Naga Markets




Tom Williams (środek)
Tom Williams (środek)

Zapraszamy serdecznie do zapoznania się z drugą częścią wywiadu poświęconego twórcy metodologii Volume Spread Analysis – Tomowi Williamsowi. W związku z publikacją przygotowaliśmy dla Państwa ofertę specjalną. Zarówno pierwsza jak i druga część wywiadu daje niepowtarzalną szansę wygrania książki „Kontrakty, Surowce, Forex” Rafała Glinickiego z podpisami samego autora, Toma Willamsa oraz jednego z najbardziej znanych traderów na świecie – Gavina Holmesa. 

Pierwsza z dwóch dostępnych książek trafia w ręce Pana Filipa, który zeszłotygodniową część wywiadu promował aż w 200 różnych miejscach! Serdecznie gratulujemy poświęcenia i z ogromną przyjemnością wręczamy nagrodę. Od dzisiaj walczyć można natomiast o drugi egzemplarz – zainteresowaniu muszą po prostu promować poniższy wywiad w mediach społecznościowych i przesłać screeny to potwierdzające na adres marcin.wenus@comparic.pl


Czytaj również: Pierwsza część wywiadu z twórcą metodyki VSA – Tomem Williamsem

Czym VSA odróżnia się od innych metod analizy technicznej?

Różnica jest ogromna. Osobiście nie wierzę w większość narzędzi analizy technicznej, ponieważ na rynku jest bardzo wielu inteligentnych ludzi. Jeśli istniałaby jakaś formuła matematyczna, na której można by było zarobić pieniądze, oni zauważyliby to wiele lat temu i skutecznie by to ukryli. Formuły matematyczne (RSI, MACD, Średnie itp.) sprawdzają się na wykresie historycznym, ale nie w czasie rzeczywistym, może niektóre działają chwilowo, dając złudne poczucie, że na tych formułach można zarobić.

Jakie sygnały VSA świadczą o manipulacji rynkiem i jak nie dać się zwieść?

Na przykład to, co było widać na S&P – „End Of A Rising Market”. Pewnego dnia otwierają się luką, wiadomości są bardzo dobre, spread jest bardzo wąski a wolumen (aktywność) bardzo, bardzo wysoka, cena sięga nowego wysokiego obszaru. To może oznaczać tylko jedno, Smart Money sprzedają tak wiele, jak tylko się da, na każdą sprzedaż rynek odpowiada kupnem, dlatego spread jest wąski. Po czymś takim spodziewamy się końca wzrostu. Z kolei w dnie mamy sygnał zwany „Bag Holding”, kiedy się on pojawi, mamy prawie gwarancję, że rynek pójdzie w górę. Widać przed tym w tle jakąś akumulację, Stopping Volume i nagle pojawiają się naprawdę złe informacje, przy ich okazji tworzy się luka w dół, wolumen jest bardzo wysoki, widzisz jednocześnie że spread jest bardzo wąski. Wiadomości powodują panikę wśród wszystkich z długą pozycją, powodując, że sprzedają a Smart Money kupują wszystko.

Czym charakteryzuje się faza akumulacji i jak ją znaleźć na wykresie?

Rynek musi być przede wszystkim podatny, oznacza to, że rynek musiał spaść wystarczająco dużo, aby profesjonaliści się nim zainteresowali. Gdy rynek spadnie wystarczająco nisko, zobaczymy bar z wielkim wolumenem, zamykający się w środku swojego zakresu, oznacza to, że Smart Money weszli na rynek i zaczęli kupować, odpowiadając na wszystkie zlecenia sprzedaży – stąd tak wysoki wolumen. Może to trwać bardzo długo, zależy to od sytuacji rynkowej.

Czym charakteryzuje się faza dystrybucji i jak ją znaleźć na wykresie?

Dystrybucja jest procesem całkowicie odwrotnym. Któregoś dnia widzisz, że cena wzrasta, spread jest wąski, cena osiągnęła nowe wysokie wartości, wolumen będzie ogromny, oznacza to, że Smart Money wyprzedają swoje walory wszystkim, którzy chcą kupić. Tak właśnie działa rynek, dzieje się tak od ponad 100 lat i tak właśnie kończy się rynek byka a zaczyna faza dystrybucji.

Czy dzięki VSA możemy odróżnić odwrócenie trendu od korekty?

Nie ma jednego sygnału, który powie nam, że mamy zdecydowanie do czynienia z korektą. Ruch korekcyjny jest to też odwrócenie, choć trwa krócej. Może nam w tym momencie pomóc zachowanie wolumenu, otóż jeśli mamy do czynienia z ruchem korekcyjnym, wolumen nie przyrasta a wręcz zaczyna maleć, gdy cena idzie w kierunku przeciwnym do całego trendu.

Czy metodologia VSA ma też swoje założenia, jeżeli chodzi o zarządzanie kapitałem?

Tego nie możemy Tobie narzucić, każdy jest innym człowiekiem i sam musi ocenić swoje możliwości. Nie mogę Tobie powiedzieć, idź do banku i zainwestuj konkretną sumę pieniędzy w dany walor, to jest już indywidualna sprawa. Ja mogę cię tylko nauczyć jak czytać wykres.

Jaki jest najskuteczniejszy układ VSA stosowany przez Pana/Pana uczniów?

Mój ulubiony układ na krótką pozycję to przede wszystkim „End of a Rising Market” jak również „Buying Climax”, różnią się one jednak spreadem. Po nich rynek zacznie iść bokiem, utrzymując się tymczasowo wysoko. Gdy staje się wyczerpany, tworzą ładny „Upthrust”, na którym zrobią sprzedaż i pozwolą rynkowi spadać. Właśnie ten Upthrust  jest moim ulubionym miejscem na pozycję krótką.

Długa pozycja to definitywnie „Bag Holding”, pojawiają się straszne informacje, luka w dół, spread jest wąski a wolumen ogromny. To jest moje ulubione miejsce, mamy tu prawie 100% gwarancji, że idziemy w górę.

Jak zaczęła się Pana współpraca z Rafałem Glinickim?

Poznaliśmy się na jednym z szkoleń, które prowadziłem kilka lat temu, od razu zainteresowałem się Rafałem, ze względu na jego rozległą wiedzę. Byłem zaskoczony, że ktoś z postkomunistycznego kraju, jakim jest Polska może mieć taka wiedzę i determinację. Często ludzie z tej części Europy nie mają odpowiedniego nastawienia do rynków. Umiejętności i wiedza Rafała wywarły na mnie wielkie wrażenie, dodatkowo Rafał posiada umiejętności przekazania swojej wiedzy, to również było dodatkowym atutem przemawiającym za tym, aby nawiązać bliską współpracę.

Na jakich polskich akcjach jest wystarczający wolumen, aby móc z sukcesami stosować analizę VSA?

Niedawno analizowałem akcje polskiego indeksu WIG 20, byłem mile zaskoczony tym, jak bardzo czytelny jest to rynek, zasady VSA działają tam bez zarzutu. Analiza tego rynku jest dość prosta i logiczna. Gra na tym indeksie może być równie skuteczna jak na S&P.

Jak ocenia Pan polskich inwestorów indywidualnych na tle innych nacji europejskich czy amerykanów?

Po ostatniej wizycie w na konferencji Warszawie muszę stwierdzić, że mają wielki potencjał i determinację. Przy czym unikają wielu negatywnych zagadnień w odniesieniu do analizy rynku, mam na myśli korzystanie z formuł matematycznych i innych nie mających sensu teorii, przechodzą ponad tym. To bardzo dobrze.

Co jest najważniejsze w tradingu, jest jakaś złota zasada?

Przede wszystkim nauka, a następnie zastosowanie zdobytej wiedzy w praktyce, obserwacja rynku i czytanie wykresów. Jeszcze nikt nie został traderem tylko dlatego, że przeczytał książkę czy odbył jedno szkolenie. To tak nie działa, trading jest jak ćwiczenie mięśni – po jednej wizycie w siłowni nie zostaniemy strongmanem. Tak samo w tradingu nie będzie rezultatów po nauczeniu się teorii, do tego potrzebne są dziesiątki a wręcz setki godzin spędzonych na analizie wykresów. A jeśli ktoś myśli, że może to ominąć, dzięki jakiemuś super tajemniczemu systemowi, który można kupić w internecie, to równie dobrze nadal może wierzyć w Świętego Mikołaja.

Jakich rad udzieliłby Pan osobom, które dopiero zaczynają przygodę z rynkiem?

Po pierwsze nie słuchaj reklam i ludzi, którzy mówią że trading jest łatwy i możesz dzięki niemu szybko zarobić fortunę. Jest wprost przeciwnie, bycie zyskownym traderem jest niezwykle trudne, ponieważ wszystko na rynku, całe otoczenie, informacje jakie do ciebie docierają, nie muszą być koniecznie prawdą. Po drugie, wykorzystaj możliwości, jakie dają rachunki demonstracyjne. Poćwicz, zanim zdecydujesz, aby zaangażować swoje pieniądze. A jeśli już grasz prawdziwymi pieniędzmi to pamiętaj, że zawsze możesz się zatrzymać, aby ponownie popracować nad swoimi umiejętnościami.

Czy jest wyraźna różnica w tradingu dzisiaj a w latach 60 i 80-tych XX w. (nie uwzględniając komputeryzacji)?

Wtedy nie było komputerów, wszystko odbywało się dużo wolniej niż teraz. W tamtym czasie handlowaliśmy akcjami 12 spółek i staraliśmy się usunąć całą „pływającą podaż”. Jeśli to zrobisz, jesteś w stanie kontrolować spółkę, oczywiście robiło to całe konsorcjum – grupa ludzi, którzy razem dysponowali wystarczającym kapitałem, aby  działać w taki sposób. Oprócz akcji mieliśmy jeszcze opcje i surowce, to wszystko. Mała ilość dostępnych instrumentów finansowych tak naprawdę nam pomagała, ponieważ mogliśmy się łatwiej skupić na ich analizie. Teraz mamy tyle możliwości i nowych instrumentów finansowych, że z jednej strony możemy pozornie łatwiej znaleźć okazję do przyłączenia się do rynku, jednak ilość rynków, na których można inwestować i ogromny przepływ informacji powoduje, że ludziom bardzo ciężko jest utrzymać skupienie na rynku.

Jeszcze raz serdecznie zapraszamy do promowania tego postu – najaktywniejsze osoby powalczą o książkę Rafała Glinickiego z autografami autora oraz samego Toma Williamsa.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

1 KOMENTARZ

  1. Byłem obecny na konferencji w Warszawie i miałem okazję poznać Toma Williamsa osobiście. Omawiał tam on swoją metodologię i zagrania.
    Uważam, że wspomniane w wywiadzie porady są na czasie i jest to wiedza i podstawowe wskazówki, które nie pozwolą na to aby ktoś wprowadzał nas w błąd.
    Wszelkie analizy tylko z wykresu. Nigdy nie słuchaj analiz analityków – to wróżbici. Wykres nigdy Cie nie okłamie – to słowa Toma.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here