Naga Markets



szyn wydobywczy ropyKonieczność stopniowego uwalniania gospodarki od przychodów z eksportu energii jest czymś oczywistym. Mimo, że perspektywa zrezygnowania z użycia ropy w światowej konsumpcji jest dalece odległa, niewielu producentów poczyniło istotne kroki aby w przyszłości być w stanie funkcjonować bez tej pozycji w rachunku przychodów. Bieżący przykład zapaści gospodarczej Wenezueli powinien być sygnałem ostrzegawczym, jak wielkie szkody w gospodarce może wyrządzić spadek cen czarnego złota.


Międzynarodowa agencja ostrzega

Do jak najszybszych działań zachęca m.in. przewodniczący Międzynarodowej Agencji Energetycznej IEA Faith Birol, który na łamach Reuters stwierdził w czwartek, że największe kraje produkujące ropę powinny jak najszybciej ograniczyć zależność od dochodów z energii, w związku z rozwojem wydajności paliw oraz postępem we wdrażaniu pojazdów elektrycznych – i tym samym spadkiem popytu na czarne złoto. Ostatni raport agencji skoncentrował się na krajach w których sprzedaż gazu ziemnego i ropy naftowej stanowi co najmniej jedną trzecią całości eksportu i jedną trzecią przychodów fiskalnych. Agencja w swoim sprawozdaniu skupia się głównie na Iraku, Nigerii, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Wenezueli. Ostrzega w nim naftowe potęgi, że bezczynność lub nieskuteczne działania dywersyfikacji źródeł dochodów spotęguje ryzyko na jakie narażone są nie tylko gospodarki producentów ale i całe rynki finansowe. F. Birol dodał, że bardziej niż w jakimkolwiek innym momencie najnowszej historii, modele rozwoju tych krajów wymagają fundamentalnych zmian. Przyjmując cenę ropy Brent w wysokości 80 USD za baryłkę, przychody ze sprzedaży gazu i czarnego złota dla tych krajów wynoszą średnio około 1,8 tysiąca USD na mieszkańca rocznie. Wraz z rozwojem technologii łupkowej, lepszą wydajnością paliw i idącą za tym zmianą popytu, kwota ta może spaść nawet do 1,250 USD do 2030 roku, co oznacza spadek aż o 30%. Wspomniane kraje uzyskują ponad 70% dochodów właśnie z ropy i gazu, znajdując się więc pod olbrzymią presją cen, a co równie istotne w przypadku wybranych państw  – wzrostu liczby ludności.

rynek ropy
Rys. 1 Gospodarki w których eksport ropy stanowi największy % PKB. Źródło: Bloomberg / statista.

Największy światowy eksporter ropy naftowej – Arabia Saudyjska i największy obecnie producent ropy – Rosja od lat zmagają się z nadmiernym uzależnieniem gospodarki od przychodów z eksportu energii. Rijad nadal wychodzi z zapaści finansowej spowodowanej gwałtownym spadkiem cen w latach 2015-2017, kiedy za baryłkę ropy płacono poniżej 30 USD vs. 100 USD dwa lata wcześniej. Władze Arabii Saudyjskiej zmuszone były do drastycznego kroku – pierwszy raz w swojej historii wprowadzono politykę oszczędnościową i wyemitowano pierwsze obligacje międzynarodowe, aby być w stanie zrównoważyć deficyt budżetowy. Rosja jest również nadmierne uzależniena od dochodów z ropy i gazu. Mimo, że Moskwa zaprzecza tym liczbom, wiele raportów stwierdza, że kraj ten otrzymuje więcej niż 40% przychodów z eksportu energii, co w obliczu wprowadzanych sankcji i wahań cen ropy wywołuje wielkie ryzyko.

Według F.Birola  w przypadku krajów Bliskiego Wschodu, jednym ze sposobów wyjścia z sytuacji  byłoby ograniczenie krajowego zużycia ropy. Państwa tego regionu zużywają około 2 mln baryłek ropy dziennie do produkcji energii elektrycznej, co jest zdecydowanie nieefektywne ekonomicznie. Przewodniczący IEA porównał to do używania luksusowych perfum do prowadzenia samochodu“.

Dobre praktyki

Ciekawym przykładem rozwoju państwa, które bazuje na sprzedaży energii jest zdecydowanie Norwegia.  Kraj ten jest ósmym na świecie eksporterem ropy naftowej i trzecim gazu ziemnego. Posiada również jedne z największych niewykorzystanych zasobów węgla. W 2017 roku Norges Bank – tamtejszy bank centralny zawnioskował o zaprzestanie inwestycji w akcje spółek z branży naftowej i gazowej. Eksperci Norges Bank są odpowiedzialni za  Norweski Państwowy Fundusz Emerytalny, który zarządza środkami uzyskanymi z własnego wydobycia. Decyzja nie była podjęta na podstawie obaw o notowania cen w najbliższym czasie, a  chęcią uniezależnienia wartość funduszu od zmian cen energii, które tak mocno związane są z międzynarodową polityką. Norwegia mimo olbrzymich konwencjonalnych zasobów, do 2050 roku chce stać się pierwszym na świecie krajem zasilanym prądem pochodzącym z odnawialnych źródeł energii. Jeszcze w 2014 roku Król Norwegii ogłosił koniec ery ropy naftowej, a premier Erna Solberg  poinformowała, że wspomniany Norweski Państwowy Fundusz Emerytalny przeznaczy 5% budżetu (40 mld USD) na inwestycje w rozwój odnawialnych źródeł energii.

ropa D1

Należy również wspomnieć o projekcie Saudi Vision 2030, który zakłada zmniejszenie uzależnienia Arabii Saudyjskiej od ropy naftowej, dywersyfikację gospodarki oraz rozwój sektorów usług publicznych. Program został ogłoszony 25 kwietnia 2016 roku przez księcia Mohammada bin Salmana. Ma on na celu m.in. wzrost udziału kapitału prywatnego, ale przede wszystkim wzrost przychodów państwa ze źródeł innych, niż sprzedaż ropy  (z 44 mld USD do 267 mld USD)  oraz zwiększenie środków Funduszu Inwestycji Publicznych (z 160 mld  USD do 2 bilionów USD). Władze Arabii Saudyjskiej nie przedstawiły jeszcze szczegółów programu poza planowanym największym w historii IPO państwowej spółki Saudi Aramco. Mimo wielu znaków zapytania, czy w ogóle dojdzie do wspomnianego debiutu  – książę Mohammad wszak zapewnia, że stanie się to najpóźniej w 2021 roku. Analitycy do obietnic podchodzą z dystansem – pierwotnie IPO miało się odbyć już w drugiej połowie 2018 roku.

Handel ropą umożliwa TMS Brokers – wypróbuj



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here