Naga Markets



Portfel 55/35/10 nowym standardem inwestycji? Złoto pozytywnie wpływa na stopy zwrotuZłota zasada budowania klasycznych portfeli inwestycyjnych mówi, aby 60% ich wartości stanowiły akcje, natomiast 40% obligacje. Jednak w środowisku, w którym rentowności papierów dłużnych znalazły się na rekordowo niskim poziomie, a inflacja coraz wyraźniej daje się we znaki, obligacje utraciły cechę stabilizującą portfel. Biuro Maklerskie BNP Paribas sugeruje, że niezbędne jest dodanie dodatkowych klas aktywów do portfela. Świetnie w tym zakresie ma się sprawdzać złoto zwiększające oczekiwaną stopę zwrotu i niepodnoszące poziomu ryzyka inwestycji.

  • Złoto jest jedną z głównych „bezpiecznych przystani” co potwierdził między innymi 2020 r. i niepewność wywołana kryzysem koronawirusowym
  • Ekspozycja na metale szlachetne jest możliwa m.in. poprzez produkty strukturyzowane, ETF-y bądź fundusze inwestycyjne
  • Portfel składający się w 55% z akcji, w 35% z obligacji i w 10% ze złota gwarantuje od 2015 roku wyższą stopę zwrotu niż standardowy podział 60/40.

55/35/10 zamiast standardowego 60/40. Szczypta złota polepsza wyniki

Stratedzy Grupy BNP Paribas określają metale szlachetne (m.in. złoto) jako „bezpieczne przystanie”, których notowania mają tendencję do aprecjacji wartości podczas kryzysów gospodarczych. W związku z tym pozwalają zdywersyfikować portfel inwestycyjny oraz poprawić współczynnik zysku do ryzyka.

Te artykuły również Cię zainteresują




Szczepionka na COVID-19 może rozwiązać obecny kryzys w sektorze opieki zdrowotnej, ale odbudowa gospodarcza po kilku kwartałach recesji będzie wymagać od banków centralnych utrzymania bardzo luźnej polityki pieniężnej w dłuższym okresie. Ujemne realne stopy procentowe i obawy przed pojawieniem się inflacji powinny zatem w dalszym ciągu wspierać ceny złota. Ekspozycja na metale szlachetne jest możliwa m.in. poprzez produkty strukturyzowane, ETF-y bądź fundusze inwestycyjne.

Największe ryzyka związane z tematem obejmują m.in. zmienność cen surowców (rekomendujemy zatem średnio i długoterminową perspektywę inwestycyjną), spadek płynności na rynku notowań aktywów (obligacje inflacyjne Stanów Zjednoczonych są mniej płynne niż standardowe papiery dłużne) oraz deflacyjne otoczenie gospodarcze (niekorzystne dla tej klasy papierów dłużnych) – napisano w raporcie BM BNP Paribas.

Portfel 55/35/10 osiągał wyższą stopę zwrotu niż standardowy portfel 60/40. Źródło: BM BNP Paribas

W zakresie obligacji biuro maklerskie rekomenduje natomiast wybór instrumentów indeksowanych inflacją, co w środowisku zapowiadanej reflacji (powrotu wzrostu dynamiki cenowej) pozwoli ochronić portfel przed niepotrzebną utratą wartości.

Historyczna korelacja amerykańskich obligacji skarbowych indeksowanych inflacją z rynkami akcji w Stanach Zjednoczonych i Europie jest ujemna. Co więcej, presja inflacyjna w Stanach Zjednoczonych może zacząć narastać, jeśli ożywienie gospodarcze będzie silniejsze, niż oczekiwano, ponieważ Rezerwa Federalna Stanów Zjednoczonych alokowała do tamtejszej gospodarki miliardy dolarów i obiecała, że nie podniesie podstawowych stóp procentowych przy pierwszych oznakach rosnącej inflacji (obecnie uśredniony cel wskaźnika wzrostu cen na poziomie 2% r/r) – pisało BM BNP Paribas.

Spadek rentowoności obligacji amerykańskich (wykres świecowy) oraz polskich (niebieska linia). Obligacje 10-letnie. Źródło: Tradingview.com

Tego typu obligacje są również emitowane przez Skarb Państwa Rzeczpospolitej Polskiej. Ekspozycja na ww. aktywo jest możliwa m.in. poprzez ETF-y bądź fundusze inwestycyjne.

O malejących zyskach z klasycznego portfela 60/40 już w lipcu ubiegłego roku pisał JP Morgan. Według strategów instytucji, tradycyjny portfel 60/40 będzie przynosił roczne zyski w wysokości 3,5% w ciągu następnej dekady, gdzie wcześniej zyski te sięgały około 10%. W obliczu rekordowo niskiej rentowności amerykańskich obligacji papiery dłużne nie gwarantują już bezpiecznych zysków.

Według Paula McCulleya, byłego dyrektora zarządzającego i głównego ekonomisty w Pacific Investment Management Co., a obecnie członka wydziału w Georgetown Law, strategia 60/40 w obliczu obecnej dynamiki rynkowej odejdzie do lamusa.

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

Poprzedni artykułLive Motion Games w lutym przeprowadzi publiczną emisję akcji
Następny artykułEbury zachęca importujących z Chin do rozliczeń w juanie
Krzysztof Kamiński redaktor Comparic.pl
Wiedzę z zakresu inwestowania oraz produktów finansowych zgłębiał na studiach ekonomicznych, a jej praktyczne zastosowanie zdobywał na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Uczestnik obrotu na największych rynkach giełdowych świata – NYSE, NASDAQ i LSE. Specjalista rynku kontraktów terminowych na surowce, głównie ropy WTI oraz złota. Autor strategii Wide View Strategy (WiViSt), którą doskonalił zgodnie z maksymą „Tnij szybko straty, pozwól zyskom rosnąć”. Zwolennik analizy technicznej. Sukces w inwestycjach zapewnia mu chłodne podejście do analizy wykresów połączone z konsekwencją i żelaznymi zasadami zarządzania kapitałem. W trakcie swej kariery na rynkach finansowych dzielił się swoim doświadczeniem z inwestorami jednego z największych brokerów Forex na świecie. Redaktor telewizji internetowej Comparic24.tv, odpowiedzialny za prowadzenie programów informacyjnych oraz poświęconych tematyce szeroko pojętego tradingu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here