Naga Markets



Osoby śledzące ostatnie odczyty makro z USA zastanawiają się pewnie, czemu dolar się nie umacnia, skoro jest tak dobrze? Bardzo dobre dane o produkcji przemysłowej, ceny dóbr konsumpcyjnych podskoczyły w górę wraz ze sprzedażą detaliczną, a dolar wciąż względnie nisko. Warto rozważyć czynniki wpływające ostatnio na słabość dolara:

1. względnie dobre nastroje na rynkach, co potwierdzają zarówno indeksy giełdowe, jak i indeks VIX używany często do oceny poziomu strachu. To sprawia, że dolar jest chętnie wykorzystywany do finansowania ryzykownych, wyżej rentownych inwestycji.

2. Spłaty LTRO, które pompowane było zarówno w antypody, jak i giełdy US, są obecnie spłacane powodując umacnianie się EUR.

3. Doskonałe dane z UK wskazujące na wyraźne ożywienie w GBP i przyciągające kapitał. Wczorajsze dane o stopie bezrobocia w UK zachwyciły inwestorów wynikiem 6.9% wobec poprzedniego odczytu 7.2% i funt dostał skrzydeł.

4. Echo słabych odczytów z początku roku, część inwestorów wciąż może czekać na potwierdzenie, że warto przenieść swoje inwestycje w aktywa denominowane w USD.

Indeks dolara, wykres dzienny.
Kliknij by powiększyć!

Jeśli jednak teza o dobrych nastrojach jest trafna, to dlaczego USD/JPY wciąż pląta się nisko. Tutaj winę można zrzucić na spowolnienie w Chinach, co skutecznie ogranicza zapał inwestorów do wchodzenia w surowce – to jest jeden z głównych czynników flow z JPY do USD. Ponadto podwyżka podatku od sprzedaży w Japonii, a także niestabilna sytuacja na Ukrainie dały się przez moment we znaki chwilowym odwróceniem od ryzyka – spadkami na giełdzie, kupnem jenów i franków.

USD/JPY wykres 4-godzinny.
Kliknij by powiększyć!

Gdy powyższe czynniki osłabną – jeśli w ogóle – inwestorzy będą mieli zielone światło do zakupów dolara, co może być najlepiej widoczne na USD/CAD oraz USD/JPY. Dobre nastroje mogą stłumić siłę dolara na bardziej rentownych walutach – AUD, NZD, które dobrze rokują w kwestii ścieżki stóp procentowych.

Beżowa Księga pokazała, że większość (8 z 12) dystryktów odnotowała umiarkowany wzrost. Nowy Jork i Philadelphia podnoszą się po spowolnieniu wynikającym ze złej pogody, natomiast Cleveland i St. Lois raportują spadek aktywności gospodarczej. BB mówi także, że wydatki konsumentów wzrosły w większości dystryktów, podobnie jak sprzedaż samochodów. Wciąż jednak presja na wynagrodzenia jest minimalna. FOMC planuje kolejne posiedzenie 29-30 kwietnia i Beżowa Księga z pewnością będzie jednym z czynników w procesie decyzyjnym komitetu.

Dzisiejszy dzień zaczęliśmy od inflacji cen producentów w Niemczech, która wyniosła -0.3% wobec poprzedniej wartości 0.0%. PPI przekłada się pośrednio na ceny dla konsumentów, stąd ECB dostał kolejne powody do zmartwień.

Do południa nie będzie więcej istotnych danych. Popołudniu natomiast odczyt CPI z Kanady – Bank Kanady zakłada, że inflacja będzie powoli rosnąć wracając do celu w ciągu 2-3 lat, natomiast inwestorzy zastanawiają się, co BoC zrobi, żeby jej w tym pomóc.

Obok Kanady swoje odczyty mają także USA. Oprócz tradycyjnych już wniosków o zasiłki – które wyraźnie spadły ostatnim razem – zobaczymy też indeks wytwórców z Filadelfii. Wtorkowy odczyt z Nowego Jorku pokazał słabą poprawę w sektorze wytwórczym dla tego dystryktu Fed. Jak podaje Beżowa Księga, NY i Fila wypadają słabo jeśli chodzi o aktywność gospodarczą.

Dziś  jest praktycznie ostatni dzień handlu przed świętami. Jutro większość giełd i instytucji finansowych w Europie, Ameryce i niektórych innych krajach, jest nieczynna. W poniedziałek również handel będzie mocno ograniczony, choć USA już wracają do gry.

Życzymy wesołych świąt !



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here