Alfa Forex

Wnosząc po nazwie, można by pomyśleć, że mamy do czynienia z projektem angielskim – stamtąd bowiem wywodził się bohater średniowiecznych legend, który zabierał bogatym i rozdawał biednym. Tymczasem jest to platforma inwestycyjna należąca do spółki Robinbood Markets Inc. z siedzibą nie w lasach Sherwood, lecz w Menlo Park w stanie Kalifornia.  Po sukcesie, jaki odniosła oferując możliwość handlu akcjami oraz na ETF-ach i opcjach bez pobierania opłat transakcyjnych, idzie za ciosem i wchodzi na rynek kryptowalut.


Historia amerykańskiego Robinhooda

Logo platformy Robinhood, źródło: www.wikipedia.com

Wszystko to pod ogólnym hasłem „Naszą misją jest demokratyzacja amerykańskiego systemu finansowego”. W lutym tego roku mieszkańcy 5 stanów USA mogli rozpocząć handel na kryptowalutach, również według zapewnień twórców, bez opłat. Obecnie platforma dostępna jest w 19 stanach, a niebawem mają dołączyć kolejne. Firma posiada licencję FINRA na świadczenie usług brokerskich jest zarejestrowana w amerykańskiej Komisji ds. Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) oraz jest członkiem Securities Investor Protection Corporation (SIPC) – amerykańskiej organizacji zrzeszającej brokerów, dzięki czemu środki inwestorów są ubezpieczone do kwoty 500 tys. USD. Obecnie Robinhood wyceniany jest na 5,6 mld USD – aż cztery razy więcej niż zaledwie rok temu (1,3 mld USD).

Zobacz również: Amerykański KNF prześwietla brokerów – chce wiedzieć wszystko o kryptowalutach

Firma została założona przez Vladimira Teneva i Baiju Bhatta, którzy wcześniej zajmowali się tworzeniem platform do handlu HFT dla instytucji finansowych w Nowym Jorku. Po tym jak odkryli, że duzi gracze płacą niewiele za realizację zleceń, postanowili przenieść technologie z sektora instytucjonalnego na grunt handlu detalicznego. Aplikacja mobilna Robinhood dostępna w systemach iOS i Android, do handlu akcjami spółek notowanych w USA wystartowała w grudniu 2014 roku, zaś na początku 2016 korzystało z niej prawie milion użytkowników. Do oferty dołączono z czasem ETF-y oraz opcje, zaś n początku tego roku udostępniono webową wersję platformy. Również na początku tego roku notowano kolejne rekordy popularności serwisu – było ich już 3 miliony (mniej więcej tyle samo co osób korzystających z usług brokerskich E-Trade). Obecnie, po tym jak o platformie ponownie stało się głośno w związku z uruchomieniem handlu kryptowalutami, mówi się o 5 milionach użytkowników. (zobacz rozmowę z Vladem Tenevem – materiał w języku angielskim).

Popularność wśród millenialsów i rozgłos w mediach

Można powiedzieć, że za dynamicznym rozwojem Robinhooda stoi marketing szeptany, zaś finansowanie firma pozyskała w dużej mierze dzięki crowdfundingowi. Innym ciekawym faktem jest to, że statystycznie aż 80% klientów firmy to tzw. millenialsi. Młodych użytkowników przyciągnęła prostota obsługi platformy zbudowanej od podstaw jako wersja mobilna, przyjazny dla użytkownika, intuicyjny oraz elegancko stylowany interfejs (Platforma mobilna Robinhood zdobyła nagrodę Apple Design Award), niskie kwoty, od których można rozpocząć inwestycje (w przypadku bitcoina wystarczy 0,00001 BTC, w przypadku ethereum 0,0001 EtH), oraz wspomniany brak opłat transakcyjnych.

Alfa-Forex to broker licencjonowany przez CySEC od 2004 roku, oferujący swoim klientom handel na jednych z najwęższych spreadów i dostęp do kantoru walut. Już teraz zapoznaj się z ofertą brokera i skorzystaj z konkurencyjnych warunków!

Na samym początku nowi użytkownicy platformy mogli dołączać wyłącznie poprzez zaproszenie od istniejących użytkowników. Wieści o sukcesie projektu szybko trafiły na nagłówki serwisów takich jak TechCrunch, TheStreet czy VentureBeat, zaś twórcy platformy zaczęli zostawać zapraszani do stacji telewizyjnych takich jak CNBC czy Bloomberg.

Wejście na rynek kryptowalut

Jak przyznali założyciele platformy, Baiji Bhatt oraz Vlad Tenev, temat kryptowalut chodził im po głowie już od dłuższego czasu. Tym bardziej, że już w 2010 roku stawiali pierwsze kroki wydobywając bitcoina. Jest jedną z nielicznych jak do tej pory spółek niezwiązanych z rynkiem kryptowalut, która chce powalczyć o kawałek tortu na rynku kryptowalut, gdzie konkurencja bynajmniej nie śpi.  Robinhood skupiaja się jak zwykle na słabych stronach przeciwnika, głównie opłatach transakcyjnych, niedoskonałościach technicznych (wieszanie się systemów) oraz krótszych lub dłuższych przerwach w działaniu tradycyjnych giełd i platform transakcyjnych. W tej ostatniej kwestii Bhatt nie chce przystawać na żadne kompromisy:

„Obecnie w ramach naszej działalności oferujemy 10 tys. różnych symboli w ramach rynku akcji oraz ETF-ów. W branży brokerskiej nie ma miejsca na coś takiego jak przestoje. Postrzegamy ten problem jako coś nie do zaakceptowania.”

Na dzień dzisiejszy na Robinhoodzie można handlować następującymi kryptowalutami: Bitcoin (BTC), Bitcoin Cash (BCH), Dogecoin (DOGE), Ethereum (ETH), Ethereum Classic (ETC) oraz Litecoin (LTC). Dodatkowo, można śledzić notowania w czasie rzeczywistym następujących coinów: Bitcoin Gold (BTG), Dash (DASH), Lisk (LSK), Monero (XMR), NEO (NEO), OmiseGO (OMG), Qtum (QTUM, Ripple (XRP), Stellar (XLM) oraz Zcash (ZEC).

Ambitne plany

Twórcy Robinhooda nie ukrywają jednocześnie, iż zależy im na przyciągnięciu jak największej liczby klientów. Jak do tej pory z platformy korzysta ponad 5 milionów użytkowników, zaś na fali popularności kryptowalut Bhatt i Tenev chcą bić kolejne rekordy. Zapewniają, że wystarczy im, by wyjść na tym na czysto, ważne by osiągnąć założony cel.


Już teraz skorzystaj z serii darmowych materiałów edukacyjnych i dołącz do Strefy eLearn portalu Comparic.pl!

Żeby było mało, na początku tego roku ogłoszono nabór deweloperów do opracowania portfela kryptowalut. Twórcy platformy niczym legendarny Robin Hood nie ukrywają, że zależy im na tym, by przyciągnąć klientów od najbogatszych; docelowo chodzi o rywalizację z samym Coinbase – liderem na amerykańskim rynku giełd kryptowalut, by inwestorzy mogli bezpośrednio transferować swoje kryptowaluty na platformę Robinhood oraz bezpiecznie przechowywać je w ramach jednej platformy. Według Vlada i Bjatta, o tą funkcjonalność dopytują się sami klienci. Od osób obracających kryptowalutami nie pobierane są opłaty transakcyjne.

Zobacz również: Giełda Coinbase otwiera się na klientów biznesowych

Nie ma czegoś takiego jak darmowy lunch, ale …

Jak możliwe jest oferowanie opcji handlu na kryptowalutach bez opłat transakcyjnych, gdy np. Coinbase, pobiera z tego tytułu 2% prowizji? Twórcy Robinhooda odpowiedzieli na to pytanie podczas wywiadu dla serwisu Bloomberg:

“Wynika to z następującego sposobu myślenia – że to co obecnie robimy polega na budowaniu ekosystemu. […] Obecnie oferujemy produkty inwestycyjne, zaś kryptowaluty dogodnie wpasowują się w ponad 10 tys. innych instrumentów, na których można handlować.”

„W najbliższej przyszłości nie mamy w planach, żeby zarabiać na tym poważniejszych pieniędzy. […] Chcemy prowadzić działalność w tym zakresie, żeby wychodzić na tym wszystkim na czysto.”

Twórcy Robinhooda Vladimir Tenev i Baiju Bhatt w wywiadzie dla CNBC, źródło: www.youtube.com

Robinhood czerpie zdecydowaną większość swoich zysków w ramach oferty handlu na akcjach, ETF-ach oraz opcjach. Dostępna jest tu usługa premium w ramach rachunku Robinhood Gold, dającego dostęp do dźwigni finansowej za miesięczną opłatą abonamentową. Innym źródłem przychodów są odsetki od środków klientów zdeponowanych na rachunkach brokerskich.

Opłaty transakcyjne – relikt przeszłości oraz plany podbicia rynku usług bankowych

Zdaniem Teneva, opłaty prowizyjne są „reliktem przeszłości” – z czasów, gdy nie istniał jeszcze handel elektroniczny i że nie ma na niego miejsca we współczesnym świecie.

 „Koszty zeszły praktycznie do zera. […] Więc nasze podejście polega na tym, by korzystając z dobrodziejstw technologii oraz automatyzacji sprawiać, by zdecydowana część środków dzięki temu zaoszczędzonych trafiała z powrotem do kieszeni klientów.”

W planach jest sukcesywne powiększanie oferty dostępnych kryptowalut i wyjście poza ramy firmy brokerskiej, by docelowo móc zaoferować „wszystko, co można uzyskać będąc klientem Bank of America – a nawet więcej.” A wszystko dlatego, że, zdaniem Teneva “W sektorze finansowym klientów łupi się z pieniędzy na każdym kroku.” Powołuje się na opłaty transakcyjne wynoszące nawet 10 dolarów za pozycję lub więcej w przypadku handlu opcjami.  W czerwcu media podały informacje o tym, że Robinhood zaczął starać się o uzyskanie licencji na świadczenie usług bankowych.

Podsumowanie

Robin Hood i Mały John, żróło www.wikimedia.org

Czy Robinhood jest w stanie zagrozić giełdzie Coinbase? Biorąc pod uwagę, że oprócz klientów detalicznych, obsługuje ona także instytucje oraz oferuje produkty szyte na miarę inwestorów z Wall Street, obecnie wydaje się to mało prawdopodobne.  Jak na razie nie było oficjalnego komentarza ze strony Coinbase. Na razie twórcy przewrotnej platformy nie wypowiadali się o planach rozszerzenia działalności poza obszar Stanów Zjednoczonych. Jednakże biorąc pod uwagę rozmach, z jakim do tej pory działają, wydaje się to być tylko kwestią czasu. Zatem warto od czasu do czasu przyglądać się poczynaniom amerykańskiego Robin Hooda, co powinni czynić również współcześni szeryfowie z Nottingham, czyli giełdy kryptowalut oraz brokerzy.

STO

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here