Naga Markets


Podczas czwartkowej sesji handlowej na polskim indeksie WIG20 można odczuć spore zawahanie inwestorów. Odczuwać to może również lider dzisiejszych spadków, spółka PGE, która traci podczas porannych godzin handlowych równe 2 procent. Nie jest to jednak jednorazowy spadek, ponieważ spółka traci nieprzerwanie od początku lutego bieżącego roku. W tym momencie dociera ona do poziomów z grudnia 2018 roku – czy dalsze spadki są nieuniknione? 


Czwartkowa sesja handlowa przynosi głównie straty na polskim parkiecie giełdowym. Zdecydowana większość spółek oscyluje wokół zera lub na minusie, podczas gdy spółka PGE jest dziś liderem spadków – tracąc ponad 2 procent w momencie pisania analizy, oraz docierając do dołków z grudnia ubiegłego roku.

Zobacz również: Poranek z Comparic24.tv – ciąg dalszy afery KNF. PGE w ciekawym miejscu

Poziom 9,44 zł za akcję służy w tym momencie spółce jako istotne wsparcie cenowe, jednak analizując kontekst ostatnich kilku tygodni wydaje się, że poziom może nie wyhamować na spółce dalszych spadków. Oczywiście – w tym momencie oczy inwestorów skierowane są głównie na obecne poziomy, ponieważ istnieje spora szansa na odbicie spółki – przynajmniej do poziomów 9,65 zł – 9,85 zł za akcje, jednak w tym momencie warto uzbroić się w cierpliwość ponieważ trend wyraźnie wskazuje na możliwość pogłębiania dołków.

wykres PGE D1 11.04.2019
PGE D1 11.04.2019

Jeśli dołki faktycznie miałyby został przełamane wówczas poziomem docelowym dla dalszego sentymentu negatywnego byłby poziom 9,09 zł za akcje, który stanowi kolejny układ mogący wyhamować – choć chwilowo – spadki na spółce. Największe wówczas odbicie jakie mogłoby mieć miejsce – w obecnym kontekście znajdowałoby się na strefie 10,00 – 10,50 zł za akcję i to własnie te poziomy zdecydowanie stanowią dość istotną strefę oporu dla wykresu.

Dopiero wyłamanie opisywanej powyżej strefy da szansę spółce na dalsze wzrosty – z celem 10,70 zł.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here