Naga Markets



komentarz_makroWczorajszy brak ruchów na stopach procentowych w wykonaniu FED nie był osamotniony na tle działań innych dużych banków centralnych. W czwartek, 16 czerwca, poznaliśmy decyzję trzech kolejnych, które również nie zdecydowały się manipulować swoimi stopami. Mowa tutaj o Japonii, Szwajcarii oraz Wielkiej Brytanii – w przypadku tych dwóch pierwszych brak dalszego luzowania wywołał silne umocnienie lokalnych walut.


Banki centralne bez zmian

O stopach procentowych Banku Japonii oraz Szwajcarskiego Banku Narodowego informowaliśmy już w porannym komentarzu rynkowym. Warto jednak rzucić okiem na wykres franka szwajcarskiego do amerykańskiego dolara, gdyż ten nieustannie się umacnia. Na notowaniach H4 testujemy ostatnie dołki i wybijamy górne ograniczenie czerwcowej konsolidacji. Jeżeli kolejna świeca czterogodzinna zamknie się w takiej formie, otrzymamy sygnał pozwalający rozważyć kontynuację wzrostów:

Te artykuły również Cię zainteresują




USD/CHF H4 – silne ruchy na parze z frankiem po decyzji SNB
USD/CHF H4 – silne ruchy na parze z frankiem po decyzji SNB

Kolejny bank centralny, który publikował w czwartek decyzję w sprawie stóp procentowych i jednocześnie protokoły z posiedzenia polityki pieniężnej to Bank of England. O godzinie 13:00 zgodnie z oczekiwaniami dowiedzieliśmy się, że stopy zostały utrzymane na niezmiennym poziomie. Sprawdź komentarz Comparic.pl zaraz po publikacji danych. Pisaliśmy w nim między innymi:

„Inflacja bazowa pozostaje niska, lecz zacznie stopniowo się zwiększać w dalszej części roku. Konsumpcja jest na przyzwoitym poziomie. Z powodu zbliżającego się referendum widać pewne opóźnienie w inwestycjach, które przy niekorzystnym wyniku mogą się okazać zbyt kosztowne. Z tego powodu najnowsze dane makroekonomiczne są trudne do przeanalizowania.”

Wszyscy członkowie MPC przemawiali za utrzymaniem obecnych stóp, natomiast wydźwięk komunikatu wskazywał na wyraźne obawy odnośnie potencjalnego Brexitu. W efekcie na funcie szterlingu obserwowaliśmy osunięcia:

GBP/USD H1 – potężny pin bar pod dziennym pivotem i 33SMA, a następnie spadki, które zatrzymały się dopiero w okolicach okrągłego poziomu 1.4090 (dołki z 14 czerwca).
GBP/USD H1 – potężny pin bar pod dziennym pivotem i 33SMA, a następnie spadki, które zatrzymały się dopiero w okolicach okrągłego poziomu 1.4090 (dołki z 14 czerwca).

Przedpołudniowe makro z Europy

Funtowi szterlingowi nie pomogły nawet korzystne wyniki sprzedaży detalicznej. Ta zarówno w ujęciu miesięcznym, jak i rocznym notowała wyraźne wzrosty:

  • Sprzedaż detaliczna r/r: 6.0%, prognoza 3.9%
  • Sprzedaż detaliczna m/m: 0.9%, prognoza 0.9%

O 11:00 rynek zapoznał się z wynikami inflacji konsumenckiej w strefie euro. Tutaj pozytywny wydźwięk ze strony CPI m/m, które wzrosło do 0.4% z poziomu 0.0% w miesiącu wcześniejszym (prognozy podawały natomiast rezultaty 0.3%). Pozostałe wartości niezmienne w porównaniu do kwietnia.

Nie zmienia to jednak faktu, że EUR/USD praktycznie przez całą sesję drastycznie się osuwa – zapominając o wzrostach wywołanych posiedzeniem FEDu. Na wykresach intraday wyraźnie przełamaliśmy wsparcie dołków okolic 1.1188, a cena spadła do poziomów obserwowanych ostatni raz na początku tego miesiąca:

EUR/USD H1 – wyraźne osunięcia notowań w trakcie czwartkowej sesji
EUR/USD H1 – wyraźne osunięcia notowań w trakcie czwartkowej sesji

Spora ilość danych z USA

Tak nagłe umocnienie dolara amerykańskiego z całą pewnością nie jest wywołane korzystnymi danymi ze Stanów Zjednoczonych. Cała seria odczytów z godziny 14:30 okazała się bowiem w większości przypadków niekorzystna dla lokalnej gospodarki:

  • CPI r/r: 1.0%, poprzednio 1.1%
  • CPI m/m: 0.2%, poprzednio 0.4%
  • Wnioski o zasiłki dla bezrobotnych (wstępne): 277 tysięcy, poprzednio 264 tysiące

Rynek pozytywnie mógł odebrać jedynie informację odnośnie wzrostu rocznej inflacji z wykluczeniem żywności i energii (bazowej), która plasowała się na poziomie 2.2% (wcześniej 2.1%).

O 16:00 do siły dolara swoje trzy grosze dorzucił NAHB publikujący indeks rynku mieszkaniowego. Wynik na poziomie 60.00, okazał się wyższy od prognoz (59.00) oraz rezultatu poprzedniego (58.00). Warto jednocześnie przypomnieć, że wskaźnik mierzy sentyment wśród amerykańskich budowniczych. Sama sytuacja na rynku nieruchomości jest jednak niewystarczająca, aby poprawić koniunkturę lokalnej gospodarki.

Co przyniesie sesja piątkowa?

Po czterech bankach centralnych w przeciągu niespełna 24 godzin, ostatnia sesja tygodnia – 17 czerwca – przynajmniej na tle kalendarza makroekonomicznego wydaje się być zdecydowanie spokojniejsza. Spore zagęszczenie danych jest jednak widoczne od godziny 14:30.

Poznamy wtedy dane związane z kanadyjską inflacją oraz amerykańskim rynkiem nieruchomości (pozwolenia na budowę oraz budowa nowych domów). Zakończeniem tygodnia będzie wystąpienie prezesa Europejskiego Banku Centralnego o godzinie 17:00. Jutrzejszy kalendarz prezentuje się następująco:

Najważniejsze dane sesji piątkowej. Źródło: Investing.com
Najważniejsze dane sesji piątkowej. Źródło: Investing.com

HotForex-logo

Partnerem przeglądów rynkowych jest broker HotForex. Sprawdź najnowsze promocje brokera przygotowane specjalnie dla Czytelników Comparic.pl.


Sytuacja na wykresach

Klikniij, aby powiększyć
Klikniij, aby powiększyć

Niewątpliwie najsilniejszą walutą sesji pozostaje japoński jen, który po braku decyzji o dalszym luzowaniu stóp Banku Japonii zyskuje w stosunku do wszystkich walorów koszyka G8. Na przeciwnym biegunie znalazł się natomiast dolar kanadyjski, który nie może uznać czwartkowej sesji za najbardziej udaną.

Różnicę w sile obu walut doskonale widać na wykresie CAD/JPY D1. Czwartkowa sesja przynosi najdłuższą świecę od ładnych paru miesięcy, wyraźnie wybite zostały dołki 82.180 z kwietnia-maja-czerwca, przebity również okrągły poziom 80.00. Do minimów tegorocznych cały czas jednak trochę nam brakuje. Zamknięcie ceny pod 80.00 pozwoli rozważać grę na dalszą deprecjację.

CAD/JPY D1
CAD/JPY D1

Graj na CAD/JPY i XAU/USD razem z brokerem HotForex. Sprawdź skuteczność naszych analiz >>

Umacniający się dolar amerykański nie przeszkodził złotu rozrysować nowych tegorocznych dołków wyraźnie nad 1300.00. Notowania ostatni raz znajdowały się tak wysoko w styczniu 2015 roku. W tych okolicach widać wyraźny opór – ostatni kontakt z poziomem zesłał złoty kruszec do dołków okolic 1040.00. Jeżeli XAU/USD uda się zamknąć nad tegorocznymi maksimami, liczyć będzie mogli jednak na pojawienie się sygnałów zakupowych i kontynuację ruchu aprecjacyjnego.

Złoto D1
Złoto D1



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here