Naga Markets



Barack Obama oraz David Cameron wspólnie odpowiadali na pytania dziennikarzy w trakcie trwania konferencji prasowej w Londynie.
Barack Obama oraz David Cameron wspólnie odpowiadali na pytania dziennikarzy w trakcie trwania konferencji prasowej w Londynie. |źródło: www.mirror.co.uk

Prezydent Stanów Zjednoczonych, największej gospodarki świata z pewnością jest osobą, której słowa mają wielką moc. Niedawny przypadek interwencji słownej Baracka Obamy w sprawie tak zwanego Brexitu wydaje się to potwierdzać…


W zeszłym tygodniu Brytyjczycy gościli u siebie amerykańskiego prezydenta, który kilkoma zdaniami wypowiedzianymi w trakcie trwania konferencji prasowej wespół z premierem Davidem Cameronem zdobył serca londyńskich euroentuzjastów.

Te artykuły również Cię zainteresują




Opinia Obamy była zgodna z tą forsowaną przez brytyjskiego premiera, a która jasno wskazuje, że Wielka Brytania straci na opuszczeniu struktur unijnych. Prezydent Stanów Zjednoczonych stwierdził, że nieodzowną częścią przyjaźni pomiędzy dwoma krajami jest szczerość. Wyraźnie podkreślił, że w razie gdyby doszło do rozłamu, Wyspy staną na końcu kolejki handlowych partnerów USA.

Obama stwierdził również, że ma pełne prawo do wypowiadania się na temat Brexitu, ponieważ zwolennicy tej idei liczą na jeszcze większe pogłębienie sojuszu pomiędzy dwoma anglosaskimi krajami. Wciąż słyszymy od nich co zrobią Stany Zjednoczone gdy w końcu dojdzie do rozłamu. Uważam, że dobrze gdyby Brytyjczycy usłyszeli co zrobią Stany Zjednoczone z ust prezydenta tego kraju – stwierdził na konferencji Barack Obama.

Takie stanowisko jednego z najważniejszych partnerów Wielkiej Brytanii całkowicie zmienia obecną na Wyspach sytuację. Na wypowiedź Baracka Obamy natychmiast zareagowali bukmacherzy, którzy w tym momencie wyceniają szanse na pozostanie Wielkiej Brytanii w strukturach unijnych na nieco ponad 75%. Z pewnością w drugiej połowie tygodnia pojawią się sondaże, które być może potwierdzą zmianę nastawienia szerszej grupy Brytyjczyków co do czerwcowego referendum. Szala zwycięstwa już od kilku(nastu) dni przechylała się w stronę zwolenników pozostania w Unii kosztem osób wciąż niezdecydowanych.

Reakcja rynków na słowa Baracka Obamy również była błyskawiczna. W piątek przez niemal cały dzień obserwowaliśmy wzrosty GBP zarówno wobec USD jak i EUR. Poniedziałkowe otwarcie okazało się jeszcze lepsze – na wykresach pojawiła się luka, która jednak dość szybko została domknięta. Obecnie obserwujemy walkę popytu i podaży właśnie w okolicy piątkowego zamknięcia (1,1412):

GBPUSDH1



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here