Naga Markets


japoniaWraz z uspokojeniem konfliktu handlowego na linii USA-Chiny, trzecia co do wielkości gospodarka Japonii rozpoczyna negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi. Japonia w końcu wchodzi na ring z zamiarem walki, która była odwlekana przez ponad dwa lata: obustronne rozmowy handlowe z prezydentem USA Donaldem Trumpem, które mają się rozpocząć w przyszłym tygodniu w Waszyngtonie.


Japonia chce twardych negocjacji

Premier Japonii Shinzo Abe stoi przed trudnym wyzwaniem, gdyż będzie próbował uniknąć nałożenia ceł na japoński eksport samochodów, podczas gdy Trump chce się otworzyć na japoński rynek rolny i zmniejszyć deficyt handlowy o 60 miliardów dolarów.

Osiągnięcie kompromisu z USA pozwoli Japonii utrzymać strategiczne relacje, które zabezpieczą kraj przed potencjalnymi zagrożeniami ze strony Korei Północnej czy Chin. Jednak jak zauważa wielu ekspertów to nie oznacza, że ​​Japonia „podłoży się” w trakcie negocjacji. Rząd Abe jest zdeterminowany by nie dać USA lepszej umowy niż pakty, które wynegocjował z krajami Europy i regionem Pacyfiku.

To Stany Zjednoczone poprosiły o te dwustronne negocjacje i to one powinny określić czego od nas chcą, zanim zaczną oferować to czy tamto – powiedział Ichiro Fujisaki, były japoński ambasador w USA.

Trump doprowadzi do recesji na świecie?

Donald TrumpRozmowy na linii USA-Japonia zwiększają obawy inwestorów, ponieważ Trump „odwraca wzrok” od Chin by negocjować gdzieś indziej. Przywódca USA zdaje sobie sprawę, że podczas przyszłorocznej kampanii prezydenckiej będzie musiał zmierzyć się z pytaniami o sukces  w przywracaniu równowagi w stosunkach handlowych Stanów Zjednoczonych z resztą świata. Trump zasygnalizował chęć kontynuowania zakłócających rynek zagrożeń taryfowych pomimo rosnących obaw o światowy wzrost gospodarczy.

Abe zgodził się na dwustronne rozmowy po tym, jak w ubiegłym roku Trump uderzył w japoński eksport stali i aluminium z surowymi taryfami, a później zagroził nałożeniem ceł w wysokości nawet 25 procent na wszystkie importowane samochody, w tym produkowane w Japonii. Uważa się, że Trump obecnie stoi przed decyzją jak postępować z cłami na rynku motoryzacyjnym Japonii.

Japonia chce teraz negocjować. Nie chcieli rozmawiać przez wiele lat, ale teraz są chętni. To się nazywa „zagrożenie taryfami” – powiedział Trump reporterom w zeszłym miesiącu.

Zobacz również: Ex-ekonomista BoJ: Recesja w Japonii coraz bliżej

Japonia w silną pozycją na arenie międzynarodowej

Premier Japonii wzmocnił przez ostatnie lata pozycję kraju na arenie międzynarodowej przypieczętowując pakty handlowe z Unią Europejską i 10 innymi partnerami, którzy zostali odrzuceni przez Trumpa, kiedy porzucił współpracę z Trans-Pacific. Umowy te spowodowały, że amerykańscy rolnicy – w tym producenci wołowiny i wieprzowiny – stracili 22 procent udziału w japońskim rynku importu żywności na rzecz konkurencji.

W Japonii rząd nie ma powodu, by się spieszyć, aby szybko zakończyć negocjacje. Chęć do szybkiego zakończenia negocjacji stoi po stronie amerykańskiej, zwłaszcza lobbystów rolnych – powiedział Junji Nakagawa, profesor badający zagadnienia handlowe na Uniwersytecie Chuogakuin.

Kluczowy będzie zakres rozmów

shaking-hands, negocjacjeJeśli USA zaakceptują umowę dot. rolnictwa, którą Japonia wcześniej zawarła z Europą i krajami TPP – jak obie strony zasugerowały we wspólnym oświadczeniu z 26 września – Abe może szybko doprowadzić do końca rozmów. Oczekuje się, że Trump odwiedzi Tokio w przyszłym miesiącu z wizytą państwową u nadchodzącego cesarza, księcia Naruhito, a Japonia nie chce, by spory handlowe zepsuły widowisko, które jest zaplanowane na 1 maja.

Będziemy dalej rozwijać współpracę w handlu i inwestycjach między Japonią, a Stanami Zjednoczonymi w sposób korzystny dla obu stron – powiedział japoński minister finansów Taro Aso w czwartek w Waszyngtonie.

Problem polega na tym, że parytet rolnictwa może Trumpowi nie wystarczyć.

Zobacz również: Japonia ogranicza dźwignię finansową w handlu kryptowalutami

Trump dalej uważa, że istnieje niesprawiedliwość, ponieważ w Los Angeles są kolejki do Toyoty, a na ulicach Tokio nie ma żadnych Fordów. Naprawdę niewielu ludzi chce, aby kwestia motoryzacyjna była głównym przedmiotem negocjacji USA-Japonia. Ale prezydent tego chce, więc prawdopodobnie tak się stanie – powiedział Matthew Goodman, który pełnił funkcję w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego za prezydentury Baracka Obamy i George’a W. Busha.

Jednym ze scenariuszy wskazanych w zeszłorocznym wspólnym oświadczeniu jest szybkie porozumienie w sprawie łatwiejszych kwestii, po którym nastąpi druga tura bardziej kompleksowych rozmów.

Wendy Cutler, która przewodziła podczas nacisków administracji Obamy na Japonię powiedziała, że ​​nie jest jasne czy Trump przyjmie takie samo agresywne podejście, jakie sygnalizował Unii Europejskiej, którą w tym tygodniu nazwał „brutalnym partnerem handlowym”.

To kluczowe pytanie. Istnieją jednak różne przesłanki, które mogą skłonić administrację Trumpa do uznania, że ​​taktyka jaką obrali w innych krajach może tym razem nie leżeć w ich interesie – podsumowała Cutler.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here