Naga Markets



Panorama Warszawy. Źródło: Wikimedia Commons

Ostatnie dni kończącego się kwartału mogą zwiastować zmianę układu sił na światowych rynkach walutowych. Waluty takie jak euro czy funt po wielu latach w końcu zyskują wsparcie ze strony tamtejszych banków centralnych, podczas gdy amerykański dolar znajduje coraz mniejsze uznanie w oczach inwestorów.


Europejska waluta kontynuuje swój rajd rozpoczęty kilka tygodni temu i z dnia na dzień zyskuje na sile. W stosunku do dolara jest obecnie najdroższa od wielu, wielu miesięcy i nic nie wskazuje na to, by ta sytuacja mogła ulec zmianie. Wczorajsze dane o inflacji z Niemiec oraz Hiszpanii powinny zadowolić Europejski Bank Centralny i umożliwić mu podwyżkę stóp procentowych w niedalekiej przyszłości. Co istotne, rynek jest już przygotowany na tego typu ruch w ciągu najbliższych 12 miesięcy, co stanowi sporą zmianę w stosunku do początku obecnego roku. Dziś o godzinie 11:00 opublikowane zostaną dane o tempie wzrostu cen w całej strefie euro i wszystko wskazuje na to, że będą one lepsze od oczekiwań. Gdyby tak było, to popularny eurodolar może dość szybko wzrosnąć w okolice kluczowego oporu przy poziomie 1.15.

W godzinach popołudniowych warto przyjrzeć się danym z amerykańskiej gospodarki. O 14:30 zaplanowana jest publikacja raportu o wydatkach i dochodach konsumentów, któremu towarzyszy także publikacja ulubionych danych FED dotyczących tempa wzrostu cen w gospodarce. Jeśli wskaźnik PCE nie pokaże odbicia inflacji, to pod znakiem zapytania stanie przyszłość podwyżek stóp procentowych w USA, co negatywnie odbiłoby się na sile dolara. W tym przypadku moglibyśmy spodziewać się ruchu pary USDPLN poniżej poziomu 3.70, który był testowany już w dniu wczorajszym.

W kontekście złotego warto wspomnieć, iż wczorajsze spadki na rynkach akcji nie miały negatywnego przełożenia na siłę polskiej waluty. Oczywiście, para EURPLN wzrosła w okolice 4.25, ale wynikało to w głównej mierze z siły euro. Poprawa perspektyw dla europejskiej gospodarki sprzyja walutom z naszego regionu, co widoczne jest zwłaszcza w stosunku do amerykańskiego dolara, a także do szwajcarskiego franka. O godzinie 9:30 za dolara płacono 3.7060 zł, a za euro 4.2326 zł.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here