Naga Markets



Czeski bank centralny w trakcie dzisiejszej sesji porzucił sztywny kurs korony czeskiej (CZK). W odróżnieniu jednak od decyzji SNB z początku 2015 roku, tym razem nie byliśmy świadkami drastycznego załamania na rynku walut. Czesi informowali bowiem o swoich zamiarach ze sporym wyprzedzeniem.


Sztywny kurs w okolicach 27,00 od 2013 roku

Decyzja o usztywnieniu kursu czeskiej korony do euro (EUR/CZK) została podjęta cztery lata temu –  dzięki niej notowania pary walutowej poruszały się w okolicach poziomu 27,00 blokując dalszą aprecjację CZK wobec EUR.

Decyzja o porzuceniu „kotwicy” wywołała oczywiście silny spadek notowań, jednak nie tak drastyczny jak 15 stycznia 2015 roku kiedy podobny ruch realizował Szwajcarski Bank Narodowy, nie informując wcześniej o swoich planach.

W szczytowym momencie czwartkowej sesji EUR/CZK poruszał się w okolicach 26,62, tracąc 1,6%. Natomiast frank szwajcarski ponad dwa lata temu wobec euro przesuwał się o 41%. Sygnalizowanie takich zamiarów ze sporym wyprzedzeniem pozwoliło uniknąć rynkowego zamieszania i powrócić koronie do normalnej wyceny sterowanej tylko i wyłącznie prawami popytu i podaży. Czesi zapowiadają jednak, że w razie potrzeby są gotowi prowadzić interwencje na otwartym rynku.

Jiri Rusnok, gubernator banku centralne w następujący sposób komentował decyzję: „Musimy zachować cierpliwość. Nie powinniśmy nadmiernie przejmować się ruchami, które będą miały miejsce w pierwszych godzinach oraz dniach po uwolnieniu kursu. Całą sytuację można przyrównać do pacjenta wybudzającego się po narkozie. Początkowo może nie czuć się optymalnie, nie oznacza to jednak, że operacja była nieudana”

EUR/CZK w ujęciu historycznym. Cena znalazła się na poziomach obserwowanych ostatni raz w 2013 roku

Swoją dzisiejszą decyzją bank centralny pokazuje, że wierzy w siłę lokalnej gospodarki, która będzie w stanie przyjąć negatywne efekty silniejszej waluty zmniejszającej między innymi konkurencyjność eksportu.

Jak silnie może wzrastać korona czeska? W tym momencie tak naprawdę nie wiadomo. Część analityków twierdzi, że do tej pory pod kątem fundamentalnym była przeceniona nadmiernie nawet o 6%. Bank centralny zachowuje jednak spokój i nie spodziewa się w najbliższej sytuacji osiągnięcia ekstremalnych maksimów lub minimów, które wymusiłyby konieczność interwencji.

Śledzisz rynki finansowe? Sprawdź rozwiązania szyte na miarę lub załóż darmowy rachunek demo >>>

STO Markets rozszerza swoją ofertę na polskich klientów, oferując konkurencyjne warunki handlowe.

EUR/USD znowu powraca do punktu wyjścia – o tym się dzisiaj mówiło

Notowania Eurodolara zaliczyły dzisiaj prawdziwą huśtawkę nastrojów. Podobnie jednak jak w tracie trzech poprzednich sesji z tego tygodnia, w tym momencie notowania przesuwają się bardzo blisko ceny otwarcia. 1.0650 nadal stanowi istotne wsparcie – inwestorzy czekają na piątkowe NFP i dopiero one będzie w stanie dać nam odpowiedź o dalszej przyszłości notowań:

EUR/USD D1

Standardowo zapraszamy na podsumowanie najważniejszych wydarzeń w formie linków:

Wszystkie oczy na NFP – przygotowanie do piątkowej sesji

Piątkowy kalendarz jest niezwykle rozbudowany, dla inwestorów największe znaczenie będzie miała jednak godzina 14:30. Właśnie wtedy poznamy bowiem wyniki marcowego raportu z amerykańskiego rynku pracy według BLS, a razem z nimi publikację NFP. Konsensus zakłada wynik na poziomie 180 tysięcy, po 235 tysiącach w lutym. Środowy raport ADP jednak pozytywnie zaskoczył, pozwalając sugerować, że nonfarm payrolls również zaprezentują się bardzo mocno:

Źródło: pl.investing.com

Z pozostałych informacji o 14:30 pojawi się również raport z kanadyjskiego rynku pracy, a w godzinach przedpołudniowych śledzić będziemy dane z Wielkiej Brytanii (10:30) oraz kilka publikacji szwajcarsko-niemieckich.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here