Naga Markets



Oszuści kupują adres stron kryptowalutowych z literówkami, aby okraść Twój portfel!Adres strony internetowej wwwblockchain.com nie jest literówką. Podobnie jak hlockchain.com czy blpckchain.com. Strony te zostały stworzone w celu oszukania Internautów próbujących dotrzeć do blockchain.com, strony internetowej, która pozwala użytkownikom kupować i sprzedawać kryptowaluty. Ten sposób oszustwa jest powszechnie stosowany od początków Internetu, rynek kryptowalut pozwala wykorzystać go jednak do jeszcze intratniejszych zarobków.

200 tys. dolarów za domeny kryptowalutowe z literówkami

Na małych literówkach można zarobić duże pieniądze. Pewien mężczyzna z Brazylii zapłacił ponad 200 000 dolarów w bitcoinach między listopadem a lutym zeszłego roku za te i jeszcze kilka innych adresów internetowych z literówkami, jak wynika z rejestrów sprzedaży, które wyciekły po włamaniu do Epik, firmy świadczącej usługi internetowe. Ten sam mężczyzna dokonał również zakupu conibase.com za ponad 16 tys. dol., polując na użytkowników popularnej giełdy kryptowalutowej Coinbase.



– Cena, jaką zapłaciła ta osoba, powaliła mnie na kolana – powiedział Zack Allen, ekspert firmy ZeroFox zajmującej się bezpieczeństwem cybernetycznym w rozmowie z The Washington Post.

Wysoka cena zapłacona za adresy internetowe wskazuje na to, że zarówno zdaniem sprzedającego jak i kupującego mogą one pozwolić osiągnąć znaczne zyski. Domeny kończące się na dot-com kosztują około 10 dolarów rocznie, a oszuści często sięgają po te, które są jeszcze tańsze.

– Jest to bardzo realna okazja do zarabiania pieniędzy. Jeśli ktoś ukradnie twoje dane uwierzytelniające, może natychmiast zacząć transfer należących do Ciebie środków na zewnętrzne rachunki – powiedział Nick Nikiforakis, profesor informatyki na Uniwersytecie Stony Brook, który bada phishing – technikę wykorzystywania wyglądających podobnie stron internetowych do wykradania haseł.

Schemat postępowania jest tutaj niezwykle prosty. Załóżmy, że chcesz zalogować się do swojego rachunku na giełdzie Coinbase lub założyć na niej konto. Przy wpisywaniu adresu w przeglądarce przestawiasz jednak jedną literę i zamiast do coinbase.com zostajesz przekierowany do conibase.com. Witryny wyglądają identycznie, nieświadomy podajesz swoje dane logowania, które w ten sposób trafiają do oszustów. Ci następnie korzystając z nich mogą zalogować się do rzeczywistej usługi i dokonać transferu środków.

A jeśli to zrobią, użytkownicy nie mają możliwości odwołania się, powiedział Nikiforakis. Przede wszystkim dlatego, że stracili kryptowalutę, a nie zwykłe pieniądze. Kryptowaluta, forma cyfrowego pieniądza, która ostatnio gwałtownie zyskała na cenie, opiera się na kryptografii, aby upewnić się, że tylko właściciel „portfela” może wydać zawarte w nim pieniądze. Jednak gdy portfel zostanie skradziony, to zabezpieczenie działa na korzyść złodzieja. W efekcie, odzyskanie środków jest prawie niemożliwe – nawet z nakazem sądowym.

W kryptowaluty możesz inwestować między innymi z brokerem Plus500. Załóż darmowe konto i zacznij trading jeszcze dzisiaj! 

invest

CHCĘ HANDLOWAĆ KRYPTOWALUTAMI

Ataki pshishingowe coraz powszechniejsze, w grze są bowiem duże pieniądze

W zeszłym miesiącu Coinbase ogłosiła, że 6000 jej klientów skradziono kryptowaluty w wyniku ataku phishingowego, w którym fałszywe strony logowania są używane do kradzieży haseł. Atak wykorzystał „lukę” w systemie dwuskładnikowego uwierzytelniania plaformy. Coinbase powiedział, że zwrócił klientom środki, choć nie zdradził, jak wiele z nich zostało wytransferowane. Nie ma również żadnego znanego związku między atakiem na klientów Coinbase i conibase.com.

Coinbase i Blockchain.com potwierdziły, że nie były właścicielami adresów URL conibase.com, wwwblockchain.com, hlockchain.com lub blpckchain.com. Coinbase dodał, że nie był właścicielem żadnego z wielu innych wariantów nazwy Coinbase powiązanych z certyfikatami bezpieczeństwa i serwerem współdzielonym z conibase.com, odkrytymi dzięki danym z ZeroFox i DomainTools, innej firmy zajmującej się bezpieczeństwem cybernetycznym.

The Washington Post twierdzi, że w momencie przygotowywania swojego artyukułu na temat oszukańczych witryn (który został opublikowany 8 października), adresy conibase.com i wwwblockchain.com, prezentowały kopie stron Coinbase i Blockchain.com. Obecnie oba adresy twierdzą, że znajdujące się pod nimi witryny są nieosiągalne.

Autor poleca również:



Jesteśmy w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas

Conotoxia

Obejrzyj również w Comparic24.tv:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here