Naga Markets


Niniejszy artykuł jest kolejnym z cyklu wprowadzającego do mechaniki opcji waniliowych przygotowanego we współpracy z brokerem easyMarkets umożliwiającym trading na wielu rynkach i klasach aktywów. Pozostałe artykuły z cyklu znajdziesz TUTAJ


Mam nadzieję, że ochłonęli Państwo po pierwszej dawce opcji pojedynczych, a przy tym wierzę, że nie sprawiły one dużego problemu. Zastanawiałem się ostatnio, czego tak naprawdę potrzebujemy, aby handlować na szeroko pojętej giełdzie. Czy są jakieś szczególne predyspozycje, czy coś stanowi o naszej wygranej i czy jest to dla każdego? Szczerze, wydaje mi się, że tak. Predyspozycji jako takich można się nauczyć, a według mnie w bardzo dużej mierze kluczem jest po prostu cierpliwość. Dlaczego? Kupując long call, musimy być cierpliwi aby cena dotarła na poziomy wyższe niż zapłacona premia. To samo dzieje się gdy oczekujemy trendu.

Jeśli miałbym porównać cierpliwość w handlu odniósłbym się do szydełkowania. Fakt faktem sam tego nie robię i nigdy nie robiłem, aczkolwiek gdy patrzyłem jak moja babcia szydełkuje, ręce trzęsły mi się na sam widok.. Ile razy trzeba to pruć aby wyszło, przekładać, odkładać, zmieniać, modyfikować. Po prostu ręce opadają. Aczkolwiek ze wszystkiego można wyciągnąć lekcję. Moja babcia szydełkuje już od lat. Aktualnie robi to niemalże z zamkniętymi oczami, ale kiedyś nie było to takie proste, można powiedzieć, że doszła prawie do perfekcji w szydełkowaniu pomimo wcześniejszej frustracji.

I jaki z tego morał? Jeśli chcemy się czegoś nauczyć to pomimo niedogodności trzeba iść do przodu. Jak się nie udaje to odłożyć i wrócić na następny dzień handlu. Nic na siłę – identycznie jak w grach komputerowych, jeśli nie możemy wykonać misji – pasujemy i kolejnego dnia na przód! Tak to działa i chciałbym żebyśmy tak traktowali opcje. Spokojnie, powoli, ale do przodu. Jeśli long call’e są niezrozumiałe, nie idźmy dalej. Chwila przerwy i od początku, a zaczniemy naprawdę rozumieć i konsekwentnie zarabiać korzystając ze strategii opcyjnych.

Long Put

W dzisiejszym opracowaniu zajmę się opcjami sprzedaży, czyli opcjami put. Jest to drugi najpopularniejszy typ opcji pojedynczej. Long put, czyli kupujemy opcję sprzedaży. Działa bardzo podobnie do long call, a różnica polega na tym, że zakładamy spadek wartości instrumentu bazowego. Czyli liczymy na dłuższą i głębszą korektę, ponieważ long put najlepszy jest przy większej zmienności.

Ryzyko, identycznie jak w long call, ograniczone jest do wysokości zapłaconej premii, a maksymalny zysk jest teoretycznie nieograniczony (praktycznie jest ograniczony, ponieważ wartość danej pary walutowej nie spadnie poniżej 0 lub w jego okolice).

Opcja long put budową przypomina tak naprawdę pozycję krótką (short sell) w kontrakcie terminowym, ale w czym opcja jest lepsza od kontraktu? Inwestor, który nie ma stuprocentowej pewności, że zbliża się korekta, może kupić opcję put minimalizując tym samym ryzyko strat wynikające ze wzrostu ceny do poziomu zapłaconej premii. Kontrakty short sell niestety nie dają tego komfortu, więc gdy cena rośnie coraz bardziej, my tym bardziej tracimy (chyba, że zdecydujemy się wyjść z kontraktu).

Short Put

W przypadku gdy wystawiamy opcję sprzedaży, czyli sprzedajemy (short) put, sytuacja również przypomina opcję short call. W tym przypadku my, jako inwestorzy wystawiający opcję, jesteśmy bardziej narażeni na niebezpieczeństwo, ponieważ nasz zysk jest ograniczony do premii, którą otrzymaliśmy od nabywcy opcji za to, że ją wystawiliśmy.

Ryzyko i maksymalna strata teoretycznie jest nieograniczona, ale w praktyce cena akcji, czy waluty nie zejdzie poniżej 0. Short put jest rozsądnym wyjściem, gdy rynek jest stricte rosnący, a zmienność jest znikoma. Widać to dobrze na poniższe grafice.

W momencie, gdy wystawiamy opcję put oczekujemy tego, że cena instrumentu bazowego będzie wyższa. Dlaczego? Ponieważ wtedy otrzymamy od nabywcy maksymalny zysk, jako że dla nabywcy nie będzie opłacalne wykonywanie tej opcji przy wyższych cenach, skoro zakładał ich spadek. W momencie gdy instrument bazowy zaczyna pikować, wtedy delikatnie mówiąc, możemy znaleźć się w tarapatach. Inwestor, który kupił od nas opcję, jest w znacznie korzystniejszej sytuacji w momencie, gdy rynek jest pod ceną wykonania, ponieważ o to chodziło nabywcy. Aby kupić instrument bazowy taniej, niż ustalony poziom strike. Dla nas jako wystawcy stanowi to problem ze względu na to, że musimy dopłacić do interesu, a naszym przychodem była jedynie premia.

Przykład

wygląda analogicznie jak w przypadku short call (chodzi o przykład short call w tym artykule), aczkolwiek rynek jest niższy. Załóżmy więc, że za wystawienie opcji otrzymaliśmy 700 złotych premii. EURPLN kształtuje się na poziomie 4,3000, a nabywca jest po stronie long call naszej opcji opiewającej na 100 jednostek waluty. Po czasie, w dniu wygaśnięcia opcji (w przypadku opcji europejskiej, tylko dzień wygaśnięcia bierzemy pod uwagę) kurs EURPLN znajduję się na poziomie 4,1750 (czyli 1250 pips niżej). Nabywca oczywiście skorzysta z prawa sprzedaży opcji po cenie 12,5 grosza korzystniejszej (posiadając już albo kupijąc na rynku walor bazowy). Jako wystawca opcji poniesiemy koszt wynikający z różnicy ((4,30 – 4,1750)x100 – 700) = -550 złotych. I druga strona medalu. Jeśli cena w dniu wygaśnięcia wyniesie 4,4032 nabywca nie skorzysta z prawa sprzedaży i opcja wygaśnie, a my zachowamy 700 złotych premii.

Podsumowując

Tym sposobem przeszliśmy przez cztery rodzaje opcji pojedynczych call oraz put. Łatwiej już nie będzie, ponieważ w następnych artykułach, zaczniemy te instrumenty ze sobą łączyć tworząc odpowiednie strategie pod konkretne sytuację rynkowe.

Szczerze, najbardziej zależało mi na bardzo przystępnym wyjaśnieniu tych czterech instrumentów ze względu na to, że konkretne informacje możemy uzyskać w większości przypadków na portalach anglojęzycznych, a w naszym rodzimym języku brakuje prostego wyjaśnienia tego, jak opcję działają i do czego się przydają.

Uważam, że handel na giełdzie poniekąd wiąże się z poznawaniem nowych możliwości i wypływaniem na nowe wody, ponieważ tym sposobem możemy zbudować naprawdę profesjonalne portfolio instrumentów, które zaowocuje w przyszłości.

– Przemek Skwarzec

Kolejny artykuł z cyklu pt. “Strategia Long i short straddle” znajdziesz TUTAJ



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here