Naga Markets



Wczorajszy dzień był dla dolara pozytywny, co widać szczególnie po parze USD/JPY.

Pierw odczyt dynamiki PKB w II kwartale w USA zaskoczył wynikiem +4.0% wobec prognozy 3.1% (wynik kwartalny ujęty w formacie rocznym, pomnożony 4-krotnie).

Gwoździem programu było wczorajsze oświadczenie FOMC o polityce monetarnej.

Zobacz: Oświadczenie FOMC i komentarze analityków.

Oprócz Fed’u, głos zabrały, ustami swoich przedstawicieli wypowiedziały się jeszcze dwa inne banki centralne.

Pan Ben Broadbent z Banku Anglii stwierdził w wywiadzie dla Bloomberga, że sterling z dużym prawdopodobieństwem jest przewartościowany. Dodał także, iż słabość wynagrodzeń może świadczyć o niedocenieniu słabości rynku pracy przez BoE. Odnosząc się do stóp procentowych, pan Broadbent uznał, że podwyżki stóp procentowych nie powinny być dużym szokiem, a także że będą stopniowe i ograniczone. Jego zdaniem funt powinien zacząć tracić w miarę globalnego ożywienia gospodarczego.

Kolejna wypowiedź była udziałem pana Kiuchi z Banku Japonii, który sceptycznie odniósł się do sytuacji w kraju. Stwierdził, że ożywienie w produkcji jest względnie umiarkowane, a słabość w tym obszarze (produkcja przemysłowa w czerwcu spadła o 3.3%) jest wynikiem podwyżki podatku od sprzedaży oraz kiepskiego eksportu. Firmy zmniejszyły produkcję bardziej niż się spodziewano, a zbudowane zapasy świadczą o tym, że przeceniły one możliwy popyt. Mimo to Kiuchi wierzy w dalsze ożywienie gospodarcze, natomiast inflację widzi na pożądanym poziomie.

Tymczasem Unia Europejska i USA wprowadzają kolejne sankcje gospodarcze wobec Rosji, a media podliczają już potencjalne straty dla krajów związanych silnie z Rosyjskim rynkiem. Wygląda na to, że Polska i Niemcy są poważnie wyeksponowane na ryzyko strat wynikających z ograniczenia handlu. Rosja odpowiedziała póki co embargiem na niektóre produkty żywnościowe z Polski.

Wczoraj wieczorem nadeszły jeszcze dwie inne wiadomości. Banco Espirito Santo, o którego kłopotach pisaliśmy jakiś czas temu, znalazł się w trudnej sytuacji. Notując gigantyczną stratę ponad 4 mld EUR spadł poniżej wymaganego minimum kapitałowego i nikt nie wie, w jaki sposób bank zdobędzie środki na wyrównanie rezerw. Temat jest dość głośny w prasie, choć analitycy podkreślają, że ekspozycja systemu bankowego na ryzyko upadku BES jest niewielka. Drugą wiadomością było bankructwo Argentyny – tutaj problem polega na tym, że Argentyna nie może wypłacić środków części wierzycieli ($15 mld – $20 mld), a rozmowy o porozumieniu nie zakończyły się pomyślnie. Obecnie wygląda na to, że klamka zapadła.

Dzisiejszy dzień rozpoczął się kiepsko dla Australii i dobrze dla Niemiec. W Australii spadają ceny dóbr importowanych (-3.0% wobec +3.2% poprzednio), natomiast ilość wydanych pozwoleń na budowę skurczyła się w czerwcu o 5% po wzroście o 10.3% w maju. Ujemne wyniki można zatem uznać za odreagowanie wyjątkowo mocnych odczytów poprzednich. Tymczasem w Niemczech sprzedaż detaliczna rośnie o 1.3% wobec 1.1% prognozy i -0.6% poprzednio.

Dziś czekają nas przede wszystkim dane o zatrudnieniu i stopie bezrobocia w Niemczech oraz całej strefie euro, a także dane o inflacji CPI z EMU. Credit Agricole prognozuje spadek CPI w ujęciu rocznym do 0.4% (konsensus 0.5%) głównie przez malejące ceny żywności i energii, natomiast inflacja bazowa ma pozostać na poziomie 0.7% – 0.8%.

Warto także zwrócić uwagę na odczyty dotyczące zatrudnienia w USA: indeks kosztów pracy, a także tygodniowe wnioski o zasiłki. Po wczorajszym wyniku ADP nieco poniżej oczekiwań, dzisiejsze dane mogą potwierdzić lub zanegować perspektywę dla jutrzejszego raportu o zatrudnieniu.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here