Naga Markets



„Życie niekontrolowane jest bezwartościowe.” Platon

notowaniaPrawdopodobnie nie masz problemu z zachowaniem spokoju prowadząc samochód. Być może nawet jest to dla Ciebie miłe, przyjemne, relaksujące doświadczenie, które znacząco poprawia Twój nastrój.

Wyobraź sobie jednak samochód, który po naciśnięciu na hamulec przeważnie hamuje, ale czasami zdarza mu się przyspieszać. Jak skręcasz w lewo, przeważnie skręca w lewo, ale czasami zdarza mu się pojechać prosto lub w prawo, mimo kręcenia kierownicą w lewo. Wyobraź sobie samochód, który z jedynki przeważnie jedzie do przodu, ale zdarza mu się pojechać do tyłu. A żeby jeszcze było ciekawiej, wyobraź sobie, że wyjeżdżasz takim autem na ulicę, gdzie przeważnie obowiązuje ruch prawostronny, ale w niektóre dni jest lewostronny. A Ty nigdy nie masz pewności jak to jest dzisiaj. Wyobraź sobie jazdę takim samochodem w ruchu ulicznym, gdzie znak stop przeważnie oznacza “zatrzymaj się” ale czasami oznacza “masz pierwszeństwo”. A Ty nigdy nie masz pewności jak to dzisiaj jest.


Moim zdaniem jazda takim samochodem w takich warunkach drogowych jest bardzo dobrą metaforą jak naprawdę wygląda inwestowanie na rynkach finansowych. Dlatego warto zadać sobie pytania: Czy jesteś w stanie zachować spokój w takich warunkach? Czy jesteś w stanie zachować zdrowy rozsądek i trzeźwe myślenie? Czy uważasz, że znajdziesz sposób, aby gra na giełdzie mimo wszystko sprawiała Tobie przyjemność?

Ludzie próbują sobie radzić na wiele różnych sposobów z niepewnością na rynkach finansowych. Na początku przeważnie czytają dużo analiz, prognoz, wiadomości oraz słuchają rad innych osób, których uważają za ekspertów. Gracze bardziej samodzielni szukają poczucia kontroli nad sytuacją poznając różne koncepcje giełdowe. Osoby najbardziej ambitne szukają poczucia pewności w rachunku prawdopodobieństwa i statystyce. Jednak każdy, kto jest wystarczająco wytrwały, w końcu dochodzi do jedynego słusznego wniosku, że tak naprawdę wszystkie, nawet najlepsze narzędzia, sprawdzają się na rynkach finansowych tylko do pewnego stopnia, nigdy jednak całkowicie. Duża pewność siebie na giełdzie oraz niezachwiana wiara w swoją strategię przeważnie świadczy o braku kompetencji albo wręcz o braku kontaktu z rzeczywistością.

„W środowisku graczy giełdowych często mówi się o kimś: „On szuka Świętego Graala”. Znaczy to na ogół, że dana osoba poszukuje magicznego sekretu rynku, który umożliwi jej zdobycie bogactwa – tajemnicy leżącej u podstaw wszystkich rynków. Czy taki sekret istnieje? Tak, istnieje, ale większość ludzi nie wie gdzie go szukać, bo znajduje się w miejscu najmniej oczekiwanym” (Van Tharp „Giełda, wolność i pieniądze” S. 5-6)

miasto
Święty Graal symbolizuje umiejętność zachowania spokoju i wewnętrznej kontroli w trudnym, stresującym środowisku

Święty Graal symbolizuje umiejętność zachowania spokoju i wewnętrznej kontroli w trudnym, stresującym środowisku, w którym jest wiele pułapek i ukrytych zagrożeń. W świecie zdradliwym i nieprzewidywalnym, w którym prawda miesza się z kłamstwem a iluzja z rzeczywistością. Środowisku szybkim i wyjątkowo gwałtownym, w pewnym sensie nawet brutalnym i niebezpiecznym, gdzie każdy większy błąd ma swoje konsekwencje finansowe. I przede wszystkim w świecie, który bardzo mocno pobudza Nasze zmysły i emocje. Ruchy cen na giełdzie mają niewątpliwie w sobie coś pięknego, magicznego i pociągającego, jednocześnie cały czas kuszą, podpuszczają i prowokują do nierozsądnych zachowań. Na pewno warto sobie zadać pytanie czy jest to rzeczywiście odpowiednie miejsce dla Ciebie i czy będziesz się w nim czuł wystarczająco fajnie i swobodnie.

Święty Graal symbolizuje również duchową ścieżkę pomiędzy parami przeciwieństw. W legendach można znaleźć przykłady drogi pomiędzy Bogiem i Szatanem, co można w pewnym sensie porównać do zysków i strat.

„Życie zaczyna się na neutralnym obszarze między zyskiem a stratą – nie pożąda zysku i nie boi się straty. Życie po prostu jest. To właśnie symbolizuje Graal. W miarę jednak jak istota ludzka zaczyna zdobywać samoświadomość, pojawiają się również strach i żądza posiadania. Kiedy uwalniamy się od tej żądzy (a wraz z nią strachu, który bierze się z niemożliwości jej zaspokojenia) osiągamy szczególną jedność ze wszystkim. W taki sposób rodzą się wielcy spekulanci i inwestorzy” (Van Tharp „Giełda, wolność i pieniądze” S. 7)

Przeciwieństwem Świętego Graala jest ugór, który symbolizuje brak odwagi na prowadzenie własnego życia. Przykładem ugoru jest robienie tego, co Nam powiedziano oraz podążanie za tłumem. Jednocześnie Święty Graal symbolizuje umiejętność bycia kimś wyjątkowym i podążania własną drogą. Dlatego jest bardzo ważne, aby wybrać najlepszą koncepcję dla siebie i nie poświęcać zbyt wiele uwagi na to, co robią inni. Skąd pewność, że mają rację?

„Ludzie zarabiają pieniądze na giełdzie wtedy, gdy odnajdą samych siebie, uwolnią własny potencjał oraz działają w harmonii z rynkiem” dr Van Tharp

Przykładem neutralnego miejsca, które znajduje się pomiędzy „Bogiem i Szatanem”, może być wielokrotnie opisywana już przeze mnie koncepcja, aby patrzeć na system jak na model matematyczny. Koncentrując się przede wszystkim na wzajemnych relacjach współczynnika R, trafności, SO oraz częstotliwości jest relatywnie łatwo uzyskać spokój oraz jasne myślenie nawet w najtrudniejszych momentach. Jednocześnie automatycznie akceptujemy zyski i straty, ponieważ są naturalną konsekwencją działania Naszego modelu. Prawdopodobnie największą wartością koncepcji skuteczności oczekiwanej jest możliwość uzyskania bardzo dużego dystansu do pojedynczych transakcji oraz obiektywnej oceny systemu.

„Każdy czyn ma dobre i złe skutki. A zatem wszystko, co robimy w życiu, ma konsekwencje pozytywne i negatywne – czyli, by tak rzec, przynosi zyski i straty. Najlepsze, co możemy zrobić, to zaakceptować jedne i drugie, kierując się ku światłu” dr VanTharp

Metafora Świętego Graala może mieć duże znaczenie gdy:

– przechodzisz z konta demo na konto rzeczywiste

– zaczynasz grać kapitałem, który jest Twoim zdaniem bardzo duży

– zrezygnowałeś z pracy i planujesz utrzymywać się tylko z inwestowania

– zaczynasz zarządzać pieniędzmi innych osób

Jeżeli brakuje Nam głębszej świadomości emocjonalnej, często zdarza się w takich sytuacjach, że zaczynamy grać ostrożniej, rozsądniej, bardziej poważnie i odpowiedzialnie. W praktyce Nasze zyski mogą znacząco się zmniejszyć, ponieważ gramy sztywno, ciężko, bez finezji i polotu. Często zaczynamy również poświęcać nadmiernie dużo czasu na inwestowanie, doszukujemy się problemów i zagrożeń tam, gdzie ich nie ma. Nie tylko brakuje w Naszej grze lekkości, swobody i fantazji, ale również, a może przede wszystkim zachowujemy się po prostu strachliwie. Podobną bojaźliwość można zaobserwować na przykład u kotów domowych, które właśnie zostały wykastrowane.

„Sukces nigdy nie jest ostateczny. Porażka nigdy nie jest totalna. Liczy się tylko odwaga.” Winston Churchill

Singapour
Tak naprawdę po prostu wystarczy ucinać straty i pozwalać zyskom rosnąć

Dzięki metaforze Świętego Graala łatwo również zrozumieć, dlaczego wiele osób ogranicza swoje zyski poprzez nadmierne kombinowanie przy otwartych pozycjach. Tak naprawdę wystarczy po prostu ucinać straty i pozwalać zyskom rosnąć. Odwrotnie niż w życiu codziennym najlepszym postępowaniem na giełdzie jest przeważnie po prostu nic nie robić. Jednocześnie brak wewnętrznej samokontroli często prowadzi do działań odwrotnych, czyli ucinania zysków i pozwalania, aby straty rosły.

Przykład. Pamiętam jak na samym początku mojej gry na Forex otworzyłem dwie pozycje. Udało mi się również przestawić SL na BE. Następnie w ogóle o nich zapomniałem i przez kilka tygodni nie zaglądałem na konto. Jak się zalogowałem na platformę miałem już ponad 60% zysku.

Oczywiście nie zamierzam Ciebie przekonywać, że moje podejście było w tej sytuacji optymalne, bo tak nie jest, ale przykład ma głębszy sens. Zawsze trzeba pamiętać, że to tylko gra i nie traktować inwestowania zbyt poważnie. Generalnie jest bardzo dobrym podejściem po prostu się wyluzować i zająć innymi rzeczami. Paradoksalnie jest to jeden z lepszych i bardziej skutecznych sposobów na zwiększenie zysków. Na przykład zamiast siedzieć przed komputerem i śledzić swoje pozycje z sercem na ramieniu, umówić się na randkę z piękną, atrakcyjną, seksowną kobietą. Będziesz miał przyjemność, a jeszcze w tym czasie zarobisz. Bardzo fajny i ciekawy przykład wykorzystania metafory Świętego Graala w praktyce.

Jednocześnie brak luzu i dystansu do gry często prowadzi do różnych błędów, których nie popełnisz grając spokojnie. Twoje inwestowanie po prostu nie może wyglądać w taki sposób, że jesteś wiecznie spięty, zdenerwowany i spocony, a na każdy niekorzystny ruch na giełdzie reagujesz jakby Ci ktoś wrzucił granat przez okno.

Jednak moim zdaniem największy problem polega na tym, że dużo ludzi po prostu bardzo lubi nakręcać swoją „wewnętrzną spiralę emocjonalną”. Spotkałem się nawet z poglądami, że w emocjach na giełdzie jest coś pięknego. Szczerze mówiąc, nie potrafię zrozumieć jak może być cokolwiek pięknego w jakimkolwiek zjawisku, które w jakiś sposób ogranicza zyski, ale o gustach się nie dyskutuje. Jednocześnie na pewno warto zastanowić się nad własną motywacją i zadać sobie pytanie: Czy gram na giełdzie dla pieniędzy czy dla emocji? Jest to o tyle istotne, że odpowiedź jest zero-jedynkowa i możesz wybrać tylko jedną opcję. Emocje i pieniądze na giełdzie po prostu nie chodzą ze sobą w parze, chociaż decyzja co wybierasz należy oczywiście do Ciebie.

Im więcej w Naszej grze spokoju, relaksu, dystansu do gry i opanowania, tym większą można mieć pewność, że idziemy prostą, choć trudną i wąską, ścieżką do zysków. Jednocześnie im więcej w Naszej grze emocji, złości, gniewu, frustracji, ale również podniecenia i ekscytacji, tym większa szansa, że właśnie skręcamy na szeroką i łatwą autostradę do strat.

Musisz opracować jakiś sposób na radzenie sobie ze stresem na giełdzie. Znaleźć miejsce spokojne i przyjemne, neutralnie położone pomiędzy „Bogiem i Szatanem”. Dopóki tego nie zrobisz, masz niewielkie szanse na zyski w dłuższym terminie czasu. Według dr Van Tharpa stanowi to ponad 60% sukcesu. Pozostałe 40% to oczywiście ważne kwestie techniczno-matematyczne, które choć czasochłonne, są znacznie łatwiejsze niż aspekt emocjonalny.

Czternasty artykuł z serii „Początki gry na giełdzie, czyli jak zbudować zyskowny system transakcyjny”. Pozostałe wpisy znajdziesz tutaj



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

1 KOMENTARZ

  1. Świetny artykuł i naprawde pomocny ,wydrukowałem i położyłem na biurku bo warto będzie do niego wrócić jak znów zbytnie emocje będą brać górę i zaczne naginać zasady systemu majstrując przy otwartych pozycjach :).Super mnie pomogło .Pozdrawiam

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here