Naga Markets



Piątkową sesję azjatycką bez przeszkód można nazwać małym trzęsieniem ziemi. I nie będzie w tym krztyny przesady, gdyż o przypadku takiego poinformowała agencja Reuters. Nawet 6.6 w skali Richtera pokazywały sejsmografy na Luzon. Mieszkańcy największej wyspy archipelagu Filipin odczuli wstrząsy nad ranem polskiego czasu. Jak dotąd nie poinformowano o ryzyku wystąpienia tsunami. Tymczasem rynki odczuły skutki znacznie innego wstrząsu…


A było nim wystąpienie gubernatora Reserve Bank of Australia. Philip Lowe pojawił się przed Komisją ds. Ekonomicznych australijskiej Izby Reprezentantów i wypowiedział się na tematy gospodarcze i monetarne.

Te artykuły również Cię zainteresują




Ponownie więc mogliśmy usłyszeć, że aprecjacja dolara australijskiego prowadzi do spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego kraju. Rada RBA jednak cierpliwie obserwuje sytuację, gotowa zareagować w razie potrzeby – stwierdził Lowe na przesłuchaniu. Na cierpliwe oczekiwanie na polepszenie sytuacji pozwala wciąż niska stopa bezrobocia w Australii. Również prognozy poziomu inflacji zapewniają chwilę oddechu zarówno dla RBA jak i samego rynku.

Lowe atakuje spekulantów

Jesteśmy gotowi na interwencję jeśli sytuacja okaże się wyjątkowa – to stwierdzenie spotkało się z natychmiastową wyprzedażą AUD na rynku. Phillip Lowe zapowiedział w końcu możliwość interwencji walutowej jeśli RBA uzna takową za potrzebną. Gubernator uspokoił jednak zarówno członków Komisji jak i uczestników rynku, że aby do tego doszło sytuacja musi być wyjątkowa.

Co przez to możemy rozumieć? Nie do końca wiadomo. Wiadomo jednak to, że do interwencji walutowej RBA nie dojdzie w najbliższej przyszłości. Lowe potwierdził te domniemania w trakcie sesji pytań i odpowiedzi kiedy stwierdził, że nie jesteśmy jeszcze blisko scenariusza w którym podejmujemy interwencję.

Samo Q&A nie zaskoczyło niczym nowym, czyli:

  • stopy procentowe będą podwyższane z biegiem czasu,
  • rynek ma rację co do podwyżek, lecz myli się co do ich terminu,
  • jakakolwiek zmiana w polityce monetarnej RBA będzie sygnalizowana z wyprzedzeniem

AUD/USD z sesji azjatyckiej wychodzi niemal na zero. W późnych godzinach sesji azjatyckiej byki ponownie przejęły inicjatywę na australijczyku doprowadzając do sporej korekty nocnych spadków. Obecnie para testuje lokalną strefę oporu, która może stanowić potencjalne miejsce decyzyjne:

Piątkowa sesja upływa bez udziału Japonii w związku z obchodami „Dnia Góry”. Święto ustanowiono dopiero trzy lata temu i jego celem jest zapewnienie „okazji do zapoznania się z górami oraz docenienia ich wartości”. Brak udziału tokijskiej giełdy w światowym obrocie oznacza natomiast spadek płynności, szczególnie w przypadku par z jenem.

Japończycy „zakochani” w świętach Państwowych

Dzień Góry ustanowiono w maju 2014 roku, wybierając datę 11 sierpnia. Dzięki temu Japonia w tym momencie posiada 16 dni ustawowo wolnych od pracy, w Polsce dla porównania ich liczba wynosi 13.

Jako, że Japończycy należą do narodów mocno przywiązanych do pracy, gdzie przeciętny obywatel nie wykorzystuje nawet połowy przysługującego mu urlopu, to lokalny rząd próbuje zmusić ludzi do odpoczynku właśnie poprzez dosyć „oryginalne” święta państwowe, takie jak na przykład Dzień Góry.

W efekcie na liście kilkunastu krajowych świąt znajdują się takie pozycje jak Dzień Dojrzałości, Dzień Zieleni, Dzień Szacunku dla Ludzi Starszych, Dzień Zdrowia i Sportu, czy też Dzień Dziękczynienia za Pracę.

eToro jest światowym liderem w zakresie inwestycji społecznościowych. Dołącz do 6 milionów traderów z ponad 140 krajów i korzystaj z ich doświadczenia.

Zarejestruj darmowy rachunek demo i skorzystaj z bogatej oferty instrumentów eToro>>>

Dla inwestorów o wiele istotniejsza jest jednak przerwa w notowaniach tokijskiej giełdy – w takim okresie warto pomyśleć o zmniejszeniu ekspozycji na parach z jenem, który może charakteryzować się mniejszą płynnością.

Do tej pory zmienność na japońskim jenie (USD/JPY) jest raczej ograniczona – para rozrysowywała nowe minima, chwilowo wybijając pułap 109.00 (powracając jednak nad). W efekcie na wykresie D1 formuje nam się świeca popytowa pin bar na wysokości poziomów testowanych ostatni raz miesiąc temu:

Napięcie na Półwyspie Koreańskim nie maleje, Pyongyang wystosował kolejne groźby w stosunku do prowokatorów, a także zapowiedział wstydliwą porażkę USA w potencjalnym konflikcie. Na tych wydarzeniach korzysta Bitcoin. O roli kryptowalut w rozproszeniu ryzyka inwestycyjnego wypowiedział się Ron Chernesky, CEO InvestFeed.com.

Widzimy wyraźny trend wśród inwestorów, którzy transferują swoje środki na rynek kryptowalut, próbując zdywersyfikować ryzyko w razie większych spadków na tradycyjnych rynkach finansowych. Z niewielkiej niszy, Bitcoin stał się realną alternatywą dla inwestorów, wygrywając ich serca swoją niską korelacją z tradycyjnymi instrumentami finansowymi – komentuje Chernesky.

Korea Południowa generuje największy wolumen obrotu na rynku kryptowalut, natomiast w Japonii Bitcoinem zapłacimy za zakupy w sklepie jednej z sieci. Bitcoin w piątkowy poranek zyskuje już 1,3% dążąc ponownie do okolic 3500 USD:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here