Naga Markets



Obligacje w świecie zerowych stóp procentowych – czy to jeszcze ma sens?Zerowe stopy procentowe znane są na rynkach zachodnich już od wielu lat, jednak dopiero wraz z pandemią koronawirusa zawitały one również do Polski. Prowadzenie ekspansywnej polityki pieniężnej (m.in. za pomocą obniżania stóp procentowych) doprowadziło do znaczącego spadku atrakcyjności inwestycji uznawanych powszechnie za bezpieczne, czyli lokaty i obligacje skarbowe. Ich oprocentowanie w obecnych realiach znajduje się więc de facto poniżej poziomu inflacji. Aby skutecznie chronić swoje pieniądze przed utratą wartości, warto więc rozważyć alternatywne (i często mniej bezpieczne) sposoby lokowania kapitału, takie jak „Portfel 55/35/10”, o czym pisaliśmy na Comparic.pl. Jak wskazuje DM BNP Paribas, osiągnięcie wyższego zysku na rynkach rozwiniętych jednoznaczne jest z odejściem od tradycyjnych obligacji rządowych.

  • Polityka zerowych stóp procentowych prowadzona w niektórych krajach doprowadziła do drastycznego spadku opłacalności inwestycji w bezpieczne obligacje skarbowe.
  • Wartą rozważenia alternatywą są obligacje komercyjne o ratingu inwestycyjnym.
  • Jak wskazuje DM BNP również obligacje krajów rozwijających się powinny znaleźć się w polu potencjalnego zainteresowania inwestorów.

Obligacja obligacji nie równa – czyli nie wszystkie takie zerowe

Omawiając temat obligacji, należy wskazać, że obligacja obligacji nie równa. Za najbezpieczniejsze uchodzą emitowane przez skarb państwa. Również te emitowane przez lokalne samorządy można uznać za całkiem bezpieczne (szczególnie w przypadku dużych jednostek jak miasta wojewódzkie czy też same województwa). Niemniej należy pamiętać, że obligacje emitowane mogą być również przez prywatne firmy – mamy wtedy do czynienia z obligacjami korporacyjnymi.

Te artykuły również Cię zainteresują




Zarówno obligacje skarbowe, jak i korporacyjne posiadają rating, który określa poziom ryzyka kredytowego emitenta. Sam rating określany jest przez zewnętrzne agencje takie jak Fitch, Moody’s czy też Standard & Poor’s. Zasadniczo przyjmuje, że obligacje korporacyjne są bardziej ryzykowne aniżeli skarbowe (w obrębie danego kraju, ponieważ państwa, co do zasady, nie bankrutują), a jak wiadomo, większe ryzyko wymaga większego wynagrodzenia.

Jak wskazuje BM BNP Paribas, wartą rozważenia inwestycją jest ta w europejskie i amerykańskie obligacje o ratingu inwestycyjnym (firmy o wysokiej renomie i dobrej sytuacji finansowej). Aktywne działania (skup obligacji) FED-u w Stanach Zjednoczonych i EBC w Europie powinny potencjalny zysk z tego typu inwestycji.

Na lokalnym rynku również preferujemy alokację w obligacje korporacyjne względem obligacji skarbowych. Inwestor może zainteresować się obligacjami korporacyjnymi deweloperów i spółek budowlanych. Z uwagi na ryzyko płynności na rynku Catalyst, preferujemy emisje dużych i rozpoznawalnych spółek, które także notowane są na GPW. Ponadto w celu ograniczenia ryzyka niewypłacalności pojedynczego emitenta, inwestor powinien również rozważyć inwestycję w fundusz inwestycyjny z segmentu obligacji korporacyjnych, za pośrednictwem którego będzie mógł on zdywersyfikować ryzyko kredytowe swojego portfela instrumentów dłużnych – wskazują analitycy BM BNP Paribas w swoim raporcie dot. inwestycji na rynku długu.

To może Cię zainteresować: Inwestowanie pasywne przez fundusze ETF – jakie są wady i zalety?

Państwa rozwijające szansą na zarobek?

O ile obligacje państw rozwiniętych (m.in. kraje UE) zasadniczo są oprocentowanie mizernie, to już kraje zaliczane do grona tzw. państw rozwijających się oferują niejednokrotnie zdecydowanie wyższe oprocentowanie. Tego typu obligacje mogą być emitowane zarówno w walucie lokalnej, jak i dolarach amerykańskich, jednak w obydwu przypadkach należy mieć na uwadze ryzyko walutowe (co jest niezwykle istotne). W celu ograniczenia ryzyka walutowego warto rozważyć tego typu inwestycje za pomocą ETF-ów lub funduszy inwestycyjnych.

Obligacje w świecie zerowych stóp procentowych – czy to jeszcze ma sens?
Źródło: Biuro Maklerskie BNP Paribas, “Tematy Inwestycyjne 2021”

Stratedzy Grupy BNP Paribas wskazują również ekspozycję na obligacje emitentów pochodzących z rynków rozwijających się, wycenianych w USD oraz w walutach lokalnych. Pierwsza, jak i druga kategoria instrumentów powinna zyskiwać w środowisku słabnącego amerykańskiego dolara oraz wzrostu apetytu na ryzyko ze strony globalnych inwestorów, za co odpowiada prognozowane odbicie aktywności gospodarczej w 2021 roku, tj. po stopniowym rozwoju działań w zakresie dystrybucji szczepionki na COVID 19. – napisano w raporcie BM BNP Paribas.

Zobacz również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here