Naga Markets

O sprawie Bitmarket.pl chwilowo ucichło. Temat jednak powraca. Jak poinformował naszą redakcję Mike Newman, były klient firmy, okazuje się, że Marcin A., były szef giełdy, przebywa w areszcie i ponoć jest w posiadaniu 250 BTC.

Sprawą zajął się nowy prokurator – Cezary Grabala.





Na dzień dzisiejszy do prokuratury zgłosiło się zaledwie 600 poszkodowanych. Co jest warte zaznaczenia, ponoć liczba ta niemal codziennie wzrasta. Z jednej strony to dobrze, z drugiej – wydłuża procedurę, bowiem wszyscy oni muszą zostać przesłuchani. Może to więc wydłużyć całość dochodzenia o miesiące.

Dziś sprawa ma już charakter międzynarodowy. Ponoć zaangażowano w nią służby i instytucje międzynarodowe (niestety nie udało nam się dowiedzieć jakie konkretnie).

Marcin A. posiada 250 BTC?

Prokuraturze udało się jak na razie zabezpieczyć kwotę wszystkich środków giełdy na około 10 proc. utraconej całości. Przekłada się to zapewne na ok. 10 mln zł.

Sam były szef Bitmarket.pl Marcin A. został zatrzymany w ramach 3-miesięcznego aresztu. Areszt ten będzie “bezwzględnie” przedłużany dopóki, dopóty prokurator nie uzyska pełnej współpracy ze strony Marcina A.

Ponadto, co może najbardziej zainteresować poszkodowanych, ponoć Marcin A. jest w posiadaniu minimum 250 BTC.

Dziś prokurator Grabala przewiduje dla A. 2/3 wyroku z wyroku dot. Amber Gold.

Bossa

Upadek Bitmarket.pl a zarzuty

Już 12 września 2019 r. w Prokuraturze Okręgowej w Suwałkach zaplanowano  czynności procesowe z udziałem Marcina A. W szczególności został mu ogłoszony zarzut popełnienia przestępstwa polegającego na tym, że od maja 2015 r.  do  7 lipca 2019 r. w Olsztynie i innych miejscowościach, poprzez sieć Internet działając w imieniu  w imieniu spółek z siedzibą w Londynie i na Seszelach  wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, na  giełdzie wymiany walut wirtualnych prowadzonej pod domeną bitmarket.pl, wprowadzając w błąd 525 jej użytkowników doprowadził ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem o łącznej wartości 22.661.288 złotych. Czyn ten kwalifikowany jest  z art. 286 par. 1 k.k. w zw. z art. 294 par.1 kk w zw. z art. 12 par. 1 kk.

Nadto Marcinowi A. zarzucono,  że w 2019 roku w Olsztynie, działając w imieniu spółki z siedzibą w Londynie, sprzedając innej osobie udziały w spółce, doprowadził go  do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 120.000 zł, zapewniając nabywcę o braku zobowiązań i dobrej kondycji finansowej spółki, czym wprowadził go w błąd, gdyż w momencie sprzedaży nieuregulowane zobowiązania spółki sięgały 22.661.288 zł. Jest to  przestępstwo kwalifikowane  z art. 286 par. 1 k.k.

EDIT:

Prokurator Grabala zdementował kwestię posiadania przez Marcina A. 250 BTC w rozmowie z mediami.



Śledź nas w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas >>









Poprzedni artykułDonald Trump byłby słabym inwestorem? Giełda zignorowała jego wezwanie do wzrostów
Następny artykułSzef RBA ostrzega: QE przynosi efekt przeciwny do zamierzonego
Redaktor sekcji kryptowalutowej Comparic.pl. Publicysta oraz promotor walut cyfrowych i technologii blockchain. W 2016 r. współorganizował pierwsze w Polsce (i w tej części Europy) konsultacje społeczne dot. kryptowalut w Sejmie. Od lipca 2017 r. pełni funkcję sekretarza w Polskim Stowarzyszeniu Bitcoin.