Naga Markets



Dziś rozpoczyna się sympozjum w kurorcie narciarskim Jackson Hole w amerykańskim stanie Wyoming. Potrwa ono aż do soboty, 26 sierpnia i przez ten czas najprawdopodobniej będzie elektryzowało rynki. Wśród gości zaproszonych na wydarzenie znajdą się przedstawiciele sektora bankowego, politycy oraz członkowie banków centralnych. Najważniejszymi sylwetkami tegorocznego sympozjum pozostają jednak Mario Draghi oraz Janet Yellen. 


Już wczoraj wieczorem analitycy Barclays opublikowali krótki komentarz dotyczący prognoz wagi wydarzeń jakie będą miały miejsce w Jackson Hole. Zdaniem banku tegoroczne spotkanie będzie poruszać znacznie szersze tematy niż do tej pory. Analitycy rozumieją przez to potrzebę omówienia przez uczestników nie tylko kwestii związanych ściśle z rozwojem gospodarczym, ale również czynniki geopolityczne i społeczne.

Te artykuły również Cię zainteresują




Barclays podejrzewa, że Jackson Hole skupi się na roli jaką odgrywa polityka monetarna w ożywieniu gospodarczym jakie nastąpiło po ostatnim kryzysie finansowym. Poruszony zostanie również zapewne temat wciąż niskiej inflacji w wielu gospodarkach. Analitycy banku nie spodziewają się jednak przełomu podczas nadchodzących dni. Nie usłyszymy wielu wypowiedzi drastycznie zmieniających pogląd rynku na działania banków centralnych – przekonuje Barclays.

Pod sporym znakiem zapytania stoją wypowiedzi Mario Draghiego. Rynek wyraźnie podzielony jest na obozy, z których każdy oczekuje od prezesa EBC czegoś innego. Analitycy Lloyds przekonują, że Draghi może potraktować Jackson Hole jako okazję do pokierowania rynków na przyszłą ścieżkę działań EBC. Kierujący Europejskim Bankiem Centralnym Mario Draghi już podczas swojego ostatniego wystąpienia w Frankfurcie ogłosił, że EBC planuje rewizję swojej polityki monetarnej tej jesieni. Z drugiej jednak strony, w momencie kiedy lipcowe minutki EBC wyraźnie zwróciły uwagę na ryzyko niedopasowania kursu euro do obecnej sytuacji gospodarczej na kontynencie, Jackson Hole może posłużyć jako wentyl bezpieczeństwa, który ostrzeże rynki przed negatywnym wpływem drogiego euro na gospodarkę strefy.

Co jeszcze w kalendarzu? 

Sesję azjatycką urozmaiciła publikacja bilansu handlowego Nowej Zelandii. Pomimo pozytywnego zaskoczenia ze strony opublikowanych wartości (lipcowa nadwyżka w wysokości 85 mln NZD) kiwi kontynuuje swoje spadki. Para już na otwarciu sesji europejskiej znalazła się poniżej wczorajszego minimum i niewiele wskazuje, by obecna tendencja miała ulec zmianie:

Przed południem czekać będziemy jedynie na szacunki brytyjskiego PKB w drugim kwartale tego roku. Rynek nie prognozuje zmiany dynamiki wskaźnika, który ma pozostać na poziomie 1,7% r/r.

Jak co tydzień w czwartek, godzina 14:30 oznacza publikację amerykańskich jobless claims. Obecne prognozy wskaźnika mówią o niewielkim wzroście liczby złożonych wniosków do poziomu 238 tys. (232 tys. poprzednio). Dzień symbolicznie zakończy raport dotyczący liczby podpisanych umów sprzedaży nieruchomości na rynku wtórnym. Publikacja z godziny 16:00 symbolicznie zakończy dzisiejszy dzień na rynkach.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here