Naga Markets



Pierwszy kwartał nie był tragiczny, ale Polska gospodarka zmierza ku recesjiZweryfikowane wstępne dane GUS, które szacowały, że polska gospodarka w pierwszych trzech miesiącach roku rosła o 1,9 proc., okazały się nieco lepsze. PKB wzrósł o 2 proc. Jednak wciąż z obawami czekamy na wyniki drugiego kwartału, w którym ujawni się w pełni wpływ koronawirusa.

Polska gospodarka urosła, ale o wiele mniej niż w poprzednim roku

Według wstępnego szacunku GUS, polska gospodarka urosła w pierwszym kwartale o 2 proc. To znacznie mniej, w porównaniu do sięgającego 4,8 proc. wzrostu rok wcześniej, ale w tym czasie warunki uległy znacznemu pogorszeniu. Po uwzględnieniu czynników sezonowych wzrost PKB wyniósł 1,7 proc., a w porównaniu do czwartego kwartału ubiegłego roku był niższy o 0,4 proc. Gospodarkę nadal napędzał popyt krajowy, który wzrósł o 1,7 proc. Wyraźnie jednak osłabł wpływ konsumpcji gospodarstw domowych, zmniejszając się z 3,3 do zaledwie 1,2 proc. Zdecydowanie zawiodły inwestycje, których dynamika zmniejszyła się z 6,1 do 0,9 proc.

Biorąc pod uwagę zapaść u naszych największych partnerów, zaskakująco dobrze radził sobie handel zagraniczny. Wskazywały już na to wcześniejsze dane NBP, z których wynikało, że w marcu osiągnęliśmy rekordowo wysoką nadwyżkę obrotów bieżących, sięgającą ponad 2,4 mld euro. Gdy danym przyjrzeć się bliżej, widać jednak 7,5 proc. spadek eksportu i o 4,5 proc. niższy import, co sygnalizuje niekorzystne tendencje. Na razie jednak eksport netto pozytywnie wpłynął na tempo wzrostu gospodarczego, dodając do niego 0,4 punktu procentowego.

Najsłabsze wyniki gospodarcze od wielu lat

Dane z pierwszy kwartał to wynik najsłabszy od ponad sześciu lat, a porównując sytuację w kolejnych kwartałach, najgorszy od 1998 r. (spadek o 0,4 proc. względem czwartego kwartału 2019 r.). W rzeczywistości nie są one na pierwszy rzut oka takie złe, ale trzeba pamiętać, że ograniczenia związane z epidemią koronawirusa jeszcze się na nich za bardzo nie odcisnęły. Ich wpływ poznamy dopiero w kolejnym kwartale. Z tego punktu widzenia sytuację można uznać jako niepokojącą.

Skoro wskutek „naturalnych” tendencji, związanych z przebiegiem cyklu koniunktury i wpływu czynników zewnętrznych, PKB wzrósł jedynie o 2 proc., to kolejnych danych należy się mocno obawiać. Większość prognoz zakłada spadek o 8-9 proc., a najbardziej pesymistycznie nastawieni ekonomiści spodziewają się, że w drugim kwartale nasza gospodarka skurczy się nawet o ponad 10 proc. Fatalne dane kwietniowe tę ponurą prognozę zdają się uwiarygadniać.

Tak duża spodziewana zapaść w drugim kwartale sprawia, że spadek PKB zanotujemy w całym obecnym roku. Będzie to pierwszy przypadek recesji w najnowszej gospodarczej historii Polski. Według prognoz renomowanych międzynarodowych ośrodków analitycznych, będzie ona i tak znacznie bardziej łagodna niż w większości krajów naszego kontynentu. Komisja Europejska szacuje, że nasz PKB obniży się w tym roku o 4,3 proc., a w przyszłym wzrośnie o 4 proc. Bardziej optymistycznie na polską gospodarkę zapatrują się główne agencje ratingowe. Moody’s spodziewa się spadku o 3,8 proc. w tym roku i 4 proc. wzrostu w przyszłym. Fitch szacuje tegoroczny spadek na 3,2 proc., a przyszłoroczny wzrost na 4,5 proc.

Autor poleca również: 



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here