Naga Markets



Odbudowa polskiego przemysłu. Wskaźnik PMI urósł do 47,2 punktuCzerwiec był drugim z rzędu miesiącem poprawy nastrojów polskich przedsiębiorców. Wskaźnik PMI wzrósł do 47,2 punktu, ale wciąż daleko jeszcze od zasygnalizowania wejścia w fazę ożywienia. Znoszenie epidemicznych ograniczeń daje jednak efekty, a optymizm wynika także z widocznej poprawy w części gospodarek światowych.

Polski przemysł powoli wraca do żywych

W czerwcu wyliczany przez IHS Markit wskaźnik PMI dla polskiego przemysłu zwiększył swoją wartość z 40,6 do 47,2 punktu. To wynik lepszy niż spodziewali się analitycy, ale wciąż niewystarczający, by ogłosić zakończenie negatywnych tendencji. Odbudowa koniunktury potrwa jeszcze kilka miesięcy, jeśli nie kwartałów. Eksperci Markit zwracają uwagę, że konsekwencje epidemii koronawirusa jedynie pogłębiły kłopoty, jakich sygnały były w naszej gospodarce widoczne już pod koniec 2018 r. To wówczas wskaźnik PMI rozpoczął ruch w dół, sygnalizując początek cyklicznego schładzania koniunktury.

Znoszenie ograniczeń związanych z epidemią spowodowało w czerwcu dynamiczny wzrost elementów wskaźnika PMI związanych z poziomem produkcji oraz nowych zamówień. Niemniej jednak produkcja kontynuowała trwającą już od dwudziestu miesięcy tendencję spadkową, zmniejszając jedynie jej dynamikę. Mniejsze było tempo spadku zatrudnienia, zaległości produkcyjnych oraz aktywności zakupowej firm. Niekorzystnym zjawiskiem jest z kolei spadek zamówień od kontrahentów zagranicznych.

Chińskie PMI utrzymuje się na dobrym poziomie

Spośród wskaźników gospodarek światowych uwagę zwraca dalsza poprawa w chińskim przemyśle, dla którego PMI już drugi miesiąc z rzędu utrzymuje się powyżej 50 punktów, czyli poziomu oznaczającego rozwój. Ogłaszanie wyjścia z recesji wydaje się jednak na razie stwierdzeniem zbyt optymistycznym. Niedawne informacje wskazują, że zagrożenie epidemiczne nie zostało jeszcze w pełni zażegnane i w każdej chwili może pojawić się kolejna fala zachorowań, a wraz z nią ograniczenia wpływające na aktywność biznesową. Po kwietniowym załamaniu, powoli poprawiają się odczyty PMI dla przemysłu niemieckiego. Wciąż jednak daleko im do wygenerowania zdecydowanie pozytywnych sygnałów. Na razie jest tylko mniej źle niż w poprzednich miesiącach.

W czerwcu wskaźnik wzrósł z 36,6 do 45,2 punktu. Tak słaby wynik jest pochodną dużego uzależnienia niemieckiej gospodarki od eksportu, a więc od koniunktury w pozostałych częściach świata. Potwierdzeniem tej tezy są podobne obserwacje dotyczące gospodarki japońskiej, w przypadku której przemysłowy PMI wzrósł do zaledwie 40,1 punktu. Japońska wersja wskaźnika, czyli Tankan, wyliczany przez Bank of Japan, wysyła jeszcze bardziej negatywne sygnały. Podobnie jest także w przypadku Szwajcarii, gdzie PMI w czerwcu nieznacznie obniżył się w porównaniu do maja.

Na tym tle zaskakująco dobrze wypada przemysł we Francji, dla którego wskaźnik wzrósł do 52,3 punktu oraz w mniejszym stopniu Włoch, gdzie PMI wzrósł z 45,4 do 47,5 punktu. Mocniej niż się spodziewano w górę poszedł PMI dla całej strefy euro, rosnąc z 39,4 do 47,5 punktu. Zgodnie z oczekiwaniami, do 50,1 punktu wzrósł PMI dla przemysły brytyjskiego, wskazując na zdecydowane odreagowanie epidemicznego szoku z poprzednich miesięcy.

Generalnie poprawa nastrojów przedsiębiorców widoczna jest w większości krajów, ale jeszcze za wcześnie na optymistyczne wnioski. Gospodarki z kryzysu będą wychodziły jeszcze przez kilka kwartałów. Dopiero w przyszłym roku można spodziewać się większej poprawy koniunktury, pod warunkiem że jesienią nie wystąpi druga fala epidemii.

Autor poleca również: 



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here