TMS


Poniedziałek na giełdach w Stanach Zjednoczonych był już trzecią z rzędu wzrostową sesją. Ostatni raz taka seria zagościła na amerykańskim rynku w połowie kwietnia. Efekty widać od razu. Dwa z trzech głównych indeksów wyznaczyły nowe historyczne maksima.

Jedynymi informacjami, które dotyczyłyby kondycji całości gospodarki USA był NAHB Indeks rynku nieruchomości za maj. Odczyt wyniósł 54 punkty wobec oczekiwań na poziomie 57 punktów. Nie były to jednak istotne informacje, które byłyby w stanie zmienić obraz sesji.

Wczorajsza sesja przyniosła umocnienie się amerykańskiego dolara. Kurs EURUSD zbliżył się do poziomu 1,13.

• Dow Jones: +0,14%
• S&P500: +0,30%
• NASDAQ: +0,60%

Wyjście DOW JONES i S&P500 na nowe maksima hossy powinno zakończyć blisko trzymiesięczny okres korekty.

S&P500 - wykres dzienny
S&P500 – wykres dzienny

Podczas wczorajszej sesji mocno zdrożał AT&T. Wzrosty w tym przypadku osiągnęły 1,57%. Jedną z mocniejszych spółek na amerykańskim parkiecie był INTEL, którego wartość wzrosła o 1,27%. Spółka dzięki temu znalazła się bardzo blisko maksimów z początku miesiąca. Dobrze radziły sobie też walory APPLE, które wzrosły o 1,1%. Powodów do narzekań nie mają też akcjonariusze JOHNSON&JOHNSON, który zdrożał o 1,09%.

INTEL - wykres dzienny
INTEL – wykres dzienny

Po przeciwnej stronie znalazły się akcje HEWLETT-PACAKARD, które straciły 1,04% swojej wartości. Nie zmieniło to znacząco sytuacji technicznej spółki. Sporo straciła również ALCOA, przeceniona o 1,03%. Rozczarowani mogą czuć się także akcjonariusze YAHOO! Spółka oddała 0,87% swojej wartości. Nienajlepszy dzień ma za sobą też MICROSOFT, który został przeceniony o 0,58%.


Wszystkie opisane w materiale walory znajdują się w ofercie brokera ACFX, a analizy przygotowywane są przy użyciu programu dostępnego po założeniu darmowego konta demo. Natomiast po założeniu konta rzeczywistego możemy liczyć na 30% bonusu!



Noble Markets

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here