Naga Markets


Miniony tydzień na rynku ropy upływał pod znakiem stonowanych wzrostów, aż do piątkowej sesji, kiedy to cena „czarnego złota” wystrzeliła w górę, przebijając opór w okolicach 55 USD za baryłkę  i osiągając najwyższą wartość w tym roku. Na zielono zaświeciły także pozostałe rynki, a to wszystko w skutek pozytywnych wieści w sprawie trwającej wojny handlowej na linii Stany Zjednoczone – Chiny, która w znacznym stopniu odpowiada za „niedźwiedzi” nastrój w ostatnich miesiącach. „Bycze” nastawienie inwestorów wspiera również pogłębiający się konflikt w Wenezueli, oraz konsekwencje nałożonych przez Amerykanów sankcji na ten kraj.

Cena ropy naftowej
WTI D1

Doświadczenie pokazuje, że do wszelkich komentarzy odnośnie chińsko-amerykańskiego konfliktu należy podchodzić z dystansem, natomiast w kontekście zbliżającego się końca tymczasowego porozumienia (1 marca), każdy pozytywny przekaz jest na wagę złota. W najnowszym komunikacie, rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders, wskazała że zakończone w piątek rozmowy w Pekinie przyniosły postęp. W spotkaniu brała udział amerykańska delegacja składająca się z przedstawiciela handlu USA – Roberta Lighthizera i sekretarza skarbu – Stevena Mnuchina oraz prezydent Chin Xi Jinping, który również stwierdził, że osiągnięto znaczący postęp oraz zapowiedział kontynuację negocjacji. Wydaje się mało prawdopodobne, że kompleksowe porozumienie zostanie osiągnięte przed terminem 1 marca, ale Wall Street Journal donosi, że Biały Dom może zgodzić się stworzenie ramowej umowy handlowej, co pozwoli na kontynuację rozmów po terminie. Prezydent Trump zasygnalizował również, że byłby gotów wstrzymać nałożenie taryf, gdyby obie strony czyniły postępy.

Jednocześnie Pekin musi negocjować również na innym froncie – tym razem z wenezuelską opozycją. W ciągu ostatniej dekady Chiny pożyczyły Wenezueli ponad 50 miliardów dolarów, które mają zostać spłacone poprzez sprzedaż ropy. Chińczycy są świadomi, że los przyjaznego im Nicolasa Maduro wisi na włosku i lada dzień może on stracić władzę w Wenezueli. Dlatego też w obawie o utratę zainwestowanych środków Pekin próbuje się zabezpieczyć, aby w nowym rozdaniu nikt nie zapomniał o zaciągniętych długach. 

Handluj ropą u brokera TMS

Zaskakujące, ale beneficjentem konfliktu w Wenezueli może zostać Iran. Według coraz większej liczby ekspertów Stany Zjednoczone prawdopodobnie przedłużą swoją zgodę na dalszy import irańskiej ropy dla grupy 8 krajów, która wygasa wraz z początkiem maja. Biały Dom obawia się, że spadek wydobycia w Wenezueli w połączeniu z całkowitym zakazem eksportu „czarnego złota” z Iranu spowoduje silny wzrost cen ropy i uderzy w amerykański wzrost gospodarczy. Co więcej, Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) ostrzega, że w najbliższym czasie wiele rafinerii może mieć znaczący problem z zaopatrzeniem w wymagany gatunek ropy. Problemy polityczne wokół Iranu i Wenezueli, zmniejszona produkcja w Meksyku i ograniczenia infrastrukturalne w Kanadzie powodują, że cena ciężkich gatunków ropy wzrasta, a większa podaż słodkiej i lekkiej ropy z amerykańskich łupków nie jest alternatywą.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here