Naga Markets



Polska giełda w ostatnich latach nie cieszyła się jakimś szczególnie wielkim zainteresowaniem. Niektórzy uważają, że była wręcz nudna. Jednakże ostatnie wydarzenia przypomniały Polakom o GPW. Świadczy o tym ogromny wzrost liczby rachunków maklerskich jaki odnotowano w marcu.

  • Marzec był dla polskiej giełdy najbardziej dramatycznym miesiącem od czasu kryzysu z 2008 roku
  • Liczba rachunków maklerskich wzrosła o 28,8 tys
  • Najwięcej klientów zdobył dom maklerski mBanku
  • ING Bank Śląski miał największą dynamikę pozyskiwania klientów

Giełda spada, inwestorzy przybywają

Warszawski Indeks Giełdowy (WIG) od tegorocznego szczytu do obecnego dna wyprzedaży stracił niemal 40%. Marzec okazał się najbardziej dramatycznym miesiącem dla polskiej giełdy od czasu globalnego kryzysu finansowego z 2008 roku.

Powyższe nie powstrzymuje jednak Polaków przed inwestowaniem. Wręcz przeciwnie, domy maklerskie doświadczyły w marcu “oblężenia”. Jak podaje Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych, liczba rachunków maklerskich zwiększyła się w marcu o 28,8 tys. Większy napływ klientów odnotowano ostatnio ponad 9 lat temu, w październiku 2010 roku. Ogólna liczba rachunków maklerskich na koniec marca wyniosła 1,29 mln.

Szukasz regulowanego brokera (ASIC oraz CySEC) z niskimi spreadami? Być może oferta brokera Royal jest właśnie dla Ciebie! Spready od 0-pipsów i ponad 125 instrumentów

mBank zdobył najwięcej klientów, a ING może się pochwalić największą dynamiką pozyskiwania 

Najwięcej klientów w marcu, aż 11,2 tysiąca wybrało mBank, który prowadzi ponad 300 tysięcy rachunków maklerskich, najwięcej spośród polskich brokerów. O tym, że co trzeci nowy rachunek otworzył się właśnie w mBanku można było przeczytać we wpisie na Twitterze:


ING Bank Śląski zdobył natomiast 9,7 tys. nowych umów, co dla tego domu maklerskiego oznaczało miesięczny przyrost liczby inwestorów o ponad 10%. Była to największa dynamika pozyskiwania klientów spośród wszystkich brokerów.

Na temat aktywności inwestorów wypowiedział się Marcin Słomianowski, dyrektor biura maklerskiego ING Banku Śląskiego:
— Myślę, że to sytuacja paradoksalna. Z jednej strony pandemia i jej wszystkie smutne konsekwencje, które zresztą znalazły przełożenie na giełdzie. Z drugiej, dokładnie w czasie największej zmienności zaktywizowali się inwestorzy indywidualni. Wydaje mi się, że było to związane z szukaniem okazji pod przyszłe odbicie. Jeśli chodzi o nowych klientów, to przychodziły do nas osoby świadome. W ponad 70 proc. na nowo otwierane rachunki w ciągu kilku dni trafiały przelewy i zdecydowana większość tych pieniędzy była szybko inwestowana.

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

1 KOMENTARZ

  1. Fakt że jest teraz tanio, ja niestety PKN orlen tuż przed spadkami brałem po 89 myśląc że jest tanio bo spadki były od 105 zł, i ugrzązłem na długi okres czasu. Bo nie sprzedam jak jest tak nisko. Ale fakt zakupy teraz to mega okazja za pół ceny można kupić choćby tego orlnelna. Jak ktoś teraz będzie wchodził to gratuluje, kupując po 50 zł teraz niech nawet za rok wróci w granice 100 zł to zarobek 100%

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here