Naga Markets

Obserwowane wczoraj po południu lekkie podbicie dolara, jest już wymazywane. W piątek amerykańska waluta ponownie traci na szerokim rynku. Co z kursem złotego, euro, funta i franka? Zapraszamy na kolejny odcinek Świata walut Marka Rogalskiego – głównego analityka walutowego Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska. Jest to program z którego dowiesz się o wszystkich najważniejszych wydarzeniach, które miały wpływ na rynek walut, a także poznasz najaktualniejsze dane. Wejdź i dowiedz się co się dzieje w Świecie Walut aby być na bieżąco!

  • Agencja Reuters cytuje anonimowe źródła w Banku Japonii, których zdaniem członkowie tego gremium mieli rozważać termin pierwszej podwyżki stóp procentowych
  • Na Wall Street wczoraj widoczna byłą korekta wcześniejszego podbicia, większą nerwowość odnotowano na spółkach technologicznych
  • Polityczne zamieszanie nie przeszkadza zbytnio GBPUSD, który nadal wspina się w górę



Kurs euro i dolara (EUR/USD) – wybicie jest kontynuowane

Obserwowane wczoraj po południu lekkie podbicie dolara, jest już wymazywane. W piątek amerykańska waluta ponownie traci na szerokim rynku, chociaż zmiany nie są szczególnie duże. Najsilniejszy w zestawieniach G-10 jest japoński jen, który zyskuje 0,37 proc. Druga w kolejności korona norweska (NOK) notuje wzrost o 0,29 proc. Zachowanie się USDJPY nie jest tylko odbiciem tego, co dzieje się z rentownościami amerykańskich obligacji (10-letnie potaniały wczoraj do 1,70 proc., choć dzisiaj odbijają do 1,72 proc.).

Agencja Reuters cytuje anonimowe źródła w Banku Japonii, których zdaniem członkowie tego gremium mieli rozważać termin pierwszej podwyżki stóp procentowych – do tego ruchu mogłoby dojść zanim inflacja osiągnęłaby cel na poziomie 2,0 proc. Wspomniane źródło uściśliło jednak, że te rozważania nie dotyczyły najbliższej przyszłości. A wracając do samego dolara, kolejni członkowie FED przyznają, że marcowa podwyżka stóp procentowych byłaby zasadna (Evans, Harker, Barkin, Daly, Waller), co staje się tak naprawdę konsensusem. Uwagę zwróciła wczoraj Lael Brainard (wiceprezeska FED), która przyznała, że FED mylił się, co do inflacji i teraz musi bardziej zdecydowanie działać – także ona poparła ideę marcowej podwyżki stóp – powiedział analityk BOŚ.

Na Wall Street wczoraj widoczna byłą korekta wcześniejszego podbicia, większą nerwowość odnotowano na spółkach technologicznych (obawa przed zacieśnianiem polityki przez FED). Ostrożność widoczna była też dzisiaj podczas handlu w Azji. W przestrzeni G-10 dzisiaj uwagę przyciąga też funt. W Partii Konserwatywnej rośnie sprzeciw wobec premiera Johnsona, który zdaniem niektórych powinien zrezygnować ze względu na skandal związany z nieformalną imprezą podczas zeszłorocznego lockdownu – niemniej plotki mówią o około 30 niezadowolonych torysach, podczas kiedy dla samego podjęcia wątku głosowania nad przywództwem w partii, potrzeba ich 54.

W efekcie polityczne zamieszanie nie przeszkadza zbytnio GBPUSD, który nadal wspina się w górę. Dzisiaj wsparciem były lepsze dane o produkcji przemysłowej za grudzień (+1 proc. m/m), które podbijają oczekiwania na konkretne działania Banku Anglii w tym roku. Ważne dane makro napłynęły też ze Szwecji. Inflacja CPI w grudniu przyspieszyła do 3,9 proc. r/r, ale bazowa cofnęła sie do 1,7 proc. r/r.  To sprawia, że SEK jest jedyną walutą w G-10, która traci dzisiaj wobec dolara – dodał.

Co dalej? W kalendarzu mamy ważne dane z USA – sprzedaż detaliczna, produkcja przemysłowa, nastroje konsumenckie – które poznamy po południu. Ze względu na Omikron raczej trudno spodziewać się pozytywnych zaskoczeń, stąd też dolar może pozostać słaby. Wydaje się, że o ile rynki pogodziły się już z tym, że FED może wykonać ruch w górę na stopach już w marcu, to kwestia redukcji bilansu FED będzie jeszcze przedmiotem wielu dyskusji w tym roku.

Wczoraj po południu mieliśmy próbę nieznacznej korekty EURUSD po wybiciu z ostatnich dni, ale była ona krótkotrwała. Dzisiaj notowania minimalnie pobiły wczorajszy szczyt przy 1,1481. Wygląda na to, że rynek nie ma zbytnio ochoty realizować ruchu powrotnego w stronę 1,14, choć takowy teoretycznie cały czas jest możliwy. Problem jednak w tym, że inwestorzy przestali już wierzyć w “gołębią gadaninę” ze strony przedstawicieli Europejskiego Banku Centralnego, co pokazuje chociażby zachowanie się niemieckich bundów w ostatnich tygodniach.

Z kolei osłabienie dolara widoczne jest na szerokim rynku i trudno może być o mocne argumenty za zmianą tego trendu. FED widzi podwyżkę stóp już w marcu, chociaż dane z realnej gospodarki (poza inflacją) mogą zacząć wskazywać na jej nieznaczne wyhamowanie w I kwartale, a Omikron będzie w tym pomagać. Rynek zdaje się jednak zakładać, że marcowa podwyżka będzie konieczną reakcją na opóźnienia z II połowy 2021 (kiedy to należało podnieść stopy), a cała dyskusja będzie się koncentrować na tym, kiedy FED zacznie realnie redukować swój bilans (program QT). Napływające ostatnio sygnały od członków FED sygnalizują, że raczej będzie to temat na dalszą część roku, a nie na lipiec, jak to widzą eksperci z Goldman Sachs – podsumował.

Zobacz również inne audycje:



Chcesz wrócić na stronę główną? Kliknij >>

Jesteśmy w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas >>

Conotoxia


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here