Naga Markets



Broker Noble Markets przygotował raport podsumowujący lipiec 2017 na rynkach finansowych – w jego wnętrzu znaleźć można informacje o najnowszych publikacjach ze Stanów Zjednoczonych, wystąpieniu Janet Yellen przed Kongresem oraz o decyzjach największych banków centralnych, razem z prognozami walutowymi na kolejne tygodnie.


NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIA I PUBLIKACJE DLA RYNKU WALUTOWEGO W LIPCU:

  • Raport z amerykańskiego rynku pracy i dane o inflacji
  • Wystąpienie Janet Yellen przed Kongresem i prezentacja półrocznego raportu nt. polityki monetarnej
  • Decyzja Banku Kanady, Europejskiego Banku Centralnego, Banku Japonii i FOMC w kwestii stóp procentowych

RAPORT Z AMERYKAŃSKIEGO RYNKU PRACY I DANE O INFLACJI

Pierwszy miesiąc III kwartału przyniósł szereg pozytywnych publikacji z różnych gospodarek. Dla wielu rynków najistotniejsze pozostają dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych – z tego względu warto wspomnieć o oficjalnym raporcie z amerykańskiego rynku pracy za czerwiec, który generalnie uchodzi za jedną z najważniejszych publikacji. Dane z Departamentu Pracy USA miały pozytywny wydźwięk pomimo nieznacznego wzrostu stopy bezrobocia do 4,4% w skali roku oraz słabszej niż prognozowano dynamiki płac. Uczestnicy rynku skupili się przede wszystkim na znacznie wyższym niż zakładał konsensus rynkowy wzroście zatrudnienia w sektorze pozarolniczym (222 tys. wobec oczekiwanych 179 tys.) i rewizji w górę danych za maj. Generalnie od początku tego roku obserwowany jest umiarkowany wzrost aktywności gospodarczej i dalsza poprawa sytuacji na rynku pracy
w USA. Zgodnie z lipcowym raportem odnośnie polityki monetarnej Fed zatrudnienie w okresie od stycznia do maja 2017 roku średnio wzrastało o 162 tys. Wykres 1 obrazuje także, że od maja 2016 roku do maja 2017 roku zatrudnienie wzrosło aż w 304 miastach, zmalało w 77 a w 6 metropoliach pozostało bez zmian.

Te artykuły również Cię zainteresują




Wykres 1. 12-miesięczna procentowa zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym w miastach od maja 2016 do maja 2017 roku.

Źródło: U.S. Bureau of Labor Statistics

W dalszym ciągu utrzymuje się niepewność związana z tym czy w rzeczywistości inflacja zacznie wzrastać wraz z zacieśniającym się rynkiem pracy. Janet Yellen wierzy, że dobra koniunktura na rynku pracy w USA przełoży się na wzrost płac i przyczyni się do powstania presji inflacyjnej. Czerwcowe dane o amerykańskiej inflacji jednak na to nie wskazują. Inflacja PPI wyhamowała do 2,0% z 2,4% w skali roku, natomiast inflacja bazowa PPI ukształtowała się na poziomie 1,9% w skali roku po raz kolejny schodząc poniżej celu inflacyjnego na poziomie 2,0%.

Rozczarowujące okazały się także odczyt wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych. Inflacja CPI spadła do 1,6% z 1,9% w skali roku, poniżej oczekiwań rynkowych na poziomie 1,7% r/r. Inflacja bazowa CPI ustabilizowała się natomiast na poziomie 1,7% r/r. Ulubiona miara inflacji Fed – wskaźnik bazowy PCE także pozostawia wiele do życzenia. W maju wspomniany wskaźnik wyhamował do 1,4% z 1,5% w skali roku, natomiast w czerwcu ustabilizował się na poziomie 1,5% po rewizji w górę danych za maj do 1,5%.

Wykres 2. Procentowa zmiana wskaźnika PCE w skali roku.

Źródło: www.federalreserve.gov

WYSTĄPIENIE JANET YELLEN PRZED KONGRESEM I PREZENTACJA PÓŁROCZNEGO RAPORTU NT. POLITYKI MONETARNEJ

Podczas  prezentacji półrocznego raportu nt. polityki monetarnej przed Kongresem USA Yellen podtrzymała stanowisko, że stopniowe podwyżki stóp procentowych w USA są konieczne w celu zagwarantowania poziomu równowagi w gospodarce, jednakże będą uzależnione od rozwoju amerykańskiej koniunktury. Na chwilę obecną
w grę wchodzi nie więcej niż jeszcze jedna podwyżka stóp procentowych, jednakże ten scenariusz pozostaje pod znakiem zapytania ze względu na niepewność związaną z kształtowaniem się dynamiki cen.

Niski poziom wskaźników inflacji dostarcza argumentacji niektórym członkom FOMC do opowiadania się za bardziej rozważnym podejściem w kierunku stopniowej normalizacji polityki pieniężnej i poczekaniem na argumenty wskazujące na wzrost presji inflacyjnej. Zdaniem szefowej Fed jest zbyt wcześnie by twierdzić, że inflacja nie osiągnie celu inflacyjnego w średnim terminie. Nie zmienia to jednak faktu, że wobec narastających obaw w tej kwestii prawdopodobieństwo wzrostu kosztu pieniądza w tym roku na bazie kontraktów Fed Fund Futures pozostaje dość niskie. Jeśli chodzi o termin wrześniowy to rynek aktualnie nie wycenia możliwość podwyżki stóp procentowych o 25 pb w tym terminie – prawdopodobieństwo takie kształtuje się poniżej 2%.

Wykres 3. Prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych przez Fed we wrześniu na bazie Fed Fund Futures.

Źródło: www.cmegroup.com

Natomiast najbardziej prawdopodobnym terminem wzrostu przedziału dla stopy funduszy federalnych do 1,25-1,50% aktualnie pozostaje grudzień, kiedy to posiedzeniu FOMC będą towarzyszyły nowe projekcje dotyczące wzrostu gospodarczego i inflacji oraz konferencja prasowa Janet Yellen. Na chwilę obecną prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych na koniec roku na bazie kontraktów Fed Fund Futures jest wyceniane
z prawdopodobieństwem poniżej 50%.

Wykres 4. Prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych przez Fed w grudniu na bazie Fed Fund Futures.

DECYZJA BANKU KANADY, BANKU JAPONII, EUROPEJSKIEGO BANKU CENTRALNEGO I REZERWY FEDERALNEJ W KWESTII STÓP PROCENTOWYCH

Pod koniec czerwca na forum dotyczącym bankowości centralnej w Portugalii można była zaobserwować zwrot na bardziej jastrzębi w retoryce banków centralnych niektórych krajów. Zarówno szef Banku Anglii (BoE), Europejskiego Banku Centralnego (EBC) jak i Banku Kanady (BoC) opowiedzieli się za stopniową normalizacją polityki pieniężnej. Tylko Bank Japonii (BoJ) pod przewodnictwem Kurody nie poddał się wakacyjnej modzie na zaostrzenie retoryki.

Jednakże już w lipcu niektórzy przeszli od słów do czynów. Po raz pierwszy od 2015 roku BoC zadecydował się na podwyżkę stóp procentowych o 25 pb – główna stopa wzrosła do poziomu 0,75% z wcześniejszych 0,5%. Tym samym pod przewodnictwem Poloza drugi bank centralny, obok Rezerwy Federalnej, stwierdził, że tamtejsza gospodarka nie potrzebuje już dodatkowej stymulacji w postaci aż tak niskich stóp procentowych. BoC zadaje się na chwilę obecną nie przejmować niższą presją inflacyjną, która zdaniem BoC wynika z czynników przejściowych i oczekuje powrotu wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych do celu w przeciągu kolejnych 18-24 miesięcy.

Oczywiście bank będzie monitorował wpływ wyższych stóp procentowych na koniunkturę oraz uzależnia dalsze podwyżki od napływających danych z gospodarki. Decyzja o rozpoczęciu procesu normalizacji polityki monetarnej w Kanadzie wpłynęła na dalszy wzrost wartości CADa.

Z kolei BoJ nie zaskoczył rynku i podtrzymał luźniejsze nastawienie w polityce monetarnej. Stopa referencyjna została utrzymana na poziomie -0,1%, natomiast w ramach kontroli krzywej rentowności BoJ będzie skupował z rynku papiery wartościowe o wartości około 80 bln jenów rocznie. Podtrzymano deklarację o prowadzeniu luzowania ilościowego i jakościowego (QQE) do czasu osiągniecia celu inflacyjnego. Podwyższone zostały prognozy dotyczące wzrostu gospodarczego na lata 2017-2018 oraz jednocześnie obniżono szacunki dotyczące inflacji CPI.  Kuroda jest świadom tego, że Japonia potrzebuje okresu trwałego wzrostu gospodarczego zanim pojawi się presja inflacyjna. W reakcji na komunikat waluta japońska nieco straciła na wartości.

Można by rzec, że tradycyjnie, posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego przyczyniło się do większej zmienności na rynku. EBC pozostawił stopy procentowe na rekordowo niskich poziomach, w tym główną stopę procentową na poziomie 0,0% i stopę depozytową na poziomie -0,4% oraz wykluczył ich dalsze obniżanie. Jak na razie nie uległa również zmianie skala i długość trwania programu QE. Zakupy aktywów w wysokości 60 mld euro miesięcznie mają być prowadzone do końca grudnia 2017 roku a w razie potrzeby nawet dłużej, aż do momentu dostosowania ścieżki inflacji do celu inflacyjnego. Co prawda nie zostały zmienione parametry dotyczące polityki monetarnej, ale gro uwagi poświęcono samej konferencji prasowej Mario Draghi’ego podczas której pojawiły się pozytywne akcenty dotyczące oczekiwań inflacyjnych.

Zdaniem prezesa EBC główna miara inflacji jest niższa z uwagi na ceny energii, natomiast oczekuje się wzrostu inflacji bazowej w średnim terminie. Wobec oznak ożywienia gospodarczego w strefie euro i pozytywnych perspektyw dla inflacji waluta europejska znalazła impuls do dalszej aprecjacji. Co prawda Draghi pozostaje elastyczny w kwestii terminu możliwych zmian w polityce monetarnej nie podając konkretnej daty, jednakże taki proces rozpocznie się najprawdopodobniej jesienią. Zmiany w kierunku normalizacji polityki pieniężnej są nieuniknione, co powinno stanowić wsparcie dla notowań euro.

Jeśli chodzi o Rezerwę Federalną to zgodnie z konsensusem rynkowym nie zmieniono parametrów polityki pieniężnej. Tym samym stopa funduszy federalnych w dalszym ciągu utrzymuje się w przedziale 1,00-1,25%. W komunikacie podano informację, że wkrótce powinno dojść do rozpoczęcia działań zmierzających w kierunku redukcji sumy bilansowej Fed, co z kolei nie zwiększa szansy na wrześniową podwyżkę stóp procentowych. Co prawda krótkoterminowe ryzyka dla perspektyw gospodarczych w lipcu pozostają zbilansowane, to jednak nadal uważnie będzie monitorowany poziom inflacji.

Zdaniem Fed inflacja powinna zmierzać w kierunku poziomu 2,0% w ujęciu rocznym, jednakże jak na razie zauważalny jest dalszy spadek cen. W szczególności tym razem mocniej zaakcentowano kwestię rozczarowującej dynamiki inflacji i to głównie zaważyło na rynkowym odbiorze lipcowego posiedzenia FOMC i przyczyniło się do dalszej deprecjacji waluty amerykańskiej. Sentyment do dolara pozostaje słaby a dodatkowo brak pewności co do tego czy Fed zdecyduje się na jeszcze trzecią w tym roku podwyżkę stóp procentowych ciąży USD. Na niekorzyść dolara działa dodatkowo fakt, że pozostałe banki centralne również zaczynają odchodzić od luźnej polityki monetarnej a kwestia dalszego wzrostu kosztu pieniądza w USA jak na razie stoi pod znakiem zapytania.

SYTUACJA NA INDEKSIE DOLARA – SPOJRZENIE TECHNICZNE

Indeks dolara znalazł się w lipcu na nowych tegorocznych minimach, tym samym początek III kwartału 2017 roku nie przyniósł poprawy sentymentu do waluty amerykańskiej. Na wykresie tygodniowym omawiany instrument znajduje się poniżej kluczowych średnich kroczących EMA (50-, 100- i 200-okresowej), które są skierowane ku dołowi. Z kolei na wykresie miesięcznym, który prezentujemy poniżej, indeks dolara dotarł w okolice 50-okresowej średniej EMA, co może stanowić chwilowe wsparcie przed dalszymi spadkami.

Z technicznego punktu widzenia notowania tego instrumentu posiadają przestrzeń do dalszych spadków w kierunku minimum z V.2016 roku na poziomie 91,88 pkt. Geometryczne wsparcie znajduje się natomiast w rejonie 91,16/29 pkt., gdzie przebiega 38,2% zniesienia Fibo całości fali wzrostowej kształtującej się od końca III.2008 roku oraz nastąpi zrównanie się impulsu spadkowego z poziomu 103,80 pkt. w 78,6% z maksymalną korektą spadkową we wspomnianej fali wzrostowej z okolic 70,70 pkt.

Wykres 5. Indeks dolara (USD.INDEX)

Źródło: www.cmegroup.com

ISTOTNE WYDARZENIA MAKROEKONOMICZNE W KOLEJNYM MIESIĄCU:

  • Najważniejszym planowanym wydarzeniem sierpnia będzie sympozjum Fed w Jackson Hole, które odbędzie się pod koniec miesiąca (24-26.VIII). Konferencja będzie z uwagą monitorowana przez rynki z tego względu, że niektórzy bankierzy centralni wówczas sygnalizują zmiany w polityce monetarnej. Języczkiem uwagi w tej sprawie pozostaje obecność Mario Draghi’ego w stanie Wyoming, gdzie wygłosi on przemówienie.
    W 2014 roku słowa szefa EBC w tym górskim resorcie stały się preludium do rozpoczęcia programu skupu aktywów przez Europejskie Bank Centralny. Tym razem rynki spekulują, że wobec sukcesu walki z deflacją w strefie euro i obserwowanego ożywienia gospodarczego być może Draghi zakomunikuje wówczas wychodzenie z programu ilościowego luzowania polityki monetarnej z początkiem 2018 roku, co z pewnością znalazłoby swoje odzwierciedlenie w notowaniach euro. Obecnie EBC  prowadzi QE na poziomie 60 mld euro miesięcznie do końca grudnia 2017 roku, a w razie potrzeby nawet dłużej aż do czasu gdy członkowie banku centralnego stwierdzą trwałe dostosowanie ścieżki inflacji odpowiadające celowi inflacyjnemu.
  • Rynki będą monitorowały kwestię spełnienia obietnic wyborczych przez prezydenta Trump’a oraz rozwój sytuacji w związku z pierwszym formalnym wnioskiem o usunięcie z urzędu prezydenta USA ( tzw. impeachment Trump’a ). Zdaniem kongresmena Partii Demokratycznej – Sherman’a, który w lipcu zrobił pierwszy krok by rozpocząć taką procedurę, Trump utrudniał prowadzenie śledztwa w sprawie rzekomego wpływu Rosjan na amerykańskie wybory prezydenckie. Do tej pory brak konkretnych rozwiązań ze strony administracji nowego prezydenta i zamieszanie wokół jego osoby ciążyły notowaniom waluty amerykańskiej. Brak skuteczności we wdrażaniu zapowiadanych reform oraz huragan polityczny związany z ujawnioną korespondencją syna Trump’a spowodowały wyhamowanie fali optymizmu związanej z oczekiwaniami, że reformy podatkowe i fiskalne przełożą się na poprawę warunków ekonomicznych w USA.
  • Gro uwagi skupi się także na Chinach i działaniach Ludowego Banku Chin zmierzających do umiarkowanego zacieśnienia polityki monetarnej Rynki będą monitorowały działania chińskich organów nadzorujących sektor finansowy. Celem chińskiego rządu jest bowiem ograniczenie ryzyka finansowego związanego z szarą strefą w bankowości tzw. shadow banking sector oraz obniżenie poziomu zadłużenia przedsiębiorstw. Działania te z pewnością będą miały wpływ na realną gospodarkę, gdyż wiele firm mających problem
    z pozyskaniem kapitału z oficjalnego systemu bankowego korzysta właśnie z równoległego sektora finansowania. Interesującą rynki kwestią będzie to czy gospodarka Państwa Środka będzie w stanie podtrzymać dotychczasowe tempo wzrostu gospodarczego. Zgodnie z czerwcowymi danymi tempo wzrostu PKB w drugim kwartale wyniosło 6,9% w skali roku.
  • Warto również zwrócić uwagę na sierpniowe posiedzenia Banku Anglii (BoE) odnośnie parametrów polityki pieniężnej, które odbędzie się 3 sierpnia. Coraz więcej mówi się o możliwym wzroście kosztu pieniądza w Wielkiej Brytanii jeszcze w tym roku po ostatnim dość jastrzębim komunikacie BoE po decyzji w sprawie stóp procentowych, gdzie za podwyżką opowiedziało się aż trzech członków MPC. Tym samy z uwagą śledzone będą najnowsze projekcje makroekonomiczne dotyczące wzrostu gospodarczego i inflacji.


Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here