką obecnie obserwujemy obniżyła rentowność działalności brokerskiej do potrzebnego minimum. Brokerzy szukają więc możliwości dodatkowego zarobku – której my, jako traderzy musimy być świadomi.

Poślizgi cenowe nie spowodują bankructwa pojedynczego tradera, lecz ułamki pipsów księgowane na niekorzyść tysięcy klientów mogą stanowić solidny zastrzyk gotówki dla brokera. Istnieje jednak prosty sposób by dowiedzieć się czy nasz broker korzysta z tej nie do końca czystej formy zarobkowania.

Uważna obserwacja ceny w momencie realizacji zlecenia jest kluczem do odpowiedzi na pytanie, czy nasz broker czerpie zyski z poślizgów cenowych. Gdy w momencie kupna cena nagle zmienia się o kilka czy kilkanaście pips (powiedzmy z 1,1740 na 1,1736), a transakcja mimo to realizowana jest po cenie 1,1740 wówczas mamy prawo podejrzewać, że nasz broker korzysta z poślizgów cenowych jako metody dodatkowego zarobku. Sam poślizg nie musi być wywołany przez brokera – może to być rzeczywista reakcja rynku. Oznaką dobrych praktyk brokera będzie realizacja zlecenia kupna po nowej cenie – 1,1736.

Jak się przed tym bronić?

Istnieją metody pozwalające ograniczyć straty wynikłe z slippage. Jedną z nich będzie unikanie okresów w których liczba poślizgów może się zwiększyć. Okresów o odbiegającej od normy płynności – najczęściej publikacji danych. Inną metodą jest korzystanie wyłącznie ze zleceń typu limit. Wiąże się z tym jednak szereg niedogodności takich jak na przykład ryzyko braku aktywacji naszego zlecenia przez rynek.

15 stycznia 2015 wielu traderów odnotowało poślizgi cenowe. Porzucenie przez SNB polityki obrony poziomu 1,20 na EUR/CHF wywołało silny spadekwyceny pary i kompletny brak płynności na rynku. Zlecenia obronne realizowane były nie po cenach aktywacji lecz pierwszych dostępnych na rynku. Efektem tego były potężne straty jakich doświadczyli zarówno traderzy jak i brokerzy.

Tak naprawdę efektywna obrona przed poślizgami cenowymi nie istnieje. Brokerzy dokładnie zabezpieczają się prawnie przed takimi sytuacjami, a podpisując umowy i zgadzając się z regulaminami handlu godzimy się na takie warunki. O ile należy mieć na uwadze, że poślizgi cenowe to naturalna część handlu na rynkach finansowych to jednak sytuacja częstych, niemal automatycznych zmian ceny dokonania transakcji może być podstawą do przemyślenia dalszej współpracy z podmiotem dopuszczającym się takich czynności. Jeżeli stoisz przed wyborem swojego pierwszego brokera, lub poszukujesz nowego pośrednika w handlu na forex – skorzystaj z porównywarki brokerów obecnej na Comparic.



Coinquista

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykułSławni inwestorzy i ich tajniki stosowane na rynkach
Następny artykułZwycięzcy i przegrani na rynku walutowym w 2018 roku
Adam Rak redaktor Comparic.pl
Redaktor Comparic.pl. Odpowiedzialny również za dział Wideo Comparic.pl. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Z inwestycjami związany od 2011 roku, pierwsze doświadczenia zdobywał na GPW. Forex poznał na pierwszym roku studiów, a od końca 2013 roku jest aktywnym traderem. Jego inwestycje mają charakter typowo spekulacyjny, rzadko utrzymuje otwarte pozycje dłużej niż kilka godzin. Wyznaje zasadę wyższości księgowanych zysków, nad zyskami papierowymi. W handlu wykorzystuje głównie Price Action posiłkując się poziomami Fibonacciego.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here