Naga Markets


Jeszcze nie zdołał dobrze opaść kurz po upadku piramidy finansowej Bitconnect oraz głośnych aresztowaniach twórców OneCoin, a już pojawiły się nowe, wzbudzające podejrzenia projekty. Tym razem są to portfele made in Asia: Plus Token oraz Cloud Token, które mają przynieść nam średnio 10% zysku miesięcznie za samo przechowywanie na nich kryptowalut, a na dodatek niemalże nieograniczone przychody z rozbudowanego programu poleceń. Zwykła kalkulacja oraz zdrowy rozsądek każą wątpić w wiarygodność tych projektów.


Plus Token 

Portfele krypto z algorytmem w środku – zapala się czerwone światłoNa początku pojawił się oficjalnie w kwietniu 2018 roku, jak przeczytamy na oficjalnej stronie projektu,  „zdecentralizowany” krypto portfel stworzony rzekomo przez wybitnych specjalistów z laboratorium badawczo-rozwojowego w Seulu w Korei Południowej, wywodzących się, jak dowiadujemy się z materiałów marketingowych, z Samsunga i Google Play. Nie sposób jednak doszukać się bezpośrednich linków do projektów, w które byli tam zaangażowani. Z portfelem bezpośrednio powiązany jest token – zwany Plus Token, oparty rzekomo aż na trzech blockchainach – Bitcoina, Ethereum i EOS.

W efekcie mamy „super produkt” – dwa w jednym: „zdecentralizowany portfel dla aktywów cyfrowych i zdecentralizowaną platformę tradingową.” Wystarczy przelać na portfel 500 USD, włączyć sztuczną inteligencję i tylko patrzeć jak skomplikowane transakcje wykona za nas bot, który wabi się AI Dog. Zyski wypłacane są w postaci Plus Tokenów codziennie. Żeby tego było mało, dochodzi nadzwyczaj hojny program afiliacyjny, o którym będzie mowa w dalszej części.

Jak dowiemy się z licznych filmików na Youtube promujących Plus Token, „analizy” wykazują zyski z arbitrażu na poziomie około 40% miesięcznie, zaś z tego około 10% to wynagrodzenie dla użytkowników aplikacji. Pozostała kwota jest dystrybuowana na wszystkie poziomy programu polecającego a także na deweloperów projektu. Nasuwa się w tym momencie oczywiste pytanie: skoro twórcy tych projektów sami inkasują tego typu zyski, to bez trudu powinni zarobić gigantyczne pieniądze bez udziału innych – po co im wpłaty użytkowników i problemy z ewentualnym zakwalifikowaniem produktu jako security token (rodzaj aktywa cyfrowego posiadającego cechy papieru wartościowego)?

Młodszy brat Plus Tokena – Cloud Token

Portfele krypto z algorytmem w środku – zapala się czerwone światłoNa fali sukcesu projektu Plus Token, jego twórcy wypuścili „hit” tegorocznej wiosny, którego oficjalna premiera miała miejsce 12 maja – Cloud Token. Tutaj ich wyobraźnia poszła jeszcze dalej – na stronie mowa jest o technologii blockchainowej czwartej generacji. Rzekomo najlepsi azjatyccy eksperci opracowali oprogramowanie zwane JARVIS AI (nazwa nawiązuje do imienia wirtualnego asystenta Iron Mana), wykorzystujące technologię „handlu triangularnego” (ang. triangular trading”) zaprzęgające, podobnie jak w przypadku starszego brata, sztuczną inteligencję. Notowania Plus Tokena w momentach szczytowych osiągnęły poziom 80 USD, zaś promotorzy Cloud Tokena twierdzą, że jego sukces jest również przesądzony (cena początkowa Cloud Token wynosiła 30 centów). Nie sposób się również nie oprzeć ich zachętom marketingowym:

„Wiele osób zarobiło FORTUNĘ dzięki Plus Token, teraz przyszedł czas na CIEBIE i na MNIE, żeby zrobić to samo dzięki Zdecentralizowanemu Portfelowi Krytpo … który wpłaci nam za przechowywanie (ang. HODL) naszych kryptowalut.

Na stronie przeczytamy również, że technologii tej rzekomo używają tacy potentaci jak Walmart, Google czy … Coca Cola.  Specjalistyczne boty handlują za nas w trybie rzeczywistym równolegle na 10 różnych giełdach. Zyski są wypłacane w Cloud Tokenach, zaś szacowane zwroty z inwestycji to bagatela 6-12% miesięcznie. W algo-tradingu wykorzystywana jest podobno dźwignia pomiędzy 10-100x, przy skuteczności na poziomie 99,9%. Bledną przy tym nawet najbardziej kuszące propozycje brokerów CFD z Wysp Dziewiczych.

Portfele krypto z algorytmem w środku – zapala się czerwone światło
System nagród w Cloud Token, źródło: youtube.com

Szczególną uwagę przykuwa wyjątkowo hojny system prowizyjny wypłacany w nagrodę za zwerbowanie nowych osób do programu. Schemat wynagrodzeń jak z bajki – 100% ROI od osób bezpośrednio pod nami w strukturze, aż do 16 poziomu, gdzie otwierają się dodatkowe 5 poziomów – łącznie aż 21. Po czym zaczynają się jeszcze wyższe szczeble. Chciałoby się rzec „sky is the limit.” Jak wspomniał niedawno w jednym ze swoich Scam Alerts znany polski influencer Mike Satoshi, gdy mamy więcej niż jeden poziom afiliacyjny w danym projekcie, to najprawdopodobniej jest to scam. Oba omawiane projekty spełniają ten warunek z nawiązką.

Oddzielne projekty, te same triki

W oficjalnych materiałach wideo, oba projekty przedstawiają się jako „w pierwszej kolejności firma technologiczna, która tak się składa, że posiada przynoszący bardzo duże korzyści afiliacyjny program marketingowy.” Największym atutem ma być to, że posiadają już bardzo dobrze rozwiniętą technologię i atrakcyjne produkty gotowe do zastosowania, brakuje im tylko szerszej bazy użytkowników, zbudowania społeczności i zaufania do technologii.

Przewija się na okrągło zapewnienie, że użytkownicy mają pełną kontrolę nad środkami, które w każdej chwili można przekonwertować na kryptowaluty oraz że zyski, które uzyskujemy już od pierwszego dnia, księgowane są codziennie oraz podkreślają całodobową płynność. Po co trzymać kryptowaluty na tradycyjnych giełdach czy innych portfelach, skoro można zarabiać na arbitrażu? Do tego otrzymujemy zapewnienie, że projekt jest na bardzo wczesnym etapie wdrożenia i taka okazja się więcej nie powtórzy. Jednak brak jest szczegółowych wyjaśnień, jak działa ten rzekomy ekosystem, za to zdecydowanie dominują informacje o programach afiliacyjnych i werbowaniu nowych członków.

Tajemniczy Sheng Zhao 

Za obiema projektami stoi osoba nazywana w promowanych treściach „bardzo ważnym influencerem w branży krypto” – Sheng Zhao (brzmi podobnie do Changpeng Zhao, CEO giełdy Binance – czyżby przypadkowe podobieństwo nazwisk?). Nazywany jest także „wizjonerem” oraz pełni również rolę promotora obu marek na całym świecie. Jest współzałożycielem World Blockchain Forum w Nowym Jorku, właścicielem firmy z branży mediów blockchain w Dolinie Krzemowej. Brzmi to wszystko poważnie – jednak nie przeczytamy o nim w źródłach niepowiązanych z przedmiotowymi projektami.

Portfele krypto z algorytmem w środku – zapala się czerwone światło
Źródło: youtube.com

Zhao jest również współorganizatorem odbywających się głównie w Azji konferencji World Blockchain Forum, na których zarówno Plus Token, jak i Cloud Token były mocno promowane, zaś ich twórcy zdobywali nagrody. W materiałach marketingowych biorą oni udział także w innych konferencjach, jednak ich tło jest niemal wszędzie identyczne. Pojawili się m.in. na Korea Blockchain Convention 2018, Hong Kong Blockchain Convention 2018, w lipcu 2018 stworzyli Fundację Plus Token w Singapurze oraz w Stanach Zjednoczonych, rzekomo zgodne z prawem międzynarodowym. Próżno natomiast doszukać się potwierdzeń i komentarzy tych wydarzeń i organizacji w źródłach innych niż strony promujące Plus Token i Cloud Token.

Mr LEO i Kim Jong-Eun

Oficjalnymi założycielami Plus Tokena są LEO (nie jest podane nazwisko) oraz Kim Jong-Eun – tutaj nasuwają się skojarzenia z obecnym północnokoreańskim dyktatorem.  Tajemniczy LEO pojawił się na oficjalnym globalnym otwarciu Plus Tokena w Seulu 15 września 2018 roku, gdzie ogłoszono również, że w ciągu pięciu miesięcy Plus Token stał się rzekomo trzecim najpopularniejszym na świecie portfelem do przechowywania aktywów cyfrowych. Na imprezie pełno było również „znanych” osobistości, o których nie dowiemy się z mediów mainstreamowych, w tym Brother Dao, Sister Mi, Shi Yanqiang – „twórca technologii Blockchain” oraz Yang Linke „twórca Bitcoina w Chinach”.  Z mglistych wzmianek opublikowanych tylko w serwisach promujących przedmiotowe projekty, dowiadujemy się, że listopadzie 2018 ruszyła oficjalnie giełda tokenów typu security – WBF STO, gdzie miał być obecny przedstawiciel Monetary Authority of Singapure (MAS). Nie sposób jednak odnaleźć informacji na ten temat w oficjalnych mediach.  Skądinąd natomiast wiadomo o dość restrykcyjnym podejściu MAS do projektów STO.

Portfele krypto z algorytmem w środku – zapala się czerwone światło
Zdjęcie z konferencji inaugurującej Cloud Token, źródło: youtube.com

Co się dzieje ze środkami na Cloud Token?

Przepływowi środków wpłacanych z portfela Cloud Token do rzekomego programu arbitrażowego przyjrzała się polska youtuberka z kanału Hash the System – Katarzyna Ochnio. Stawia ona jednocześnie pytanie, jak w przypadku tokenów ERC20 (a z tego typu tokenami mamy tu do czynienia) możemy mówić o blockchainie czwartej generacji?  Widok tokena i transakcji na nim na Etherscanie (jedna z najpopularniejszych wyszukiwarek transakcji na blockchainie Ethereum) o niczym jeszcze nie świadczy.

Jak widzimy na nagraniu, dopóki środki w kryptowalutach są na portfelu z kluczem prywatnym, wszystko jest ok. Gdy wchodzimy w „arbitraż”, środki przesyłane są na adres portfela do tradingu – i tu już nie mamy klucza prywatnego. Wychodzą stamtąd tylko niewielkie kwoty, najprawdopodobniej osoby, które wycofują się oraz wypłacają zyski z rzekomego arbitrażu. Nie ma natomiast prawdziwego arbitrażu, gdyż w takim wypadku środki powinny iść na specjalne portfele, w większości są to nowe wpłaty.

Możemy mieć tylko nadzieję, że obu projektom przyjrzą się niebawem właściwe organy ochrony konsumenta a także regulatorzy finansowi. Natomiast dobrze by było, gdyby wiarygodność informacji podawanych przez twórców Plus Tokena i Cloud Tokena i wielu innych tego typu produktów mógł niebawem zweryfikować sam blockchain.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here