Naga Markets



Wczorajszy dzień zakończył się słabo dla EUR (kiepskie dane o podaży kredytów dla sektora prywatnego), dobrze dla GBP (sprzedaż detaliczna wybiła dziurę w prognozie) oraz względnie pozytywnie dla USD (rewizja PKB za IV kw. w górę, mocne odczyty wniosków o zasiłki i słaby jeśli chodzi o kontrakty na zakup domów w lutym).

Dziś EUR zaczęło ciężko. Wydatki konsumentów we Francji wzrosły zaledwie o 0.1% w cieniu fatalnego poprzednio wyniku -2.1%. Ponadto cały dzień będą napływały dane z niemieckich landów na temat inflacji. Pierwsze słabe wyniki zdołowały wspólną walutę.

Dla funta też dzisiaj porcja danych:

– ostateczny wynik kwartalnej dynamiki PKB. Rynki nie spodziewają się rewizji, choć w świetle dobrych danych z UK, możliwy jest przeskok np. o jedno oczko.

– saldo rachunku bieżącego według analityków ma pokazać znaczną poprawę, a deficyt ma się zmniejszyć z 20,7 mld funtów do 13,5 mld.

Popołudniu ważne liczby przyjdą z USA. W akompaniamencie wydatków osobistych oraz nastrojów konsumentów nadejdzie odczyt inflacji PCE, bardzo ważnego wskaznika dla FOMC. Fed wydaje się skupiać na bezrobociu, ale w tle ciągle pojawiają się komentarze o zagrożeniu ze strony niskiej inflacji. Spadające w USA ceny energii m.in. z powodu gazu łupkowego, nie pomagają. Podobnie słabnący popyt w Chinach. Okazuje się, że kraje wysoko rozwinięte nie są w stanie wygenerować stabilnego wzrostu cen w świecie globalnych przepływów. Wydaje się, że są po prostu za wysoko na drabinie. BC są natomiast tak zawładnięte celem inflacyjnym, że muszą prowadzić do dewaluacji pieniądza w celu zrealizowania celu. Stąd obniżanie stóp procentowych i dodatkowe luzowanie, gdy stopy dojdą do zera.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here