Naga Markets



komentarz_makroChociaż brzmienie kwartalnego raportu inflacyjnego oraz oświadczenia polityki pieniężnej, które publikował dzisiaj Bank Anglii nie powinno wskazywać na umocnienie funta szterlinga, to GBP zachował się jak bomba z opóźnionym zapłonem i wystrzelił w górę na parę godzin po publikacjach. W przypadku GBP/USD pokonał dzięki temu okrągły poziom 1.4500.


Jednak po kolei. Chociaż publikacja danych Bank of England była najistotniejszym wydarzeniem czwartkowej sesji, to wcześniej poznaliśmy również kilka innych ciekawych odczytów. Mowa tutaj między innymi o produkcji przemysłowej w strefie euro, która notowała bardzo silne osunięcia. W ujęciu r/r analitycy spodziewali się wzrostów do 1.1%, ostatecznie jednak wskaźnik plasował się na 0.2%. Dynamika miesięczna wykazała natomiast silne spadki o 0.8%.

Te artykuły również Cię zainteresują




Przechodząc do oświadczenia polityki pieniężnej Banku Anglii miejsce miało to czego wszyscy się spodziewali. Główne stopy bankowe bez zmian, poziom skupu aktywów nadal 375 miliardów funtów, a głosowanie przebiegło jednomyślnie. Żaden z 9 członków BoE nie opowiadał się za podwyżkami stóp procentowych.

Jeżeli chodzi o raport inflacyjny (pełna treść tutaj) to Bank Anglii zmniejszył swoje prognozy wzrostowe dla drugiego kwartału z +0.5% do +0.3%. Jeżeli chodzi natomiast o oczekiwania co do inflacji do uległy delikatnej poprawie:

  • Inflacja w przeciągu najbliższych dwóch lat 2.07% vs 2.05% poprzednio
  • Inflacja w przeciągu najbliższych 3 lat +2.25% vs +2.23% poprzednio

Raport jasno zaznacza, że wszystko uzależnione jest od tego jaką decyzję Brytyjczycy podejmą w czerwcu – jeżeli zwycięży Brexit, wtedy prognozy zdecydowanie się osłabią.

Zacznij handel razem z FxPro – sprawdź preferencyjne warunki transakcyjne brokera

W podsumowaniu posiedzenia polityki pieniężnej (zobacz tutaj) również ciężko doszukiwać się bardzo pozytywnych sygnałów. Za wyjątkiem wzrostu dwunastomiesięcznej inflacji w marcu do 0.5% – cały czas jest to jednak daleko od celu inflacyjnego w wysokości 2%.

Jak widać na poniższym wykresie moment publikacji przyniósł chwilowe wzrosty, które zostały zaraz skorygowane. Aprecjacja na GBP/USD pojawiła się dopiero w dwóch kolejnych godzinach co pozwoliło zamknąć się nad poziomem 1.4500. Obecnie jednak cena znowu próbuje schodzić niżej:

GBP/USD H1
GBP/USD H1

Czwartek krył w kalendarzu makroekonomicznym jeszcze sporo innych niespodzianek, między innymi amerykańskie dane o godzinie 14:30. Najistotniejszą były oczywiście wstępne wnioski o zasiłki dla bezrobotnych. Poprzedni odczyt na poziomie 274 tysięcy, analitycy prognozowali 270 tysięcy obecnie, jednak publikacja okazała się gorsza i wyniosła 294 tysiące. Pozytywnie wypadły jednak dane dotyczące indeksu cenowego eksportu (0.5%, prognoza 0.1%, poprzednio 0%).

Sytuacja na wykresach:

Ostatnie pięć sesji to zdecydowana dominacja… dolara kanadyjskiego. To właśnie Loonie jest jedyną walutą koszyka G8, która wzrastała w tym okresie do wszystkich pozostałych. Najsilniej tracą natomiast dolar australijski i japoński jen – właśnie w stosunku do nich CAD notuje najsilniejszą aprecjację.

Nastroje na CAD/JPY można określić jako konsolidacyjno-wzrostowe. Dojście pod opór 86.34 powinno być jednak szansą na rozgrywanie krótkich pozycji – przynajmniej licząc na ponowne odbicie od linii trendu.
Nastroje na CAD/JPY można określić jako konsolidacyjno-wzrostowe. Dojście pod opór 86.34 powinno być jednak szansą na rozgrywanie krótkich pozycji – przynajmniej licząc na ponowne odbicie od linii trendu.
W trakcie czwartkowej sesji AUD/CAD wybija nowe tegoroczne dołki. Jeżeli cenie uda się zamknąć pod pokonanym wsparciem i przetestować go od dołu, to otrzymamy szansę dołączenia do obecnego impulsu deprecjacyjnego celując w dółki zaznaczone na wykresie (potencjalne TP to 130 oraz 160 pipsów)
W trakcie czwartkowej sesji AUD/CAD wybija nowe tegoroczne dołki. Jeżeli cenie uda się zamknąć pod pokonanym wsparciem i przetestować go od dołu, to otrzymamy szansę dołączenia do obecnego impulsu deprecjacyjnego celując w dółki zaznaczone na wykresie (potencjalne TP to 130 oraz 160 pipsów)

Sytuacja na parkietach:

W czwartek amerykańskie parkiety ponownie mogły liczyć na wsparcie ze strony ropy. Dow Jones Industrial otwierał się 0.28% wyżej, natomiast S&P500 0.32% wyżej. Na NASDAQ widzieliśmy wzrosty na starcie sesji o 0.38%.

Ropa nie okazał się jednak pomocna dla polskiego indeksu WIG20. Chociaż przez całą sesję utrzymywaliśmy się na plusach – i momentami dosyć znacznych, to w ostatniej godzinie nastąpiły dynamiczne osunięcia, które zepchnęły notowania na ujemne terytorium. Ostatecznie WIG20 zamykał się na poziomie 1816.09. Czym były spowodowane nagłe spadki? Przede wszystkim działaniami niedźwiedzi na akcjach KGHMu, które wyprzedawały spółkę w związku ze spadkami wartości samego surowca.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here