Dane makroekonomiczne zmiękły nieco ostatnio – Francja oraz UK rozczarowały produkcją przemysłową, Niemcy bilansem handlowym, a USA wakatami w gospodarce. Wykresy ewidentnie weszły w fazę wyciszenia i leniwej korekty z uwagi na brak dobrych bodźców, do podejmowania ryzyka.

Wczoraj w parlamencie Wielkiej Brytanii słuchany był komitet polityki monetarnej (MPC) Banku Anglii z przewodniczącym Markiem Carney’em na czele. Zapraszam do lektury artykułu: Mark Carney: Nie sprzedamy Giltów za 375 mld. Normalizacja dopiero po podwyżkach stóp.

Dziś o bodźce będzie ciężko. O godzinie 11:00 strefa euro publikuje dane o dynamice produkcji przemysłowej – prognozy są dość optymistyczne po ostatnim słabym odczycie.

Najważniejszym wydarzeniem dzisiaj wydaje się być posiedzenie Banku Rezerw Nowej Zelandii (RBNZ). Gubernator Graeme Wheeler jest zaniepokojony gwałtownym boomem na rynku nieruchomości, gdzie koszty budowy, ceny nieruchomości, czynsze i wynagrodzenia idą w górę w zaskakującym tempie. W związku z tym, wszyscy z 15 ankietowanych przez Bloomberg’a ekonomistów przewidują podwyżkę stóp procentowych na dzisiejszym posiedzeniu o 25 punktów bazowych oraz o 1% do końca roku. W ten sposób Nowa Zelandia stałaby się pierwszym krajem rozwiniętym kończącym okres niskich stóp procentowych.

NZD/USD w ciągu 5 tygodni wzrósł o 4 centy (400 pipsów) i podchodzi pod silny opór, wielokrotnie testowany w przeszłości, na poziomie 0.85.

NZD/USD tygodniowy.
Kliknij by powiększyć!

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here