TMS


chińska świątyniaJeszcze nie tak dawno, analitycy ekstrapolując z niedawnej przeszłości wysuwali wnioski, że okres szybkiego wzrostu gospodarczego Chin będzie bezterminowo podtrzymywany sprawiając, że Chiny wysuną się na potęgę gospodarczą zagrażając wpływom dotychczas najsilniejszej gospodarki światowej jaką jest USA. Jednak jak wiadomo przewidywanie przebiegu jakiegoś zjawiska w warunkach nieznanych na podstawie znajomości analogicznego zdarzenia może prowadzić donikąd. Czy tym razem może być podobnie oddalając wizje wysuwającej się na prowadzenie chińskiej gospodarki? 


W latach 80-tych panowało przekonanie, że Chiny oraz Japonia będą najsilniejszymi gospodarkami światowymi, mającymi największe wpływy, co jak wiemy dziś – okazało się niezbyt nietrafionym rokowaniem. Choć sama gospodarka chin faktycznie jest istotna i wpływa na światowe rynki finansowe (o czym mogliśmy przekonać się i w tym miesiącu) to jednak do “numeru jeden” pozostaje naprawdę daleko. Niewątpliwie jednak obecnie najostrzejsza konkurencja polityczna i gospodarcza toczy się pomiędzy Chinami i USA.

Popularny pogląd wśród analityków jest taki, że w ciągu najbliższych 20 do 25 lat gospodarka chińska będzie znacznie większa niż gospodarka Stanów Zjednoczonych. Jednak czy pogląd ten – podobnie jak we wspomnianych latach 80-tych – może po raz kolejny okazać się chybiony?

Zobacz również: Apple traci 7,5% w godzinach posesyjnych, winna wojna handlowa

Obecna sytuacja chińskiej gospodarki

Aktualna sytuacja chińskiej gospodarki nie napawa optymizmem. Co więcej – wśród większości inwestorów coraz szerzej panuje przekonanie o tym, że to własnie od Chin rozpocznie się kolejny kryzys finansowy, który zatoczy swój krąg nad największymi gospodarkami począwszy od USA – skończywszy na najsilniejszych gospodarkach strefy euro zgodnie z zasadą o połączeniu gospodarek w jednym wielkim systemie sekurytyzacyjnym.

Do takich refleksji może skłaniać choćby analiza odczytów gospodarczych, które z miesiąca na miesiąc coraz to bardziej słabną. Według dalszych prognoz – wzrost gospodarczy Chin może spaść poniżej 6,5 proc. w czwartym kwartale, a pierwsze trzy kwartały 2019 roku mogą zachowywać się podobnie. Widoczna tendencja spowolnienia gospodarczego nadal trwa, a tempo spowolnienia rośnie. O dokładnych danych dowiemy się jednak dopiero 21 stycznia o godzinie 2 w nocy naszego czasu.

Reakcja chińskiego rządu?

To co jednak wiemy do tej pory to stale słabnące odczyty takie jak PMI dla przemysłu, który po raz siódmy raz z rzędu okazał się słabszy od poprzednich miesięcy. Taki – nadal słabnący sentyment – wylewa się na światowe rynki, powodując, że ostatnie miesiące należą do obozu niedźwiedzi. Pytanie jakiem się nasuwa w tym momencie brzmi, czy rząd zacznie reagować w obliczu zbliżającej się recesji na chińskim rynku?

Może Cię zainteresować: Chiny na rozdrożu w 2019 r. Silny wzrost zadłużenia uratuje gospodarkę przed recesją?

Jak już wiemy chińscy przywódcy zobowiązali się do zapewnienia wsparcia dla gospodarki w 2019 roku poprzez między innymi obniżenie podatków co znacznie zmniejszy obciążenie przedsiębiorstw – zwłaszcza tych małych. Dodatkowo rząd zobligował się do jak najlepszego podejścia do nadal trwającego sporu handlowego ze Stanami Zjednoczonymi.

Jeśli stymulacja zostanie wprowadzona już niedługo – liczyć będzie można na ożywienie gospodarcze nie tylko w samych Chinach, ale również wśród największych partnerów handlowych tego kraju. W tym momencie jednak wizja Chin jako najsilniejszej gospodarki światowej musi odejść na drugi plan, podczas gdy priorytetem dla kraju jest ustabilizowanie obecnej sytuacji. W takim kontekście trudno przychylić się zatem do twierdzenia, czy za 20 do 25 lat (jak wynika z szacunków analityków) Chiny mają szansę stać się numerem jeden.



Noble Markets

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here