Naga Markets


logo Quadriga QuadrigaCXNieżyjący już założyciel kanadyjskiej giełdy kryptowalut QuadrigaCX, Gerry Cotten, rzekomo finansował działalność giełdy za pomocą własnych pieniędzy. Miało to miejsce podczas sporu sądowego z dużym kanadyjskim bankiem. Jennifer Robertson, wdowa po Cottenie, ujawniła szczegóły dotyczące sytuacji finansowej giełdy w oświadczeniu opublikowanym 13 marca.

W dokumencie czytamy, że Cotten wpłacał własne pieniądze na konto giełdy, aby finansować wypłaty środków swoich klientów. Proceder zaczął się po tym, jak Kanadyjski Imperial Bank of Commerce (CIBC) zamroził pięć rachunków firmy, na których znajdowały się środki o wartości 21,6 miliona dolarów. Robertson stwierdziła:

 „Chociaż nie miałam bezpośredniej wiedzy o tym, jak Gerry zarządzał biznesem, powiedział mi, że oddał swoje własne pieniądze z powrotem do QCX. Wierzę, że Gerry miał na uwadze interes firmy i troszczył się o swoich klientów.”

Sporne środki

W tym czasie CIBC zamroził konta należące do procesora płatności giełdy, Costodian Inc. CIBC zwrócił się następnie do sądu o zatrzymanie spornych funduszy i zbadanie sprawy pod tym kątem, czy należą one do QuadrigaCX, Costodian, czy 388 innych użytkowników, którzy zdeponowali na platformie środki.

Quadriga przekazała następnie sądowi, że bank zamrużając fundusze popełnił błąd i twierdziła, że jest niekwestionowanym właścicielem większej części środków, ponieważ nie było „dowodów” na konkurujące roszczenia.

Co dalej z giełdą?

W ostatnim oświadczeniu Robertson ujawniła również, że firma prawna reprezentująca obecnie giełdę zaprzestanie współpracy z QuadrigaCX, prawdopodobnie z powodu konfliktu interesów.

Wcześniej Robertson zwróciła się też do sądu z wnioskiem o odszkodowanie w wysokości 225 000 USD tytułem rekompensaty za poniesione koszty, które poniosła w czasie procesu badania sprawy platformy.

Podczas gdy kwestia spłacania Robertson była podobno dyskutowana w sądzie, kancelaria reprezentująca klientów QuadrigaCX, Cox & Palmer, jest przeciwna zwrotu kosztów. W piśmie skierowanym bezpośrednio do sądu, firma argumentowała, że ​​spłata nie powinna zostać przyznana sprawa w pełni się nie zakończy.

Problemy firmy zaczęły się jeszcze w grudniu 2018 r., kiedy to jej założyciel, Gerry Cotten, zmarł w czasie wycieczki do Indii na ostrą niewydolność jelit. W związku z tym, że ponoć tylko on miał dostęp do portfeli prywatnych giełdy, na których znajdowały się kryptowaluty klientów, dostęp do środków został bezpowrotnie utracony. Mowa o niebanalnym saldzie o wartości 145 milionów dolarów.

Jennifer Robertson, wdowa po Cottonie, twierdzi, że ani ona, ani inne osoby zaangażowane w działalność giełdy nie wiedziały, gdzie przechowywał on aktywa kryptograficzne.

echo adrotate_group(34, 0, 0, 0);


tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

echo adrotate_group(47, 0, 0, 0);

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here