Naga Markets




Rynek opcji binarnych od początku swojego powstania ponad dekadę temu budził kontrowersje i dyskusje wśród traderów, jak i całej branży. Niektórzy widzieli w nich ciekawą alternatywę dla tradycyjnego handlu FX, idealną szczególnie dla początkujących, inni duże pole do manipulacji po stronie brokera i maszynę do wyciągania sporych pieniędzy od traderów. Z dniem 1 lipca rynek ten został oficjalnie uznany za nielegalny przez europejskiego regulatora, w związku z czym brokerzy nadal oferujący związane z nim instrumenty muszą liczyć się z wysokimi grzywnami. Na razie na „okres próbny” trzech miesięcy.


Przepisy ESMA wchodzą w życie – koniec pewnej epoki?

Opcje binarne to specyficzny rodzaj zakładu, w którym inwestor określa czy cena danego waloru wzrośnie lub spadnie w określonym interwale czasowym (od jednej minuty do nawet kilku tygodni). W przypadku zyskownego typowania, broker wypłaca zainwestowaną kwotę plus dodatkową prowizję w wysokości średnio 70-80%.

Chociaż sama idea rynku opcji binarnych nadal wydaje się bardzo ciekawa, to przez działania nieuczciwych brokerów – manipulujących cenami, blokujących wypłaty zysków, czy też nastawionymi na agresywny marketing wycelowany w najbardziej chciwych i naiwnych klientów szukających szybkich zysków, branża od dłuższego czasu nie cieszyła się dobrą opinią.

Pojedynczy brokerzy OB, którzy stawiali na wysoką jakość świadczonych usług otrzymali ostatni gwóźdź do trumny w tym roku, kiedy paneuropejski regulator rynków finansowych – European Securities and Markets Authority (ESMA) – zapowiedział chęć zablokowania marketingu oraz obrotu opcjami binarnymi na terenie całej Unii Europejskiej. Nowe przepisy weszły w życie z dniem 1 lipca 2018 (niedziela). Według obecnych ustaleń jest to rozwiązanie tymczasowe (na 3 miesiące). W ich czasie ESMA ma dokonać oceny tego jak wpłynęły one na rynek i podjąć decyzję, czy zostaną utrzymane w mocy bezterminowo, czy też zniesione na rzecz wcześniejszych regulacji.

„Zakaz ESMA dotyczący marketingu, dystrybucji i sprzedaży opcji binarnych inwestorom detalicznym jest odpowiedzią na nasze znaczne obawy dotyczące bezpieczeństwa traderów w związku z charakterystyką tego produktu finansowego” – komentował Steven Maijoor, przewodniczący ESMA.

Światowa nagonka na rynek opcji przynosi efekty

Rynek opcji binarnych od długich miesięcy kojarzony jest przede wszystkim z kolejnymi aferami oraz ostrzeżeniami regulatorów z różnych stron świata. Pod koniec stycznia brytyjska komisja nadzoru finansowego, Financial Conduct Authority (FCA), opublikowała ostrzeżenie skierowane do inwestorów detalicznych dotyczące opcji binarnych. Jak wynika z ustaleń organu, traderzy tracą dziennie średnio 87 tysięcy funtów w związku z oszustwami na tymże rynku.

W kwietniu przed inwestycjami ostrzegała również amerykańska CFTC, w serii materiałów wideo zatytułowanych „prawda o przestępstwach na opcjach binarnych”. „Opcje binarne mogą być pomocnym narzędziem hedgingowym dla niektórych inwestorów, ale istnieje tylko kilka podmiotów, które mogą legalnie oferować je traderom indywidualnym w USA. Poniższe wideo ma służyć jako dzwonek alarmowy dla inwestorów, aby Ci sprawdzali firmy, z którymi wchodzą w interakcje” – komentowała Erica Richardsor, dyrektor ds. publicznych CFTC.

Po opcjach czas na Forex. Dźwignia w dół i inwestorzy profesjonalni

Chociaż zdaniem traderów za rynkiem opcji binarnych niewielu będzie płakało, to podobne ograniczenia mają dotknąć również detaliczny rynek Forex – i to już od początku sierpnia bieżącego roku. Podobnie jak w przypadku opcji binarnych zostaną wdrożone na okres testowy. Nastawienie ESMA i brak chęci negocjacji swoich decyzji z branżą sugerują jednak, że plan ograniczenia dźwigni finansowej do maksymalnie 30:1 (Forex) i zaledwie 2:1 (CFD kryptowalutowe) będzie utrzymany bezterminowe.

Inwestorzy chcący obejść niekorzystne zmiany i korzystać z dźwigni do 200:1 mogą rozważyć między innymi zostanie klientami profesjonalnymi. Taką możliwość zaoferowała już zdecydowana większość działających na polskim rynku brokerów, między innymi XTB. Warunki ESMA co do zmiany statusu klienta detalicznego na profesjonalnego są następujące (należy spełnić dwa z trzech):

  • Transakcji o wartości stanowiącej co najmniej równowartość w złotych 50 000 euro każda, na odpowiednim rynku, ze średnią częstotliwościąco najmniej 10 transakcji na kwartał w ciągu czterech ostatnich kwartałów (wartość taką można osiągnąć  po zawarciu 10 transakcji o nominale 0,5 lota na parze EURUSD)
  • Wartość portfela instrumentów finansowych łącznie ze środkami pieniężnymi wchodzącymi w jego skład wynosi co najmniej równowartość w złotych 500 000 euro
  • Zatrudnienie w sektorze finansowym przez co najmniej rokna stanowisku, które wymaga wiedzy zawodowej dotyczącej transakcji w zakresie instrumentów finansowych lub usług maklerskich (do potwierdzenia umiejętności wystarczy przesłanie CV).

Należy jednak pamiętać, że klientów profesjonalnych  nie obejmują te same prawa co klientów detalicznych. ESMA gwarantuje co prawda wyższy lewar, nie zapewnia jednak ochrony przed ujemnym saldem, czy dostępu do funduszu gwarancyjnego.

Innym sposobem na obejście regulacji jest wniosek o przeniesienie rachunku do oddziału brokera regulowanego poza Unią Europejską (na przykład do Australii). Takową propozycję swoim klientom złożył między innymi Dukascopy, który jako Dukascopy Europe działa pod jurysdykcją ESMA, jednak jako Dukascopy Bank zarejestrowany w Szwajcarii (znajdujące się poza UE) nie musi przestrzegać najnowszych legislacji. W tym przypadku inwestor detaliczny ponownie musimy pamiętać, że nie jest chroniony przez prawo Unii Europejskiej, co może być szczególnie ryzykowne kiedy postawi na brokerów z egzotycznych jurysdykcji, w których o wiele łatwiej o uszustwo.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here