Naga Markets



Autorem analizy jest Łukasz Zembik, który jest specjalistą od analizy fundamentalnej. Podobna tematyka będzie podjęta podczas najbliższego darmowego szkolenia „Trading w oparciu o dane makroekonomiczne” (12 sierpnia o godz. 19:00): LINK

Rynek stóp procentowych, który determinuje przyszły ruch cen walut, w ostatnim czasie mógł wprowadzić w błąd wielu inwestorów podchodzących do inwestycji pod kątem fundamentalnym. Osobiście przestrzegam przed podejmowaniem decyzji inwestycyjnych jedynie w oparciu o suche cyfry, które niekiedy mogą nie wystarczyć aby poprawnie je zinterpretować.

W ostatnim tygodniu lipca bank centralny Nowej Zelandii zgodnie z oczekiwaniami podwyższył po raz czwarty w tym roku koszt pieniądza o kolejne 25 pb. Decyzja ta była szeroko oczekiwana przez rynek. Skąd więc tak silne osłabienie dolara nowozelandzkiego? NZD/USD spadło w przeciągu 7 dni sesyjnych z okolic 0,8700 do 0,8460 na piątkowej sesji 1 sierpnia. Ta ponad 200 punktowa przecena wynikała z komunikatu po posiedzeniu RBNZ, który całkowicie przysłonił fakt samej podwyżki stopy OCR (Official Cash Rate) Jak czytamy w raporcie, bank centralny oczekuje wzrostu PKB Nowej Zelandii na poziomie 3,7% w 2014 roku. Szef RBNZ przyznał, ze globalne warunki finansowe są mocno akomodacyjne i mają odzwierciedlenie w niskich stopach procentowych. Wheeler podkreślił wzrost sektora budowlanego, natomiast przyznał, że obecna inflacja pozostaje na poziomie umiarkowanym. Ostatni, dość drastyczny spadek cen mleka  oraz wyhamowanie wskaźnika CPI, spowodowało, że władze banku centralnego postanowiły wprowadzić pauzę w dalszym podnoszeniu kosztu pieniądza. Jednocześnie przyszłe zmiany stóp procentowych zostały uzależnione od danych ekonomicznych. W komunikacie podkreślono, że oczekiwania inflacyjne pozostają ograniczone.

Osłabienie waluty nowozelandzkiej to przykład tego, że rynek często reaguje na przyszłe wydarzenia, które będą miały miejsce w średnim bądź długim horyzoncie czasowym.   NZD/USD wydał się idealną parą do zawarcia transakcji short. Wiemy, że rynek w znacznym stopniu dyskontował kolejne podwyżki w 2014 roku. Obecna presja na Nowozelandczyku jest w pełni zrozumiała i może potrwać jeszcze przez pewien czas. Pamiętajmy, ze dolar amerykański w lipcu umocnił się do wszystkich walut krajów G10. Rozbieżne fundamenty obydwu walut dały ewidentny sygnał sprzedaży.

 

 



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here