Naga Markets




Jeśli nie mieszkasz na bezludnej wyspie, pustyni lub w głębi puszczy amazońskiej i czytasz ten felieton to zapewne słyszałeś o blokchainie i pieniądzach cyfrowych powszechnie nazywanych kryptowalutami. Poziom wiedzy na temat blokchainu i jego pochodnych jest bardzo różny, w zależności od środowiska z którego wywodzi się zapytany. Na początek przyjrzymy się opinii na temat kryptowalut osób znanych i szanowanych ze sfery biznesu i finansów.


Co o kryptowalutach sądzą asy biznesu?

Opinie nt. cyfrowej waluty osób powszechnie uznawanych za fachowców z branży finansowej są bardzo różne, od “za” przez “być może” do “przeciw”. Zacznijmy od najsławniejszych przedstawicieli finansjery i biznesu..

Znany inwestor Warren Buffett  na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy, powiedział , że bitcoin , najpopularniejsza z kryptowalut jest prawdopodobnie trucizną na szczury do kwadratu. Być może bierze się to z ogólnej niechęci do nowinek technicznych. W wywiadzie dla CNBC przyznał, że boi się używać najnowszego telefonu Apple’a, (i to wcale nie z powodu wybuchającej baterii;) ale nie  przeszkadza mu to jednak w chęci posiadania dużego udziału w spółce, która produkuje iPhone’y.  Jak wyliczył serwis CNBC, na samych tylko dywidendach z akcji Apple fundusz Buffetta będzie zarabiać 701,7 mln dolarów rocznie.

Bill Gates, prywatnie przyjaciel Buffetta, również w wywiadzie dla CNBC, stwierdził, że zalecałby “shortowanie” czyli sprzedaż bitcoina. Dodał także, że kryptowaluta, jako klasa aktywów, “nic nie produkuje”. Warto wiedzieć, że o ile Buffett jest stały w swojej opinii o kryptowalutach, o tyle u guru Microsoftu wyraźnie zmalał optymizm sprzed czterech lat, kiedy to nazywał bitcoina – “atrakcyjnym”.

John McAffe – jego zdanie na temat BTC  pewnie już słyszeliście… jest ono hurra optymistyczne, do tego stopnia, że jest gotów na szalę rzucić swoje “klejnoty”. Nadal uparcie twierdzi, że najważniejsza z kryptowalut, czyli Bitcoin (BTC), osiągnie cenę miliona dolarów w roku wyborów prezydenckich w USA, czyli już za 2 lata. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jest tak pewny swojej tezy iż zamierza „zjeść własnego k****a w telewizji na żywo” jeżeli tak się nie stanie. Przyznam się, że najbardziej ciekawi mnie jak on to zamierza rozwiązać “technicznie”…

rynek btc
Wykres pokazuje nastroje i zachowanie traderów na rynku 😉

Jeden z popularniejszych strategów Wall Street – Thomas Lee będący szefem działu badań w Fundstrat Global Advisors po raz kolejny obniżył swoje prognozy dot. przyszłej wyceny Bitcoina. Mimo, że jeszcze do niedawna prognozował on wzrost kursu najpopularniejszej z walut wirtualnych do poziomu 25 tys. jeszcze w  2018, to z początkiem lipca br. obniżył swoje prognozy do 22 tys. USD. Biorąc pod uwagę, że rynek może mieć spore problemy z realizacją i tej nowej (obniżonej) projekcji, postanowił on ponownie ją zrewidować, tym razem do zaledwie 15 tys. USD. Zgaduję, że zachowując współczynnik progresji 25 – 22 – 15 następna prognoza pana Lee to będzie 10 tys. USD.

Legendarny już na rynku kryptowalut i Wall Street inwestor Tim Draper potwierdza swoją bardzo optymistyczną prognozę względem głównej kryptowaluty. Jego zdaniem za jednego BTC będzie trzeba płacić aż 250 000 USD do 2022 r. Draper jest popularny na rynku walut cyfrowych z powodu swoich trafnych, długoterminowych prognoz kursu BTC. Już w 2014 r. przewidział, że e-moneta autorstwa Satoshi Nakamoto będzie warta minimum 10 000 USD w ciągu trzech lat i trafił bezbłędnie bo ATH bitcoina z 2017 r. to poziom 20 000 USD. We wrześniu zaś przedstawił także swoją kolejną prognozę, mówiąc, że kapitalizacja całego rynku kryptowalut osiągnie 80 bilionów dolarów w ciągu najbliższych 15 lat.

nosaczCzemu jednak w tym roku mamy bessę? Spadki czy może tylko korektę ? – przyczyna jego zdaniem to sceptycyzm i konserwatyzm osób, które nie zaakceptowały walut cyfrowych jako nowej kategorii aktywów… Aha, sceptycyzm… a może rozsądek powoduje że ciemny naród jednak nie wszystko chce kupić ? No i poza tym to jeszcze winni są cykliści i masoni.

Opinię byłego maklera Jordana Belforta, znanego jako “wilk z Wall Street” mogliśmy poznać w art. zamieszczonym na naszym portalu : “Wilk z Wall Street” – Jordan Belfort – “Braknie już k(gł)upców na rynku Bitcoina”   

Stwierdził, że jest to “początek końca” dla bitcoina, ponieważ na rynku braknie już głupców. Uważa, że rynek jeszcze całkowicie nie upadł, ale ostrzega inwestorów przed zbliżającym się krachem, w którym mogą “stracić wszystkie swoje pieniądze” gdyż wartość BTC może spaść do zera… z ceny 20k $ jakie kosztował w zeszłym roku. I uważa, że wie co mówi, bo był kiedyś “po drugiej stronie rynku”, tej która animuje takie sztuczne wzrosty. I rozpętała się medialna burza. Rynek kryptowalut jest często pod wpływem FUD*), i są głosy, że Belfort stara się szerzyć FUD wśród inwestorów, korzystając ze spadków. Są też tacy co uważają, że stara się być na czasie i dzieli się na bieżąco swoimi przeczuciami całkiem szczerze bez żadnych złych intencji.

Jak niebezpieczne jest wypowiadanie negatywnych opinii o rynku krypto przekonałem się na własnej skórze…po tym artykule, wtedy BTC kosztował około 8k USD, zostałem wyrzucony z pewnej grupy na Facebooku za sianie defetyzmu i posiadania opinii niezgodnej z (pobożnym) życzeniem społeczności… Żeby uniknąć niedomówień i kolejnej fali ostracyzmu ( wyjaśniam młodzieży – tak kiedyś nazywano “hejtowanie”)  zaznaczam, że dzisiejszy tekst nie jest moją osobistą opinią tylko cytuje opinie innych osób i nie mam nic przeciwko kryptofanom, ale pozwólcie, że swoje zabawki będę trzymał w innej piaskownicy.

A co wie o kryptowalutach Kowalski?

star warsOgólnie naród już wie, że takie coś istnieje natomiast gorzej, gdy spytać przeciętnego Kowalskiego o to, do czego to można użyć. Mi osobiście najbardziej spodobała się odpowiedź jednej starszej pani , która na pytanie dziennikarza co to jest kryptowaluta odpowiedziała – : “aaa…tak wiem, to te pieniądze co to artyści do puszek zbierają przy okazji 1 listopada na odnawianie nagrobków na Powązkach…” Wypowiedź na czasie…ostatnie spadki na bitcoinie tez zapewne niejednego do grobu mogły wpędzić…o ile nie podjął wyzwania i HODL-uje. No właśnie… ktoś,coś… dlaczego HODL a nie HOLD ?

HODL – skąd to się wzięło?

W 2013 roku cena Bitcoina po raz pierwszy w historii przekroczyła 1000 dolarów po czym nastąpiła głęboka blisko 50% korekta, która sprowadziła wartość BTC do poziomu 530 dolarów. Oczywiście początkujący spekulanci stracili sprzedając BTC w najgorszych możliwych momentach czyli w dołku.

Inaczej zrobił z kolei jeden z użytkowników najpopularniejszego forum o Bitcoinie o nicku GameKyuubi, który zaskarbił sobie sympatię innych forumowiczów tym, że będąc  pod wpływem whisky i podłym nastroju, bo jego dziewczyna wyszła do nocnego baru dla lesbijek, a BTC gwałtownie tracił na wartości – opublikował na tym forum szczery i zabawny post o takim nagłówku:  „I AM HODLING”. Przyznał się w nim, że nie ma pojęcia o trejdowaniu, nie wie kiedy powinien wyjść z rynku i nie jest daytraderem, dlatego potrzyma BTC tak długo, aż odrobi on straty. Po wpisie nastąpił obszerny wątek o długości ponad 130 stron. Co ciekawe aby kurs BTC ponownie przebił poziom 1000 dolarów trzeba było czekać aż 4 lata… a jego post do tej pory przeczytało blisko milion forumowiczów.

forum hodl
Narodziny “HODL”

Zabawna pomyłka w słowie „HOLD” tak przypadła do gustu wszystkim użytkownikom, że przyjęto ją w świecie kryptowalut i od tej pory każdą inwestycję długoterminową bądź też trzymanie kryptowaluty do czasu odrobienia jej strat nazywamy HODLOWANIEM.

A na zakończenie felietonu taki polski akcent w tej całej blokczejnowej historii. Mało kto o tym wie ale pierwszy blokchain na świecie powstał w Gdańsku w dzielnicy Przymorze. I nie było potrzebnych żadnych ICO… wtedy tokeny nazywały się “lokale” i ludzie kupowali je jak świeże bułki. A wygląda tak jak na załączonym obrazku:

polski blok chain
Pierwszy polski łańcuch blokowy

*) FUD – Fear, Uncertainty and Doubt. (Strach, Niepewność i Wątpliwość)



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykułPrezydent Polski podpisał tzw. ustawę o KNF
Następny artykułLiga Traderów VII – 1/4 finału – rewanże
dargo redaktor comparic.pl
Redaktor Comparic.pl. Od 2010 r. czynnie uczestniczy w rynku Forex do chwili obecnej. Jest zwolennikiem Price Action, korzystania z jak najmniejszej ilości wskaźników. Uważa, że prostota systemu i konsekwencja w jego stosowaniu to najlepsza droga do sukcesu na rynkach finansowych, a brak cierpliwości to najczęstsza przyczyna porażek. Interesuję się klasycznymi systemami opartymi na Analizie Technicznej jak i psychologią - mechanizmami kierującymi ludzkim zachowaniem i warunkującymi podejmowanie decyzji w tradingu.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here